Program pontyfikatu Leona

Z przemówienia do korpusu dyplomatycznego wyłania się program pontyfikatu jako odważnej próby syntezy wiary i rozumu w służbie pokoju.
redaktor naczelny
Czyta się kilka minut

Podczas corocznego spotkania z dyplomatami papież wygłasza przemówienie, w którym zazwyczaj wskazuje najważniejsze dla Kościoła sprawy, nie tylko z perspektywy stosunków międzynarodowych. Można więc to przemówienie odczytać jako swego rodzaju program, z którego da się wskazać kilka kluczowych dla Leona tematów.

Punktem wyjścia jest dla Leona epokowe dzieło św. Augustyna Państwo Boże. Zwracam na to uwagę, bo dziedzictwo duchowe papieża, który jest augustianinem, jest jednym z wyraźniejszych rysów jego pontyfikatu od samego początku. Liczne nawiązania nie tylko do patrona zakonu, ale także ojców Kościoła, wpisują się również w odnowę wyznaczoną przez Sobór Watykański II. Nie dziwi więc, że Leon rozpoczął nową tematykę środowych katechez i jest nią powrót do dokumentów i – jeśli tak można powiedzieć – nowe aggiornamento.

Dzieło Augustyna – choć tytuł mógłby sugerować co innego – nie jest traktatem politycznym. Oferuje jednak – jak mówi papież – cenne refleksje na temat fundamentalnych kwestii dotyczących życia społecznego i politycznego, takich jak choćby poszukiwanie bardziej sprawiedliwego i pokojowego współistnienia między narodami. „Augustyn ostrzega również przed poważnymi zagrożeniami dla życia politycznego, wynikającymi z fałszywego przedstawiania historii, nadmiernego nacjonalizmu i zniekształcania ideału przywódcy politycznego” – wskazuje Ojciec Święty, dodając od razu, że choć kontekst, w jakim Augustyn zapisał te słowa, był inny, bynajmniej nie straciły one nic z aktualności. Leon XIV: „Tak jak wtedy, tak i teraz znajdujemy się w epoce powszechnych ruchów migracyjnych; tak jak wtedy, tak i dzisiaj żyjemy w czasach głębokiej reorganizacji równowagi geopolitycznej i paradygmatów kulturowych; tak jak wtedy, tak i teraz, zgodnie ze słynnym wyrażeniem Papieża Franciszka, nie znajdujemy się w epoce zmian, ale w zmianie epoki”.

Jasne staje się, dlaczego od samego początku pontyfikatu Leon postawił w centrum kwestie pokoju. To nie tylko biskupie powitanie liturgiczne, ale przekonanie, że podzielony i skłócony świat bardzo go dziś potrzebuje. Papież ma świadomość licznych konfliktów toczących się na świecie. Nie tylko je wymienia w przemówieniu do dyplomatów, ale wskazuje też ich źródło, co świadczy o dobrym rozeznaniu w sytuacji geopolitycznej. Analizując więc sytuację międzynarodową, zwraca on uwagę na niepokojącą fascynację siłą i modę na wojnę. Papież podkreśla, że pokój nie jest brakiem wojny, ale owocem sprawiedliwości. Dlatego proponuje powrót do multilateralizmu, który poszukuje najlepszego rozwiązania dla pokojowego współistnienia, co stało u początku powstania po II wojnie światowej takich instytucji jak Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Przestrzegając przed polityką rozumianą jako dyktat silniejszych wobec słabszych, Leon XIV solidaryzuje się z migrantami i ofiarami wykluczenia. Kiedy mówi, że ochrona granic nie może być sprzeczna z zachowaniem podstawowych wartości humanitarnych, a walce z przyczynami migracji powinna towarzyszyć pomoc migrantom, trudno nie zauważyć odniesień do sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Ale zapewne również z rosnącymi nastrojami nacjonalistycznymi w wielu państwach europejskich, mocno nastawionymi na retorykę antyimigracyjną.

Papież nie chce ewangelizacji, która jest narzucana siłą, chociażby przez ustawodawstwo. Nie chce konfrontacji, ale raczej chce przywrócić głos religii w debacie publicznej, wskazując, że społeczeństwo odcięte od swoich korzeni staje się podatne na pokusę totalitaryzmu. Leon zapowiada więc pontyfikat odważnego świadectwa. Upomina się też o prawo do wolności religijnej, która zagrożona jest w wielu regionach świata.

W przemówieniu nie zabrakło również odniesień do współczesnych wyzwań bioetycznych. Dla papieża sprawiedliwa wspólnota społeczno-polityczna ma fundament antropologiczny, objawiający się w szacunku do życia na każdym jego etapie. Leon sprzeciwia się aborcji, eutanazji i macierzyństwu zastępczemu. Apeluje o odważne inwestowanie w rodzinę.

Podsumowując, z przemówienia do korpusu dyplomatycznego wyłania się program pontyfikatu jako odważnej próby syntezy wiary i rozumu w służbie pokoju. Leon XIV chce Kościoła, który jest jak latarnia morska, wskazująca kierunek w świecie pluralistycznym. To wizja chrześcijaństwa, które nie wycofuje się do zakrystii, lecz aktywnie kształtuje ład światowy, przypominając, że prawdziwy postęp ludzkości mierzony jest stopniem ochrony najsłabszych i wiernością prawdzie o człowieku jako dziecku Bożym. To program odzyskiwania nadziei poprzez powrót do fundamentów, na których zbudowano cywilizację miłości.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2026