Katedra bez Boga?

Kiedy wszystko, co tak naprawdę nie ma większej wartości, stać się może "gorącym" tematem dla mass mediów, rzecz faktycznie istotna i ważna, o znaczeniu fundamentalnym może zaginąć w wytworzonym szumie medialnym. Chodzi na przykład o preambułę projektu przyszłego traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej, a ściślej o zamieszczenie w niej odwołania się do wartości chrześcijańskich....
Czyta się kilka minut

Kiedy wszystko, co tak naprawdę nie ma większej wartości, stać się może "gorącym" tematem dla mass mediów, rzecz faktycznie istotna i ważna, o znaczeniu fundamentalnym może zaginąć w wytworzonym szumie medialnym. Chodzi na przykład o preambułę projektu przyszłego traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej, a ściślej o zamieszczenie w niej odwołania się do wartości chrześcijańskich. Mowa tu o uwzględnieniu we wstępnych zapisach podstawowego dokumentu wspólnoty państw unijnych tego wszystkiego, co w kształtowaniu się oblicza Europy niesie "z przeszłości ku przyszłości" religia i kultura chrześcijańska, a co wyraża się w dwóch prostych słowach: "Bóg" i "chrześcijaństwo". Prace nad projektem Traktatu Konstytucyjnego Konwent podjął pod koniec lutego 2002 r. Na początku czerwca 2003 r. został przedstawiony projekt traktatu. I natychmiast pojawiły się liczne wypowiedzi.

Ósmego czerwca w Budapeszcie Konferencja Biskupów Węgier zwróciła uwagę, że preambuła wspomina tradycję grecko-łacińską i Oświecenie, natomiast nie ma najmniejszej wzmianki o chrześcijańskich korzeniach Europy. Metropolita Glasgow abp Mario Conti projekt preambuły nazwał aktem kulturowego wandalizmu. Stwierdził, że jest on próbą wymazania Chrystusa i Kościoła "ze świadomości nowej Europy", co stanowi "głęboko nieuczciwe" przepracowanie historii. Również abp Muszyński, delegat Konferencji Episkopatu Polski do Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) stwierdził, że tę propozycję trudno jest uzasadnić inaczej niż ideologią ateistyczną, bo to przecież chrześcijaństwo wywarło decydujący wpływ na kształt Europy.

Wobec wielu głosów dochodzących z całej Europy, a utrzymanych w krytycznym tonie, 11 czerwca przewodniczący Konwentu Europejskiego Valery Giscard d'Estaing przedstawił nową propozycję zapisu w preambule. Z projektu została usunięta wzmianka o starożytnych Grekach i Rzymianach oraz dziedzictwie oświecenia, a zamiast niej pojawiło się stwierdzenie, że państwa Unii inspirowały się dziedzictwem kulturalnym, religijnym i humanistycznym Europy, które "zakorzeniły w życiu jej społeczeństwa percepcję centralnej roli osoby ludzkiej oraz jej nienaruszalnych i niezbywalnych praw, a także poszanowania prawa".

Proces współtworzenia oblicza nowej Europy ujawnia, że jest miejsce dla skorzystania z doświadczeń przy tworzeniu polskiej konstytucji. Trwa bowiem stan napięcia - z jednej strony Kościoły chrześcijańskie oczekują na uprawnione poszanowanie dla wspólnoty wiary; z drugiej strony nadzieje te weryfikowane są przez laickie rozumienie autonomii rzeczywistości ziemskich, pluralizmu światopoglądowego i wolności człowieka. W poszukiwaniu właściwych dróg dialogu i dochodzeniu do wspólnych rozwiązań może warto sięgnąć po wypracowany już dorobek refleksji etycznej, uprawianej np. przez ks. prof. Helmuta Jurosa i jego współpracowników, tworzących "Studium Generale" o Europie. Zachęcam.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2003