Potrzebujących ciągle przybywa

Rozmowa z Haliną Sajewską, wiceprezesem zarządu rejonowego i Krystyną Król, kierownikiem placówki Polskiego Czerwonego Krzyża w Gnieźnie



Ile osób korzysta z pomocy gnieźnieńskiego PCK?



Krystyna Król: - Na dzień dzisiejszy około stu osiemdziesięciu. Liczba ta jednak może ulec zmianie.



To więcej czy mniej w porównaniu do lat ubiegłych?



K. K. - Zdecydowanie więcej. W porównaniu...
Czyta się kilka minut

Rozmowa z Haliną Sajewską, wiceprezesem zarządu rejonowego i Krystyną Król, kierownikiem placówki Polskiego Czerwonego Krzyża w Gnieźnie

Ile osób korzysta z pomocy gnieźnieńskiego PCK?

Krystyna Król: - Na dzień dzisiejszy około stu osiemdziesięciu. Liczba ta jednak może ulec zmianie.

To więcej czy mniej w porównaniu do lat ubiegłych?

K. K. - Zdecydowanie więcej. W porównaniu z rokiem ubiegłym o blisko trzydzieści procent. To dość znaczny wzrost, który dowodzi, iż nasze społeczeństwo, a przynajmniej jakaś jego część, z roku na rok ubożeje.

Z sondaży, które pojawiły się niedawno w prasie, wynika coś zupełnie innego. Ponoć Polakom żyje się lepiej...

K. K. - Trudno mi się z tym zgodzić, przynajmniej jeśli chodzi o mieszkańców naszego regionu. Tak jak już powiedziałam, liczba korzystających z naszego wsparcia nie maleje, a rośnie. Po pomoc zgłaszają się coraz to nowe osoby, które mają bardzo niskie, niekiedy zerowe dochody. Podejrzewam, że dzieje się tak nie tylko w naszej instytucji.

Rozumiem, że pomagacie nie tylko osobom samotnym, ale i rodzinom...

Halina Sajewska: - Pomagamy przede wszystkim rodzinom. Zwłaszcza wielodzietnym, dotkniętym bezrobociem i biedą, w których nie pracuje ani matka, ani ojciec i które częstokroć nie mają po prostu za co żyć. Oczywiście pomagamy także osobom samotnym, starszym, bezdomnym i tym, które proszą o jednorazowe lub krótkoterminowe wsparcie. Główny nacisk kładziemy jednak na pomoc wielodzietnym rodzinom i matkom samotnie wychowującym dzieci, które przez dłuższy bądź krótszy okres czasu borykają się z poważnymi problemami finansowymi.

Co najczęściej słyszą Panie z ust tych ludzi?

K. K. - Chyba to, że sobie nie radzą, że są bezradni, że brakuje im na zapłacenie rachunków, kupienie lekarstw, obuwia, ubrań dla dzieci, a często także jedzenia. Wiele osób skarży się, że nie może wyjść z długów, że nie starcza od pierwszego do pierwszego, że notorycznie muszą szukać pomocy u rodziny, znajomych bądź w takich instytucjach jak nasza. Są załamani, zrozpaczeni, często zawstydzeni. Problemy, z którymi się borykają, historie, które opowiadają, są nierzadko tak dramatyczne, że trudno w nie uwierzyć. Jednak się zdarzają i to niejednokrotnie bardzo blisko nas, być może po sąsiedzku.

Nigdy nie odmawiacie pomocy?

H. S. - Staramy się nie odmawiać. Nie zawsze jednak możemy udzielić takiego wsparcia, jakiego byśmy chcieli i jakiego oczekują ludzie trafiający do nas. Dysponujemy tylko tym, co dostaniemy od ofiarodawców, osób prywatnych i sponsorów, oraz tym, co sami pozyskamy dzięki różnym zbiórkom i kwestom. Niestety, nie jest tego wiele. Można powiedzieć, że z roku na rok coraz mniej. Ludzie nie mają pieniędzy, firmy i zakłady pracy coraz rzadziej zdobywają się na filantropię, a potrzebujących ciągle przybywa.

Na co więc mogą liczyć ci, którzy do was zapukają?

K. K. - Przede wszystkim na pomoc materialną w postaci odzieży, butów i żywności. Ponadto na jednorazowe wyprawki dla pierwszoklasistów, które wydajemy co roku jesienią w ramach ogólnopolskiej akcji "Wyprawka dla żaka" i świąteczne paczki, które rokrocznie przygotowujemy przed Świętami Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy. Przy tej okazji chciałabym już dziś prosić wszystkich, którzy będą niebawem robić świąteczne zakupy, by zatrzymali się przy koszykach ze znaczkiem Polskiego Czerwonego Krzyża i włożyli coś do nich, co pomoże przygotować świąteczny stół najbardziej potrzebującym. Chciałabym również zaapelować do wszystkich, którzy mogą i chcą pomóc już teraz, by zgłaszali się do naszej siedziby. Najbardziej potrzebna jest zimowa odzież dla dzieci oraz żywność posiadająca długi termin ważności. Za wszystkie, nawet najmniejsze dary, będziemy bardzo wdzięczni.

Dziękuję za rozmowę

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2003