Idźcie i starajcie się zrozumieć

"Idźcie i starajcie się zrozumieć. Miłosierdzia chcę raczej niż ofiary" (Mt 9, 13). Zgłębiając treść Chrystusowego nakazu, winniśmy odnieść się do czasu Wielkiego Postu. W nim bardzo mocno wyczulamy się na pełnienie uczynków miłosierdzia: modlitwy, jałmużny i postu. Modlitwa i post wprowadzają nas w świat pogłębiania w sobie religijnego ducha, stawania się dzieckiem Bożym,...
Czyta się kilka minut

"Idźcie i starajcie się zrozumieć. Miłosierdzia chcę raczej niż ofiary" (Mt 9, 13). Zgłębiając treść Chrystusowego nakazu, winniśmy odnieść się do czasu Wielkiego Postu. W nim bardzo mocno wyczulamy się na pełnienie uczynków miłosierdzia: modlitwy, jałmużny i postu. Modlitwa i post wprowadzają nas w świat pogłębiania w sobie religijnego ducha, stawania się dzieckiem Bożym, które ubogaca się wewnętrznie przez modlitewne wyciszenie i kontemplację. Praktyka postu mocniej rozbudowuje w nas akty zadośćuczynienia, wynagradzania, przebaczania i dzielenia się doczesnymi dobrami w imię Boże. Jałmużna natomiast jest jednoznacznie utożsamiana z ofiarą pieniężną. Chrystus ostrzega przed płytkim gestem ofiary, prowadzącej do eksponowania siebie, swoich możliwości, swojej dobroci na pokaz. Taka ofiara nie ma charakteru Bożego i nie wiąże z Bogiem, a biedny otrzymuje raczej resztki, aniżeli nasze szczere "z serca obdarowanie". "Z serca obdarowanie" to miłosierdzie, które rzeczywiście jednoczy nas z Bogiem przez drugą osobę potrzebującą.

W kontekście dzisiejszych zdarzeń związanych z wojną pojawia się stale wołanie o pomoc dla jej ofiar. Nawołujemy do ciągłego wspomagania ubogich, bezdomnych, uzależnionych, samotnych matek, dzieci w domach dziecka itp. W zasadzie zawsze chodzi o ofiary: ich zbieranie i przekazywanie potrzebującym. Rodzą się jednak pytania, jaki wymiar ma to nawoływanie: czy tylko wymiar zwykłej filantropii, humanitarnej pomocy? Czy celem nie jest zwykłe uspokojenie własnych sumień, np. krajów bogatych, w imię politycznych haseł? Czy nie ma tutaj ludzkiego wyrachowania, które pomija Boga, a szczyci się i chwali składanymi ofiarami. Jest źle, kiedy Boga zamyka się tylko do ludzkiego wymiaru, ogranicza się Go do własnych inicjatyw, nierzadko tylko o wymiarze społeczno-politycznym, a idzie przecież o coś więcej... O to, by dawana przez nas ofiara miała swój najszerszy wymiar, dla nas, chrześcijan wymiar Boży - była daleka od zwykłego gestu, a wypływała z najgłębszych przekonań, iż dobro ma w sobie treści nieskończoności i łączy cały rodzaj ludzki. W dzieleniu się dobrem w imię Boga, i to nie tylko materialnym, upatrujemy nadzieję pokoju i pojednania. Nie połączy nas przecież ustawiczne szerzenie zagrożenia, niepokoju i wojny, które tak mocno przekazują dziś środki masowego przekazu. Właśnie w obecnej chwili wyraźnie widzimy, i to przeżywamy, jak bardzo świat potrzebuje Boga i prawdziwego miłosierdzia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2003