Pan Zagłoba w Sienkiewiczowskim "Potopie" pytany o to, co się stanie, jeżeli król szwedzki wygra bitwę pod Warszawą, odpowiedział - nic się nie stanie. Szwedzi tak czy inaczej poniosą klęskę. Była to lekcja myślenia politycznego przeciwstawionego myśleniu wydarzeniowemu. Kiedy czytają Państwo te słowa,...
Pan Zagłoba w Sienkiewiczowskim "Potopie" pytany o to, co się stanie, jeżeli król szwedzki wygra bitwę pod Warszawą, odpowiedział - nic się nie stanie. Szwedzi tak czy inaczej poniosą klęskę. Była to lekcja myślenia politycznego przeciwstawionego myśleniu wydarzeniowemu. Kiedy czytają Państwo te słowa, jesteście już obywatelami Unii Europejskiej. I co? Nic się nie stało. Nawet ceny nie wzrosły. A dokładniej wzrosły przed datą naszego wejścia do Unii. Tak bowiem zachowuje się normalny rynek. Pewnie gdyby nie potępieńcze swary w łonie partii postkomunistycznej i dramatyczne notowania rządu, (połączone z sondażowym sukcesem Andrzeja Leppera) do Polski napłynęłoby nieco więcej inwestycji a nasza waluta byłaby nieco mocniejsza. To wszystko. Jednorazowe wydarzenie w postaci wciągnięcia polskiej flagi na unijny maszt nie wpływa na życie obywatela. Jest tylko cezurą dla przyszłych historyków. Jako student historii bardzo się dziwiłem, kiedy czytałem, że obywatele starożytnego Rzymu nie zauważyli abdykacji Romulusa Augustulusa i ich życie wyglądało dokładnie tak samo w starożytności, jak w średniowieczu.
Nie znaczy to wszakże, że wejście do Unii Europejskiej jest nic nie znaczącym wydarzeniem. Tyle, że skutki tej akcesji będziemy odczuwali dużo później. No może trochę później. Jesienią powinny popłynąć pierwsze dopłaty dla rolników. To dobrze. Między innymi dlatego rządzący tak kurczowo trzymają się stołków, że liczą na to, iż zmieni się nastawienie polskiej wsi. Ale skutki nieprzyjemne w postaci bankructw firm i zwiększonej kontroli urzędniczej pojawią się w tym samym czasie. A najgorzej będzie w roku przyszłym, bo skończą się zapasy skwapliwie zachomikowane w małych firmach, zaś coraz silniejszy będzie nacisk na wypełnianie najróżniejszych europejskich norm. Na dodatek okaże się, że należnych nam funduszy unijnych nie potrafimy zaabsorbować, a wpłaty do budżetu wspólnot wnosić trzeba. W tym sensie przewlekanie wyborów do roku 2005 jest politycznym błędem, który może doprowadzić do władzy populistów.
Potem będzie już coraz lepiej. Ale naprawdę naszą przynależność do UE zaczniemy dostrzegać za dwa, trzy lata. Święto 1 Maja jest więc tylko świętem wąskich elit. Artykuł redaktora Kuczyńskiego ilustruje jak dobrze radzą sobie poza Unią Norwegowie. Tak również można. My już jesteśmy w środku. I zaczynamy od dobrej wiadomości. Cała debata o unijnej konstytucji okazała się pustą i bezsensowną dyskusją. Decyzja rządu brytyjskiego, by przeprowadzić referendum w sprawie Konstytucji Europejskiej (a referendów będzie ponad 15 w Europie) oznacza, iż Anglicy dokonają pogrzebu tego dokumentu, który nad Tamizą ma 18 procent poparcia. I to jest najbardziej optymistyczne - obywatele UE po raz kolejny okazują się dużo rozsądniejsi od jej urzędników. Co i nam, jako obywatelom Wspólnoty, powinno dać do myślenia.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













