(...) Mamy w rodzinie alkoholika i chcemy wspólnie porozmawiać z nim, żeby wreszcie udał się na leczenie. Próbowaliśmy już kilka razy, ale on się bardzo skutecznie broni. Zaprzecza temu, jakoby był chory. Mówi, że doskonale potrafi kontrolować picie. Twierdzi, że wmawiamy mu alkoholizm, że to my powinniśmy się leczyć, bo mamy z głową. Wszyscy w rodzinie dobrze wiemy, że tak nie jest. Już go trochę zmiękczyliśmy, ale jeszcze się nie poddaje. Może Ksiądz podpowie, jak rozmawiać z takim człowiekiem?
Julian
Mój Drogi!
Rozmowę trzeba przeprowadzić przede wszystkim życzliwie i serdecznie. Agresja rodzi agresję, atak wyzwala czynności obronne. Ten Wasz krewny musi się fatalnie czuć, skoro cała rodzina tak go przekonuje. Jeśli wszyscy są przeciw niemu, takie „huzia na Józia”, „kupą mości panowie”, to dostarczacie mu kolejnego powodu do sięgnięcia po alkohol.
Rozmowa z kimś, kto jest przekonany o słuszności swego poglądu na siebie i świat, jest niezwykle trudna. Takie też są zazwyczaj rozmowy z pijącymi alkoholikami. Podobnież jednak zachowanie kilku podstawowych zasad umożliwia dotarcie do tej osoby i osiągnięcie zamierzonego celu, czyli podjęcie przez niego leczenia.
Przede wszystkim trzeba taką rozmowę mądrze przygotować. Może to śmiesznie zabrzmi, ale warto napisać sobie przewidywany scenariusz takiego spotkania i kilka razy go przećwiczyć. Chodzi o to, by nie pozwolić wytrącić się z równowagi, by nie działać pod wpływem emocji. Taka rozmowa nie może być upokarzaniem alkoholika, gradem oskarżeń i pretensji, awanturą rodzinną na temat picia, okazją do użalania się na swój los. Musi być konkretna, rzeczowa i pełna życzliwości wobec alkoholika. Tylko troska o niego może być usprawiedliwieniem takiej rozmowy.
Warto, by w takiej rozmowie wzięło udział kilka osób bliskich pijącej osobie i znających fakty o jego piciu. Wzywanie na pomoc autorytetów moralnych, które nie znają tego człowieka, w niczym nie pomoże. Najlepiej, by była to najbliższa rodzina, zwłaszcza ci, którzy cierpią na skutek picia tej osoby. Mogą to być także dzieci, nieraz ich głos najbardziej trafia.
Zaczynamy od powiedzenia tej osobie, że nam na nim zależy. Że rozmawiamy z nim, bo cierpimy, gdy pije, bo jest świetnym człowiekiem, bo go kochamy i nie możemy patrzeć na to, co się z nim dzieje. Nie muszę chyba wyjaśniać, że to musi być szczere. Warto dodać, iż świetnie się z nim czujemy, kiedy jest trzeźwy. To trudne, ale w tej fazie trzeba mu pokazać, że widzimy w nim wiele dobra.
Następny krok to przytoczenie faktów i incydentów związanych z piciem. Powtarzam: faktów. Nie plotek, nie historyjek, tylko wyłącznie faktów. Sucho, rzeczowo, bez oskarżania i pretensji. Można powiedzieć, jak się czuliśmy z pijanymi zachowaniami tego człowieka. Unikajmy jednak wszelkiej oceny i sądzenia. Trzeba bowiem oddzielić „co zrobiłeś” od tego „jaki jesteś”. Nie dopuszczajmy go do dyskusji i usprawiedliwiania się. Grzecznie, ale stanowczo nie pozwólmy delikwentowi zabrać głosu.
Trzeci etap to konkretna propozycja leczenia. Konkretna i stanowcza, nic w rodzaju „a może byś...”. Musi to być raczej „jutro o 17-tej masz być u lekarza”. Bez dyskusji i szans ucieczki. Można na koniec postawić ultimatum. Powinno być realne i powinno dotyczyć czegoś, na czym alkoholikowi naprawdę zależy. Stawiając jednak ultimatum ,musimy być gotowi na zrealizowanie naszej groźby. Nie może to być czcza obietnica.
Oczywiście taką rozmowę można podjąć tylko wtedy, gdy alkoholik jest trzeźwy. Jeszcze raz zachęcam do dobrego przygotowania i bardzo mocno Was proszę, byście tę sprawę mocno i solidnie przemodlili. Wasz wysiłek połączony z łaską Bożą może przynieść zbawienne rezultaty.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.








