Muszę dużo i długo pracować...

(...) Mam dobrą i dobrze płatną pracę. Niestety, nie jest to praca po osiem godzin dziennie i koniec. Czasami trzeba zostać w pracy dłużej, nieraz pracujemy 10 i 12 godzin. Mogę dzięki tej pracy bez problemów utrzymać rodzinę i zapewnić jej życie na jako takim poziomie. Mój problem polega na tym, że nie mam już nieraz siły i ochoty na zabawę z dziećmi, na serdeczność i życzliwość...
Czyta się kilka minut

(...) Mam dobrą i dobrze płatną pracę. Niestety, nie jest to praca po osiem godzin dziennie i koniec. Czasami trzeba zostać w pracy dłużej, nieraz pracujemy 10 i 12 godzin. Mogę dzięki tej pracy bez problemów utrzymać rodzinę i zapewnić jej życie na jako takim poziomie. Mój problem polega na tym, że nie mam już nieraz siły i ochoty na zabawę z dziećmi, na serdeczność i życzliwość wobec żony. Czasem się o to kłócimy, chociaż generalnie ona docenia to, co robię dla rodziny. Czy takie zaniedbanie rodziny jest grzechem? Zacząłem się nad tym zastanawiać z okazji świąt i spowiedzi. W zasadzie chciałbym więcej czasu spędzać z rodziną, ale nie wiem, jak to zrobić. Boję się stracić pracę, boję się szukać nowej, mniej angażującej, bo nie wiem, czy wtedy zarobię wystarczająco, by zapewnić byt rodzinie.

Adam

Na pewno zaniedbanie rodziny jest czymś złym, a więc i grzechem. Na ile jednak wynika to z Twojej złej woli, a na ile z sytuacji, w jakiej się znajdujesz? Myślę, że nie ma tu twej złej woli. Ty sam chciałbyś więcej czasu poświęcić bliskim. Nie umiesz jednak tego zrobić. Tak więc, raczej zaliczyłbym Twój problem do kategorii zagubienia się, niż do świadomie popełnianego zła, grzechu.

Powiedziałbym też jeszcze, że takie poświęcenie się pracy kosztem rodziny jest swoistym uciemiężeniem, zniewoleniem człowieka. Jest tragiczną pomyłką, która dosięga wielu z nas. W dzisiejszej cywilizacji liczy się standard życia. Liczy się to, by mieć. Człowiek goni ze wszystkich sił, by ten standard wypracować. Na dodatek sytuacja na polskim rynku pracy nie jest normalna. Wielu ludzi nie pracuje dlatego, by więcej mieć, by się dorobić. Muszą przyjąć narzucony czas i normy pracy po prostu po to, by przetrwać.

Cieszę się, że rozumiesz, iż poświęcając czas pracy, tracisz coś, co jest bardzo cenne i ważne. Tracisz więź z rodziną, ciepło domowego ogniska, kontakt z dziećmi i żoną. Może nie tyle tracisz, co narażasz na niebezpieczeństwo. Świadomość, że coś jest nie tak, to pierwszy krok, by zacząć nad tym pracować.

Przede wszystkim potrzeba tu olbrzymiej, gorliwej i pokornej modlitwy. Twojej własnej i modlitwy Waszej rodziny. Modlitwy o dar rozwiązania tego problemu, o dar całkowitego zawierzenia Bogu. Pan Jezus nie pozwala człowiekowi zginąć. On jest Dobrym Pasterzem i wie, czego nam potrzeba. Wybierając Jezusa, wybierasz inne życie, poświęcone wartościom duchowym, nie tylko zaś materialnym. Kłóci się to z mentalnością współczesnego świata, dlatego jest to trudno przyjąć.

Módl się też o to, by Pan Jezus uwolnił Cię od lęku. Od strachu przed tym, że nie zdołasz utrzymać rodziny, że nie sprawdzisz się jako mąż i ojciec. Módl się o dar szczerej rozmowy w rodzinie. Niech domownicy powiedzą Tobie wyraźnie, że bardziej im zależy na Twojej obecności, niż na pieniądzach, które przynosisz. Warto też, byś im uświadamiał, jak bardzo męczy Cię praca. Staraj się im wytłumaczyć, że brak chęci do bycia z nimi nie wypływa z braku miłości, lecz ze zmęczenia. Wtedy staną się oni Twoim oparciem i pomocą w znoszeniu obciążeń pracą.

Szczery dialog z bliźnimi i z Panem Bogiem to najlepszy sposób rozwiązywania problemów. Wsłuchaj się w swoje serce, bo w nim właśnie swym cichym głosem przemawia do Ciebie Bóg. Dzięki Chrystusowi znajdziesz to, co w życiu najważniejsze.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2003