(...) Byliśmy ze sobą nieco ponad rok. Już myślałem, że trafiłem wreszcie na odpowiednią osobę. Zostawiła mnie w bardzo perfidny i chamski sposób. Nic nie powiedziała, tylko zauważyłem, że zaczęła się spotykać z innym chłopakiem. Bardzo mi ciężko. Zastanawiam się, co zrobiłem źle. Może za coś Pan Bóg chciał mnie ukarać? Czy Panu Bogu nie zależy na ludzkim szczęściu? Ja staram się żyć zgodnie z wiarą i przykro mi, że Pan Bóg mi nie pomógł. Jak mam rozpoznać, że jakaś następna moja znajomość spodoba się Jemu i będzie się opiekował mną i moją dziewczyną?
Mam wrażenie, iż związek z Twoją dziewczyną nie był dla Ciebie tylko przelotną miłością. Po Twoich słowach rozpoznaję, że wiele jest w Tobie bólu i żalu. Zatem i uczucie było głębokie. Podobne wrażenie odnoszę w sprawie Twej wiary. Czuję, że dla Ciebie wiara nie jest tylko teorią, albo formalnością, lecz naprawdę chcesz, by była Twoim drogowskazem. Spójrzmy zatem na nasze ludzkie miłości oczami wiary.
Dzisiaj jest taka niesamowita moda i niesamowity pęd do tworzenia przez nastolatków związków traktowanych niezwykle poważnie. Można mówić wręcz o strachu, by nie być samotnym. Wiąże się to chyba z poczuciem własnej wartości. Jak mam chłopaka lub dziewczynę, to jestem atrakcyjna, atrakcyjny, warta, warty miłości. Poważne więc związki próbują tworzyć ludzie, którym z natury swej młodości brakuje często odpowiedniej powagi. Efektem tego jest wzrastająca ilość zranień, zawodów, cierpienia, o jakim choćby Ty napisałeś.
Broń Boże nie chcę negować wartości młodzieńczych przyjaźni i miłości, lecz pragnę, byś, Mikołaju, nabrał odrobiny dystansu do tego, co Cię spotkało. To nie koniec świata! To nie znak, że jesteś nieudacznikiem. To normalność, bo sukcesy nasze i osiągnięcia, w każdej dziedzinie życia, rosną na glebie naszych niepowodzeń.
Pan Bóg próbuje nam pokazać w życiu, co jest naprawdę dla nas najlepsze. Przypominam Ci, że w pacierzu mówisz: "Bądź wola Twoja", a nie na przykład: "Panie potwierdź moje plany". Zgadzasz się niejako, będąc wierzącym człowiekiem, na Bożą interwencję. Po sposobie, w jaki potraktowała Cię Twoja była dziewczyna, zgodzisz się chyba ze mną, że w tej sprawie Pan Bóg słusznie zadziałał. Pokazał i jej, i Tobie, że nie jesteście dla siebie.
Pan Bóg naprawdę Cię kocha i zależy Mu na Tobie, na Twoim szczęściu. Dlatego pozwala Ci przeżywać różne doświadczenia. Dobre i miłe, ale też przykre. Zaprasza Cię, byś uczył się prawdziwie kochać. Byś pamiętał, że miłość jest darem, abyś pielęgnował ją przez dialog, znajdował w sobie cierpliwość i spokój. Byś dorósł do prawdziwej miłości. Dlatego nie spiesz się i zaufaj Mu. Na pewno spotkasz w swoim życiu taką osobę, z którą będziesz mógł być szczęśliwy. Po prostu ufaj!
Trudno mi powiedzieć, co zrobiłeś źle. Choć list jest obszerny (zacytowałem tylko fragment), to nie są to jednak wystarczające informacje. A po drugie, nie jestem specjalistą w diagnozowaniu młodzieńczych miłości. Na pewno jedną sprawę mógłbyś poprawić. Ona pomoże też w następnych znajomościach. Modlitwę! Ona jest fundamentem rozpoznawania woli Bożej.
Szukający swej drugiej połowy młodzi ludzie nie doceniają wagi modlitwy. Nie proszą Boga o pomoc w poszukiwaniach. Uzależniają wszystko tylko od siebie, ale pretensje mają do Pana Boga. Co Ty na to? Brzmi znajomo? Jestem mocno przekonany, że tak. Dlatego proszę Cię, byś zaczął się modlić o dobrą przyjaciółkę teraz, a w przyszłości dobrą żonę. Nie wahaj się w zaproszeniu Pana Boga do tej sfery Twego życia. On naprawdę pragnie Twego szczęścia i pomoże Ci je odnaleźć.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








