Cukier i metafizyka

Czytam właśnie informację o pozytywnej opinii, jaką na temat Polski i Polaków wystawia niemiecki "Der Spiegel". A czyni to u progu wejścia kraju do Unii. Okazuje się, że w przeciwieństwie do Czechów, Polacy zrezygnowali z szału zakupu cukru i ryżu, które mają zdrożeć. No cóż, to co pozytywne, zawsze jest miłe dla ucha i oka. Choć, gdy miarą oceny pozytywnej jest ilość cukru na...
Czyta się kilka minut

Czytam właśnie informację o pozytywnej opinii, jaką na temat Polski i Polaków wystawia niemiecki "Der Spiegel". A czyni to u progu wejścia kraju do Unii. Okazuje się, że w przeciwieństwie do Czechów, Polacy zrezygnowali z szału zakupu cukru i ryżu, które mają zdrożeć. No cóż, to co pozytywne, zawsze jest miłe dla ucha i oka. Choć, gdy miarą oceny pozytywnej jest ilość cukru na głowę klienta - entuzjazm wydaje się cokolwiek pomniejszony.

Osobiście, bardziej niepokoi mnie to, że wchodząc w struktury Unii, wchodzimy unurzani w szambie korupcji, afer, rozgrywek politycznych, z klarującymi się jako jedynymi alternatywnymi poglądami pewnego mocno opalonego pana w biało-czerwonym krawacie… Niepokoi mnie to, że zatracamy w tym morzu afer i przestępczości kontrolowanej (bo nie karanej, ale sterowanej rozlicznymi przepisami i chwytami adwokatury) zdolność postrzegania spraw takimi, jakimi one są, zdolność jasnej oceny dobra i zła. Rodzi się we mnie wręcz norwidowska tęsknota "do tych, co mają tak - za tak, nie - za nie, tęskno mi, Panie…"

Nie tęskno mi natomiast do rozmytych prawd. Ostatnio czytałem w "Przekroju" felieton Kazimierza Kutza wychwalający zmarłego o. Stanisława Musiała, jezuitę, znanego z wystąpień zwalczających antysemityzm, zwłaszcza tam, gdzie go nie ma i nie było. Musiał poczynił opublikowany niedawno w "Wyborczej" wywiad, który mógł zostać ponoć opublikowany dopiero po jego śmierci. Kutz odnajduje w nim wielką bliskość poglądów, zwłaszcza po zdaniu jezuity "dla mnie człowiekiem wierzącym jest ten, kto jakoś na swój sposób przeżywa pytanie: kim jestem? i czym jest ten świat?" (cytuję z pamięci).

Niestety, nie bardzo utożsamiam się z takim katechizmem. Trochę jest on, w moim odczuciu, pójściem na skróty. Oczywiście, pytania - kim jestem? i czym jest świat? mogą być pytaniami poważnymi, ale one domagają się pewnej przestrzeni ich postawienia. Nie przy szklance piwa czy wódki. Pisał Jan Paweł II, mniej jak widać bliski Kutzowi: "Kto nie uznaje Boga jako Boga, ten sprzeciwia się najgłębszej koncepcji osoby ludzkiej". Uwikłani w afery, uspokojeni, gdy idzie o cukier i płytcy w sferze pytań najważniejszych - wchodzimy. Weszliśmy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 19/2004