Logo Przewdonik Katolicki

Jeden z wielu, nie jedyny

ks. Wojciech
Fot.

W obecnych czasach trudno zrozumieć takie zdarzenie. Nawet wydaje się być mało prawdopodobne, niewiarygodne. A jednak... Historia wydarzyła się w jednym z wielu zakładów pracy w Polsce, należącym do niemieckich właścicieli. Wszyscy pracownicy byli ubezpieczeni. Nigdy nie pracowali w niedzielę czy święta. Także wiele sobót było wolnych. Pensje były różne, ale dobre. Gdyby wszyscy...

W obecnych czasach trudno zrozumieć takie zdarzenie. Nawet wydaje się być mało prawdopodobne, niewiarygodne. A jednak... Historia wydarzyła się w jednym z wielu zakładów pracy w Polsce, należącym do niemieckich właścicieli. Wszyscy pracownicy byli ubezpieczeni. Nigdy nie pracowali w niedzielę czy święta. Także wiele sobót było wolnych. Pensje były różne, ale dobre. Gdyby wszyscy w Polsce za taką pracę otrzymywali takie pensje... Pewnego dnia Andrzej, jeden z pracowników tego zakładu, usiłował wynieść... robocze rękawice. Ich wartość... wynosiła kilka złotych. Na bramie został zatrzymany, rękawice mu odebrano. Spisano protokół. Następnego dnia otrzymał zwolnienie z pracy. Na jego miejsce szybko znaleziono nowego pracownika.
Strzeż uczciwości, przypatruj się prawości. (Ps 37, 37)

Problem bezrobocia w naszym kraju jest duży. Bywa, że sięga w niektórych regionach nawet do 40 procent. Brak pracy właściwie nie podlega dyskusji, chyba nikt nie pyta: Dlaczego nie pracujesz? Odpowiedź jest oczywista. Brak pracy wynika z braku możliwości zatrudnienia. Niekiedy brak pracy to brak kompetencji, umiejętności jej wykonywania. Niezmiernie rzadko występuje zawiniony brak pracy, na przykład z powodu popełnionej kradzieży albo spożywania alkoholu w godzinach pracy. Znam konkretną osobę, która sama zwolniła się z pracy z powodu złego jej wykonywania. Jakkolwiek spojrzymy na bezrobocie w Polsce, jest ono wielkim wyzwaniem dla tych, którzy w szerokim tego słowa znaczeniu o pracy decydują. Z logicznego punktu widzenia, żaden pracodawca nie zwalnia pracownika kompetentnego, solidnego i uczciwego. Takiego, dzięki któremu zakład czy konkretna produkcja się rozwija. Bywa, że wszyscy tracą pracę, bo przedsiębiorstwo, firma przestaje istnieć. Pewnego dnia ogłosiłem w swoim kościele, by do jego sprzątania przyszli bezrobotni. Choć o tym nie informowałem, zamierzałem każdemu za tę pracę zapłacić. Zjawił się tylko jeden... Ktoś w młodym wieku przyszedł do mnie po pieniądze, których ponoć brakowało na życie. Zaufałem, jednak poprosiłem o wykonanie prostej pracy polegającej na grabieniu liści i wyrywaniu zielska, którego było mało. Po wykonaniu zleconego zajęcia dałem zapomogę. Jakie było moje zdumienie, gdy wieczorem, udając się na to miejsce, zobaczyłem, że praca została wykonana bardzo niestarannie.
Przed nami ostatnie tygodnie starego roku, a od stycznia rozpoczyna się trudny okres zatrudnienia. Właśnie styczeń jest bodaj najbardziej martwym miesiącem, gdy chodzi o zamówienia, zlecenia, rozwój produkcji. Dopiero w lutym i marcu wszystko zaczyna się "ruszać". Powiedzenie "byle do wiosny" dla wielu bezrobotnych brzmi bardzo konkretnie.
Kończąc, bardzo proszę o "wyobraźnię miłosierdzia" wobec tych, którzy żyją wśród nas, dla których brak pracy to brak środków do życia. Działania wspólnotowe, zorganizowane mogą nieść wielką pomoc małym kosztem. Nie tylko przed świętami, ale i w styczniu warto nie ustawać w dostrzeganiu i pomaganiu tym, którym bezrobocie odbiera chęć do życia. Nie tylko na marginesie poruszanego problemu, warto zadać sobie pytanie: a ja jak pracuję...?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki