Jaka mąka, taki chleb

Nie pomoże sama reklama telewizyjna "Pij mleko!" - pierwszoklasistów coraz mniej! Kubków z mlekiem też w szkolnych świetlicach coraz mniej! A przecież to dla nich - dzieci budowano nie tak dawno nowe budynki szkolne! Ile zdrowia, roboczogodzin, pieniędzy wyzyskało od ludzi państwo "w czynie społecznym" i pod propagandowym hasłem: "Tysiąc szkół na 1000-lecie państwa polskiego"? A dziś...
Czyta się kilka minut

Nie pomoże sama reklama telewizyjna "Pij mleko!" - pierwszoklasistów coraz mniej! Kubków z mlekiem też w szkolnych świetlicach coraz mniej! A przecież to dla nich - dzieci budowano nie tak dawno nowe budynki szkolne! Ile zdrowia, roboczogodzin, pieniędzy wyzyskało od ludzi państwo "w czynie społecznym" i pod propagandowym hasłem: "Tysiąc szkół na 1000-lecie państwa polskiego"? A dziś mieszkańcy wsi Wysoka Lelowska z gminy Żarki k. Częstochowy ze łzami w oczach bronią "swojej" szkoły przed likwidacją. Koszty utrzymywania małej placówki są zbyt wysokie. Burmistrz i radni decydują o zamknięciu szkoły ku rozpaczy mieszkańców wsi. Jedna z matek krzyczy: "Zastanówcie się, bo zabijacie Wysoką Lelowską! Kiedyś wiejskie szkoły tętniły życiem. Przez was życie zamiera!". Zdeterminowani rodzice zapowiadają w ostateczności nawet okupację państwowej szkoły pod hasłem: "Nie krzywdźcie naszych dzieci!".

Miniony czas - od wprowadzenia nauki religii do polskich szkół - zweryfikował już wystarczająco medialną kampanię sprzed kilku lat przeciw nauczaniu religii w szkołach, przeciw wynagrodzeniu dla katechetów szkolnych, przeciw tworzeniu niepaństwowych, także katolickich, placówek oświatowych. Ale problemy z wychowaniem dzieci i młodzieży w szkołach nie zniknęły. Pozostają wciąż zadaniem do rozwiązania - przede wszystkim dla samych nauczycieli, dyrektorów szkół czy kuratorów, ale również dla rodziców. Co zrobić, kiedy rodzice "wyrzekają się" podstawowego prawa do wychowania własnych dzieci i cedują je na wszystkich poza sobą - na szkołę, Internet, telewizor, ulicę i podwórko? Bez hipokryzji i w dobrej wierze stan polskiego szkolnictwa celnie rozpoznała pani minister edukacji i sportu (ale nie "wychowania", sic!), kiedy stwierdziła publicznie "szkoła jest chora"!

Jeśli dzieci i młodzież są odbiciem świata swoich rodziców, postępowania i wzorców zachowań dorosłych, to czy naprawdę nie znamy odpowiedzi na pytanie o przyczynę wulgaryzmów, przemocy, chamstwa, chuligaństwa, głupoty młodych? Stare polskie przysłowie powiada przecież, że "niedaleko pada jabłko od jabłoni!". Bez urazy zatem Szanowni Rodzice, ale jaki macie osobisty autorytet w oczach własnych dzieci? Czy jesteście widziani jako "kochani - Tata, Mama" czy tylko "ty - stary, stara"? Czy realnym wzorem życia dla Waszych dzieci ma być tylko telewizyjna "Rodzina Kiepskich"? A przecież aż 99 proc. młodych Polaków uważa, że najważniejszym celem w ich życiu jest udane życie rodzinne - tak wynika z badania przeprowadzonego przez OBOP.

"Drodzy Rodzice! Wasze dzieci - to Boże dzieci. Niech rosną w wierze, uczciwości, miłości do Boga i ludzi. Niech w rodzinnej modlitwie, zwłaszcza różańcowej, uczą się zażyłej bliskości z Bogiem i Matka Najświętszą. Niech to będzie dla nich fundamentem nadziei i źródłem duchowej mocy" - powiedział na Jasnej Górze 7 września podczas Dożynek bp Jan Styrna z Elbląga.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2003