Logo Przewdonik Katolicki

Nieumiarkowanie

Ks. Jan Bartkowiak
Fot.

Bóg stwarzając człowieka powierzył mu świat - "czyńcie sobie ziemię poddaną (szczęśliwą)". Człowiek jako najdoskonalsza istota na ziemi ma korzystać ze stworzonych darów. Posiadanie dóbr według Pisma Świętego jest rzeczą dobrą, ale gdy zabraknie umiaru, może przerodzić się w rzecz złą, a nawet bardzo niebezpieczną dla zbawienia. W kierowaniu się dobrami materialnymi,...

Bóg stwarzając człowieka powierzył mu świat - "czyńcie sobie ziemię poddaną (szczęśliwą)". Człowiek jako najdoskonalsza istota na ziemi ma korzystać ze stworzonych darów. Posiadanie dóbr według Pisma Świętego jest rzeczą dobrą, ale gdy zabraknie umiaru, może przerodzić się w rzecz złą, a nawet bardzo niebezpieczną dla zbawienia.


W kierowaniu się dobrami materialnymi, zdobywaniu ich, potrzebne jest umiarkowanie. W Katechizmie Religii Katolickiej czytamy, że "umiarkowanie jest cnotą moralną, która pozwala opanować dążenie do przyjemności i zapewnia równowagę w używaniu dóbr stworzonych. Umacnia panowanie woli nad popędami i utrzymuje pragnienia w granicach godziwości. Osoba umiarkowana kieruje do dobra swoje pożądania zmysłowe, zachowuje zdrową skromność i nie daje się uwieść... by iść za zachciankami swego serca.
W Starym Testamencie w Księdze Syracha autor natchniony mówi - "nie idź za tymi namiętnościami, powstrzymuj się od pożądań" (Syr 18, 30).
Ojcowie Kościoła wśród grzechów głównych w jednym szeregu z pychą, zazdrością, chciwością, gniewem i lenistwem umieścili nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. W starych katechizmach grzech ten jest nazywany obżarstwem. Nieumiarkowanie jest przeciwieństwem cnoty umiarkowania. Jest to grzech, który większość z nas popełnia, ale mało kto o nim wspomina. Jest jednym z poważniejszych grzechów wśród chrześcijan. Naszemu społeczeństwu permanentnie narzuca się styl życia nastawiony na maksymalne korzystanie z dóbr, którego podstawową zasadą jest czegoś pożądać. Biblia uczy przeciwnie (por. Rz 7, 7-8), że u podstaw grzechu leży pożądliwość. Nadmiar zaś pragnień pustoszy duszę.

Jedzmy i pijmy


W wyniku rozwoju ekonomicznego rodzi się coraz większy materializm i wygodnictwo. Powstała swoista filozofia prosperity i obfitości głosząca, że człowiek może żyć samym chlebem. Używając słów Billy Grahama - "apetyt stał się bogiem, a stoisko sklepowe ołtarzem. Jego wyznaniem wiary jest nasycenie, a wygoda jego niebem". Stąd wzrasta niebezpieczeństwo nadmiernego schlebiania naszym apetytom cielesnym, uleganie pokusie chaotycznego "obżerania się", opilstwa i rozpusty (użycia). Nieumiarkowanie, czyli zachłanność, czyli niepowściągliwość są potępiane w Piśmie Św. (np. Flp 3, 10). Nieumiarkowanie jest grzechem dlatego, że wyśmiewa sprawiedliwych za ich skromność, kpi z umiarkowania i powściągliwości.
Jedzmy, pijmy i weselmy się, żyje się tylko raz - woła nieumiarkowanie. Grzech ten nie pozostawia żadnego miejsca dla Boga i nie ma żadnego względu dla wieczności. Klasycznym przykładem człowieka żyjącego tylko dla takiego życia jest przypowieść o zamożnym człowieku, któremu obrodziło pole. "... zburzę moje spichlerze, a postawię większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj. Lecz Pan Bóg rzekł do niego: 'Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?'" (Łk 12, 16-20).
Taką filozofię życia potępia Pan Jezus. Myślenie człowieka z owej przypowieści mało różni się od dzisiejszej - więcej wygód... pij więcej... jedz więcej... i ciesz się... Nacisk kładzie się na wygody, komfort i zaspokojenie pragnień. Widzimy ją w czasopismach, słyszymy w radiu, oglądamy w telewizji i w reklamie. Na każdym kroku zachęcają nas do lepszego i obfitszego jedzenia. Zdarza się, że siadając do stołu nie wykazujemy żadnej powściągliwości, żadnej własnej dyscypliny i w ten sposób popełniamy grzech nieumiarkowania.

Szczególne oblicze nieumiarkowania


Do kategorii grzechu nieumiarkowania należy też grzech pijaństwa, opilstwa. Brak umiarkowania w tej dziedzinie powoduje wiele tragedii osobistych, międzyludzkich, a nawet odbiera wiarę. Pozbawia siebie i wielu innych, szczęścia na ziemi i życia wiecznego.
Grzech ten mogą popełnić również ci, którzy wylegują się dzień po dniu dla przyjemności; dogadzając swojemu ciału. Mogą też ulec temu grzechowi współmałżonkowie, nie stosujący wstrzemięźliwości i umiarkowania w stosunkach między sobą, w wyniku czego cierpią ich ciała i dusze.
Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu jest esencją samolubstwa ludzkiego i podlega osądzeniu na równi z każdym innym grzechem.
Nie dostrzegamy potrzeb bliźniego. Bliźni staje się nam obcy.

Czy można temu jakoś zaradzić?


Księga Powtórzonego Prawa mówi, że "Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem pochodzącym z ust Bożych" (Pwp 8, 3). Nieumiarkowanie jest perwersją naturalnych dążeń danych nam przez Boga. Musimy utrwalić sobie w pamięci, że grzech nie jest tylko jawnym pogwałceniem praw, przestępstwem. Często jest odwróceniem lub nadużyciem naturalnych pragnień i pożądań. Zaspokojenie naszych cielesnych potrzeb nie może zajmować pierwszego miejsca w życiu.
Pan Jezus w Ewangelii św. Mateusza mówi: "Nie troszczcie się więc zbytnio i nie martwcie się co będziemy jeść? Co będziemy pili? Czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o Królestwo Boże i Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane." (Mt 6, 31-33).
Większość z nas lekceważy to ostrzeżenie Jezusa przez stawianie na pierwszym miejscu naszych pragnień i pożądań. Zbyt wielu z nas spędza swoje życie w pogoni za materialnymi korzyściami, wypierając zeń zupełnie Chrystusa. Pismo Św. radzi, abyśmy we wszystkim wykazywali umiarkowanie i nie wolno nam bezcześcić żadnego z danych przez Boga darów. W Nowym Testamencie jest ono nazwane "skromnością" lub "trzeźwością". Powinniśmy żyć na tym świecie "rozumnie i sprawiedliwie i pobożnie" (Tt 2, 12). Oprócz ciała trzeba troszczyć się o duszę i swoje zbawienie.
"Żyć dobrze to nic innego jak miłować Boga całym sercem, całą duszą i całym umysłem." Dla Niego zachowuje człowiek nienaruszaną miłość (dzięki umiarkowaniu, której żadne nieszczęście nie złamie, która posłuszna jest jedynie Bogu samemu (dzięki sprawiedliwości), która czuwa nad rozeznaniem wszystkiego, by nie dać się zaskoczyć przez podstęp i kłamstwo (dzięki roztropności).

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki