„Kresy. Śladami naszych przodków”

Zdjęcia i komentarz: Jędrzej Majka

Wyd. Stowarzyszenie Ewangelizacji przez Media LIST, Kraków 2002



Kresy miasta i miasteczka, których nazwy dla mojego pokolenia brzmią egzotycznie. Album wydany w cyklu LISTowej biblioteki przybliża mi te tereny w sposób niezwykle atrakcyjny. Myślę, że równie chętnie obejrzą go ci, którzy stamtąd pochodzą, ale z powodu przeróżnych...
Czyta się kilka minut

Zdjęcia i komentarz: Jędrzej Majka

Wyd. Stowarzyszenie Ewangelizacji przez Media LIST, Kraków 2002

Kresy – miasta i miasteczka, których nazwy dla mojego pokolenia brzmią egzotycznie. Album wydany w cyklu „LISTowej biblioteki” przybliża mi te tereny w sposób niezwykle atrakcyjny. Myślę, że równie chętnie obejrzą go ci, którzy stamtąd pochodzą, ale z powodu przeróżnych zawirowań wojennych czy powojennych znaleźli się po drugiej stronie Wisły. Tęsknią, a ktoś, kto z Kresami nigdy nie miał nic wspólnego, nigdy tej tęsknoty nie zrozumie. Dla Wielkopolan szczególnie Wschód jest mentalnie bardzo daleko. „Lwów był polski?” – pytają zdumieni dwudziestolatkowie. Historycznie, owszem, wiadomo, ale duch Lwowa nie dość, że był polski, to jest nadal, o czym m.in. można się przekonać dzięki książce „Kresy. Śladami naszych przodków”. W książce przedstawione są pobyty przed- i powojenne we Lwowie księdza Mieczysława Malińskiego. Jest również Drohobycz, miasteczko Brunona Schulza, Krzemieniec z dworkiem Słowackiego, Kamieniec Podolski, gdzie poległ sienkiewiczowski Michał Wołodyjowski, a pobliskie Okopy Świętej Trójcy opisał w „Nie-boskiej komedii” Krasiński. A więc bardzo polskie są te Kresy. Jędrzej Majka opowiada o miasteczkach, w których było miejsce i na cerkiew, i na kościół, i na synagogę. Pełno tu historii budynków świętych, zamienionych potem na magazyny, sanatoria, muzea ateizmu.

Kresy Wschodnie zobrazowane zostały w formie albumu. Autor zdjęć, Jędrzej Majka, jest najwidoczniej zauroczony Kresami, gdyż jego fotografie porywają i przekazują powiew wiatru, zapach traw i szum rzek. Zamieszczone są również zdjęcia tytułowych przodków, mieszkańców Kresów sprzed wojny, stare zdjęcia w kolorze sepii i pocztówki wysyłane z wakacji. Życie, które trwało i trwa nadal. Koniecznie muszę wspomnieć o wspaniałej pracy grafika, dzięki czemu książka jest prawdziwą perełką.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 1/2003