Logo Przewdonik Katolicki

Aby zło odeszło...

ks. Wojciech
Fot.

Te bloki leżą blisko siebie. Należą do jednej spółdzielni. Ich mieszkańcy zrobili coś niebywałego. Kiedyś ich życie było udręką, teraz mają spokój, zło "sobie poszło". Czym było? We wspomnianych blokach działały tzw. agencje towarzyskie. Ze zrozumiałych względów życie w takim sąsiedztwie i bliskości nie należy do bezpiecznych i spokojnych. Szczególnie wieczory i noce były...

Te bloki leżą blisko siebie. Należą do jednej spółdzielni. Ich mieszkańcy zrobili coś niebywałego. Kiedyś ich życie było udręką, teraz mają spokój, zło "sobie poszło". Czym było? We wspomnianych blokach działały tzw. agencje towarzyskie. Ze zrozumiałych względów życie w takim sąsiedztwie i bliskości nie należy do bezpiecznych i spokojnych. Szczególnie wieczory i noce były niespokojne. Pani Krystyna, członkini rady osiedla wzięła sprawę w swoje ręce. Z pomocą sąsiadek zebrała podpisy wszystkich lokatorów jednego i drugiego bloku. Napisała petycję do zarządu, co doprowadziło do likwidacji obu tzw. agencji towarzyskich.
Właśnie o to trudzimy się i walczymy. (1 Tym 4, 10)

Żyjemy w czasie pełni Wielkiego Postu. W konfesjonale, a szczególnie z ambony, słyszymy wezwanie do walki ze złem, szczególnie w wymiarze grzechów osobistych. I tak być powinno. Lecz, trzeba zacząć od siebie. Jest jednak taki rodzaj zła, które pokonujemy walką społeczną, zbiorowym wysiłkiem. Na przykład modlitwą. Oprócz tego wiele działań zewnętrznych podejmowanych wspólnie może przyczynić się do tego, że zło ustanie albo pójdzie sobie gdzie indziej. Tym bardziej, że żyjemy w kraju i czasach, w których coraz więcej można zdziałać metodami takimi lub podobnymi, jakie posłużyły wspomnianej pani Krystynie.
Ile jeszcze pozostaje do likwidacji tzw. agencji towarzyskich... w ilu miejscach można kupić tanio, z kradzieży ...Nie tylko młodzież, ale i dorośli wiedzą gdzie i o której można kupić narkotyki... w jakim mieszkaniu o każdej porze dnia i nocy można nabyć alkohol... którzy chłopcy z klasy szóstej zabierają śniadania, pieniądze o kilka lat młodszym uczniom. Tę "litanię" zła można kontynuować. Indywidualne działanie może wobec powyższego zła okazać się nieskuteczne. Zbiorowe natomiast, jak pokazali mieszkańcy owych bloków, bardzo owocne i chwalebne.
Od czego zależy, czy tę walkę podejmiemy, czy też nie? Od wiary, że zło można pokonać. Do walki nie przystępujemy sami, przede wszystkim to Chrystus walczy z nami pokonując grzechy. Dalej, wiara w to, że w naszym państwie jednak coraz częściej działania społeczne i praworządne odnoszą sukces. Owszem, potrzebny jest lider tych działań. Wspomniana pani Krystyna zaczęła od sąsiadek, z którymi żyła najserdeczniej. One pociągnęły następne i wkrótce cała sprawa miała epilog jakże szczęśliwy. Do bloków wrócił spokój, a zło odeszło. Czy tylko niektórych stać na to działanie?
Dla pełni prawdy trzeba wziąć pod uwagę zwykły ludzki strach. Niektórzy, a może wielu po prostu z tego właśnie powodu woli o niczym nie wiedzieć... wiedząc wszystko. Niech Jezus cierpiący, biczowany, krzyżowany, konający... zabierze nasz strach i pomoże społecznie, wspólnotowo walczyć ze złem... aby sobie poszło!

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki