Logo Przewdonik Katolicki

Szacunek dla przeszłości

Marek Poznański
Fot.

Uhonorowana w ubiegłym roku nagrodą NIKE książka Joanny Olczak Ronikier W ogrodzie pamięci to hołd i refleksja, jaką każdy z nas winien złożyć swoim przodkom: bez korzeni, bez pamięci nawet o bolesnej przeszłości, nasza tożsamość jest ułomna. Wśród najcenniejszych rodzinnych pamiątek, jakie przechowuje się w moim rodzinnym domu, znajduje się m.in. kilkunastostronicowy...

Uhonorowana w ubiegłym roku nagrodą NIKE książka Joanny Olczak – Ronikier „W ogrodzie pamięci” to hołd i refleksja, jaką każdy z nas winien złożyć swoim przodkom: bez korzeni, bez pamięci nawet o bolesnej przeszłości, nasza tożsamość jest ułomna.

Wśród najcenniejszych rodzinnych pamiątek, jakie przechowuje się w moim rodzinnym domu, znajduje się m.in. kilkunastostronicowy maszynopis – zapis wspomnień jednej z nieżyjących już ciotek, dotyczący historii naszej rodziny a sięgający połowy XIX wieku. Podczas ostatniego świątecznego obiadu postanowiliśmy oddelegować jedną z przedstawicielek najmłodszego pokolenia do poszukiwań w archiwach dalszych materiałów pozwalających rozszerzyć naszą wiedzę o przeszłości. Nie mam najmniejszych złudzeń co do tego, że uda nam się stworzyć dzieło na miarę „W ogrodzie pamięci” – nie o to nam zresztą chodzi. Chcemy poszerzyć naszą wiedzę o przodkach, którzy sprawili, że jesteśmy...

Saga rodu Horwitzów


Joanna Olczak – Ronikier spisała na blisko 350 stronach historię swojej rodziny sięgając do początków XIX wieku. Szczegółowo poznajemy historię zasymilowanych Żydów, którzy osiedlili się na prawie sto lat w Warszawie, zanim nieubłagane dzieje historii rozrzuciły ich po całym świecie. Poznajemy prababkę Julię, która po przedwczesnej śmierci swego męża sama wychowywała dziewięcioro dzieci. Przeżywamy młodzieńcze zauroczenia i pasje owego licznego rodzeństwa, które różniło się między sobą w sposób właściwie niewyobrażalny: ze zgrozą czytamy o komunistycznym szaleństwie wuja Maksa, który był dobrym znajomym Lenina, opowiedział się po stronie bolszewików w 1920 roku, a następnie uciekł z całą swoją rodziną do Sowietów, gdzie został zabity na rozkaz Stalina. Poznajemy też Kamilę, która – choć nie pozbawiona socjalistycznych sympatii – na skutek koszmarnego zbiegu okoliczności zdecydowała się również na ucieczkę do ZSRR, skąd po wielu latach zesłania zdołała po wojnie powrócić do Warszawy. Dowiadujemy się o Janinie, która wyszła za mąż za Jakuba Mortkowicza, twórcę jednego z najznakomitszych wydawnictw odrodzonej Polski. Ta część wspomnień wydała mi się jedną z najciekawszych: mówi bowiem o ogromnym wkładzie, jaki ta romantyczna gałąź rodziny wniosła do kultury polskiej, o problemach z finansowaniem tego przedsięwzięcia, zakończonych samobójczą śmiercią dziadka, o walce jaką stoczyły babka i matka autorki o uratowanie wydawnictwa. Szaleństwo, romantyzm i pozytywizm – cechy dowodzące najpełniej, jak daleko przedstawicielki tej rodziny odeszły od swojej Tradycji, stając się ważną częścią polskiej kultury.

Kim jest Autorka?


Stworzenie tak obszernego dzieła wymaga lat przygotowań, ale przede wszystkim znakomitego warsztatu metodologicznego i doświadczenia. Joanna Olczak – Ronikier dała się już wcześniej poznać jako autorka scenariusza teatralnego i filmowego „Z biegiem lat, z biegiem dni” oraz dwóch znakomitych książek „Piwnica pod Baranami” i „Piotr” czyli monografii o Piotrze Skrzyneckim i jego dziele. Autorka w zakończeniu swych rodzinnych wspomnień nie ukrywa, że przez wiele lat unikała podejmowania tego tematu. Wiele wskazuje, że takie podejście tylko wyszło jej dziełu na dobre: z każdej strony przebija swoista zaduma nad losami swojej rodziny, a szacunek dla pozostawionych źródeł, jak również talent narracyjny autorki sprawiają, że jest to nie tylko wnikliwe studium historyczne epoki, w której przyszło im żyć, ale też napisana znakomitym stylem kronika, którą czyta się niczym sfabularyzowaną sagę. Nie sposób tu nie przytoczyć uwagi Andrzeja Wajdy, który na okładce książki napisał: „Tak wnikliwie narysowanych, plastycznych postaci nie znajdziesz dziś, Drogi Czytelniku, w żadnej współczesnej powieści. Najbardziej utalentowany scenarzysta nie stworzyłby równie zaskakujących sytuacji. Tylko życie tak dramatycznie układa i splata ludzkie losy”.
I chociaż nie mam ani żadnych żydowskich korzeni, ani warszawskie klimaty mi szczególnie nie odpowiadają, czytałem tę książkę z naprawdę niesłabnącym po ostatnie strony zainteresowaniem. Czego i Wam wszystkim, Drodzy Czytelnicy, życzę.

Joanna Olczak – Ronikier
W ogrodzie pamięci
Wydawnictwo ZNAK, Kraków 2002
Książka do nabycia w Księgarni św. Wojciecha, Poznań pl. Wolności 1

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki