Spadająca siła nabywcza Portugalczyków ogranicza ich zagraniczne wojaże, wydatki na konsumpcję oraz hamuje w powszechnych kiedyś wizytach w restauracjach. Mieszkańcy zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego zaczynają coraz częściej oszczędzać, choć nie odmawiają sobie hazardowych przyjemności. Nie wiążą się one z częstymi wizytami w kasynach, których w Portugalii nie brakuje, ale z codziennym graniem w zakłady internetowe, zdrapki czy lotto. Form hazardowych rozrywek nie brakuje.
Kasyno za rogiem
Masowo podróżujący do Portugalii turyści mają okazję odwiedzić luksusowe kurorty, w których nie brakuje salonów gier. Wprawdzie zgodnie z oficjalnymi danymi na terenie Portugalii jest 12 kasyn, ale rzeczywista liczba placówek, w których można zagrać w ruletkę czy pokera, jest nieznana władzom państwowym. Regularnie służby policyjne, przeprowadzając na terenie tego iberyjskiego kraju kontrole, natrafiają na szereg nielegalnych miejsc hazardu. Te pojawiają się w różnych miejscach od lat. Tylko w sierpniu ubiegłego roku inspektorzy policji odkryli na północy kraju cztery nielegalne kasyna generujące wielomilionowe kwoty. W trakcie obławy zatrzymano 25 osób, które organizowały rozmaite gry, także w formie elektronicznej. Z policyjnego raportu wynika, że placówki działające nielegalnie w dystryktach Porto, Braga i Vila Real oferowały m.in. możliwość udziału w pokerze, ruletce, a także w madżondze, czyli pochodzącej z Chin grze dla czterech uczestników. We wszystkich czterech nielegalnych kasynach, odkrytych przez służby policyjne, działała również sekcja z maszynami wrzutowymi, czyli tzw. jednorękimi bandytami. W każdym z lokali było od kilku do kilkunastu takich automatów hazardowych. Podczas operacji stróże prawa natrafili w nielegalnych kasynach również placówki gastronomiczne: restauracje i kawiarnie. Te również funkcjonowały bez należytych pozwoleń.
W Portugalii, jak podkreślają służby policyjne, brak dokładnej informacji dotyczącej miejsc, w których można wziąć udział w hazardzie. Wprawdzie najbardziej znane są kasyna w Lizbonie, Estoril oraz placówki działające w turystycznych kurortach Algarve, na południu kraju, ale to nie wszystko. Oficjalne dane mówią o istnieniu 12 kasyn, z których najwięcej jest obsługiwanych przez grupę Solverde. Firma ta obsługuje również gry w ramach kasyna online.
Rządowa afera z hazardem w tle
Grupa Solverde stanęła w centrum zainteresowania opinii publicznej, kiedy ujawniono powiązania z nią premiera Luisa Montenegro. Wczesną wiosną 2025 roku do mediów dotarła informacja o tym, że założona przez szefa rządu spółka Spinumviva figuruje wśród beneficjentów operatora kasyn. Wprawdzie Montenegro tłumaczył, że przepisał swoje udziały w spółce na członków rodziny, ale większość prawników uważa, że nie mający z żoną rozdzielności majątkowej premier złamał przepisy antykorupcyjne. Założona przez Luisa Montenegro spółka Spinumviva w 92 proc. należy bowiem do żony premiera, zaś pozostałe 8 proc. udziałów mają jego dzieci. Bliscy Montenegro pobierali od organizatora gier hazardowych 4600 euro miesięcznie. Twierdzili, że otrzymują wynagrodzenie za doradzanie operatorowi kasyn. Dyskusja polityczna wokół afery dowiodła, że premier utracił zaufanie większości członków jednoizbowego parlamentu Portugalii, tzw. Zgromadzenia Republiki, które nie udzieliło poparcia Montenegro, prowadząc go do dymisji z urzędu i przedterminowych wyborów. Tym samym upadł centroprawicowy gabinet tzw. Sojuszu Demokratycznego (AD), koalicji opierającej się na unii kierowanych przez premiera Montenegro socjaldemokratów (PSD) oraz chadeków (CDS-PP). Ugrupowania te sformowały mniejszościowy rząd po przedterminowych wyborach z 10 marca 2024 roku. Doszło do nich wskutek dymisji socjalistycznego premiera Antonia Costy, obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej, po uruchomieniu przez prokuraturę śledztwa w sprawie korupcji w najbliższym otoczeniu szefa rządu.
Kolejny skandal, tym razem wokół premiera Montenegro, zmobilizował jednak konserwatywny elektorat do mobilizacji i oddania w wyborach w 2025 roku głosów na uważaną przez część opinii publicznej za skrajnie prawicową partię Andre Ventury o nazwie Chega. Wprawdzie Montenegro i jego Sojusz Demokratyczny ponownie doszli do władzy, ale na portugalskiej scenie politycznej miała miejsce mała rewolucja. Oto bowiem licząca zaledwie sześć lat partia Chega, wprowadzając 60 posłów do 260-osobowego parlamentu, przełamała utrzymujący się od pół wieku, czyli początku portugalskiej demokracji, dwupartyjny system polityczny. Opierał się on na socjalistach i socjaldemokratach.
Szczęściarze, oszuści i zabójcy
Wśród apeli Ventury dotyczących zmian w polityce jest pilna potrzeba przeciwdziałania toczącej Portugalię korupcji. Zjawisko to jest na tyle powszechne, że niemal każde z ugrupowań portugalskiego parlamentu domaga się działań skutecznie zwalczających tę patologię. Przedstawiani od czasu do czasu w portugalskich mediach domniemani zwycięzcy gier w kasynach oraz nasilające się uzależnienie społeczeństwa jest mniej ciekawe niż duże afery wychodzące w ostatnich miesiącach na światło dzienne. Jedna ze spraw została ujawniona w minionym roku po tym, jak sąd w Matosinhos, na północnym zachodzie Portugalii uruchomił proces przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, która za sprawą prowadzenia kasyna wyprała w ciągu pięciu lat ponad 124 mln euro. To, jak wynika z policyjnych danych, tylko jeden z wielu przykładów oszustw na dużą skalę przy użyciu gier losowych. Szczególnie trudne do zwalczania są oszustwa przy użyciu mnożących się w sieci rozrywek online. Tylko w 2024 roku, jak ustalił w oparciu o śledztwa policyjne lizboński tygodnik „Expresso”, kasyna internetowe oszukały państwo na kwotę prawie 250 mln euro.
Masowemu hazardowi, w którym biorą udział Portugalczycy, towarzyszą też przestępstwa związane z uzależnieniem od gier. W styczniu tego roku Portugalię zaszokowało morderstwo dokonane przez 25-latka, uwikłanego w uzależnienie od hazardu, na swoim stryju. Młody mężczyzna zabił z premedytacją. Potrzebował pieniędzy na używki oraz zakłady bukmacherskie, na które potrafił wydać 1000 euro dziennie. Portugalscy psycholodzy komentujący ten przypadek przestrzegają przed rosnącą liczbą nałogowych graczy.
Problem z pandemią w tle
W Portugalii z roku na rok poszerza się grono osób uzależnionych od gier, zakładów bukmacherskich i wizyt w kasynach, szczególnie tych wirtualnych. Fenomen nasilił się wraz z nadejściem pandemii koronawirusa. Uwidocznił m.in. w wysokości kwot wydawanych na ten cel. O ile w I kwartale 2020 roku, czyli ostatnim przed wybuchem pandemii Covid-19, mieszkańcy Portugalii wydali 1,11 mld euro, to już w podobnym okresie 2023 roku na hazard przeznaczyli ponad trzy razy więcej. Tendencja ta nasiliła się w kolejnych latach. Eksperci wskazują, że przywiązanie do gier losowych i loterii online wzmogło się szczególnie wraz z pojawieniem koronawirusa i restrykcjami sanitarnymi, kiedy obywatele zostali zmuszeni do częstszego pozostawania w domach. Ricardo Domingues, przewodniczący Portugalskiego Stowarzyszenia Zakładów i Gier Online przyznaje, że pandemia przyczyniła się do drastycznego wzrostu wydatków Portugalczyków na hazard. Kierowana przez niego organizacja szacuje, że w czasie pandemii ponad 300 tys. osób zasiliło grono tych regularnie pojawiających się na platformach internetowych, aby uczestniczyć w grach i zakładach. – Część z nich grała już prawdopodobnie wcześniej w kolekturach czy kasynach, ale teraz wolą obstawiać online – dodał Domingues, przypominając, że w portugalskim prawie gry online zostały zalegalizowane „stosunkowo niedawno”, bo w 2015 roku. Państwu opłaciło się uregulować przepisy dotyczące gier online i „postawić” na ten sektor gier losowych. Tylko w 2022 roku, czyli w pierwszym po pandemii, przyniósł on bowiem portugalskiemu budżetowi z tytułu zobowiązań podatkowych 209 mln euro. W kolejnych latach było już tylko lepiej, czego dowodzą statystyki portugalskiej Dyrekcji ds. Regulacji i Kontroli Gier Hazardowych. Według jej danych stali gracze coraz częściej urozmaicają sobie rozrywkę, wybierając pomiędzy zakładami sportowymi, wirtualną ruletką i turniejami pokerowymi. Portugalski konsument wydaje się coraz bardziej chętny do testowania nowych form gier cyfrowych. Korzystają z nich szczególnie młodsi gracze, zwłaszcza ci, którzy większość czasu spędzają przy smartfonach. – Jednocześnie obserwuje się trend przenikania się gier kasynowych z elementami gier tradycyjnych, co dodatkowo poszerza grono zainteresowanych odbiorców – dodał Domingues.
Gra co drugi obywatel
Z roku na rok organizatorzy gier losowych w Portugalii informują o rosnącym zainteresowaniu udziałem w tej rozrywce. Szczególnie popularna stała się ona wśród użytkowników internetowych salonów gier, którzy, jak dowodzą badania, nie zawsze mają jednak świadomość udziału w nielegalnej zabawie. Jak wynika bowiem z opublikowanego w listopadzie raportu ds. gier, prawie 40 proc. korzysta ze stron organizujących tego typu rozrywkę w sposób niezgodny z prawem. Portugalskie Stowarzyszenie Zakładów i Gier Online, które opracowało studium, odnotowuje, że wśród użytkowników tych stron są głównie młodzi ludzie, którzy nie są świadomi korzystania z gier organizowanych przez podmioty nie mające licencji. Jak tłumaczy szef stowarzyszenia Ricardo Domingues, nierzadko promowaniem tychże stron zajmują się influencerzy. Odnotował, że choć zdecydowana większość uczestników gier online deklaruje grę zaledwie raz w tygodniu, to jednak niepokoić może szybko rosnący odsetek graczy. Liczebność tego grona także jest trudna do określenia. Portugalska telewizja publiczna RTP szacuje jednak, że w całym kraju regularnie „gra, obstawia, zakłada się” ponad 5 mln ludzi, czyli co drugi obywatel. Stacja powołująca się na psychologów i psychiatrów odnotowała, że nasilające się uzależnienie Portugalczyków dotyczy rozmaitych form gier losowych, w tym obstawiania w internecie, hazardu w kasynach, czy popularnej w Europie Zachodniej gry liczbowej Euromiliony. Duża jest też popularność gier losowych, które można nabyć w kioskach. W samą tylko Zdrapkę, tzw. Raspadinhę, regularnie gra w Portugalii ponad 30 tys. osób. Zdaniem prof. Pedro Morgado z wydziału psychiatrii na Uniwersytecie Minho w Bradze, zjawisko uzależnienia od gier losowych, w tym od gier online, nasiliło się szczególnie podczas pandemii koronawirusa. Obecnie na udział w grach online i zakładach Portugalczycy wydają około 70 mln euro. Specjaliści odnotowują też, że uzależnienie od hazardu, typowe kiedyś dla dużych aglomeracji miejskich, dzięki internetowi i rozrywce online upowszechniło się również na prowincji.
Walka z wirusem uzależnień
Przejawem poszerzającego się grona nałogowych graczy w Portugalii jest nienotowana wcześniej liczba osób, które poprosiły organizatorów gier online o zablokowanie swojego udziału w tej rozrywce z powodu niewypłacalności. O ile w 2019 roku, czyli przed pojawieniem się Covid-19, nałogowych graczy proszących o zablokowanie w grach online było w Portugalii mniej niż 50 tys., to już w 2024 roku było ich cztery razy więcej. Wielu z nich próbuje walczyć z chorobliwymi skłonnościami. Codziennie na działający w Portugalii telefon zaufania dzwoni co najmniej jeden nałogowy uczestnik gier losowych, prosząc o wsparcie w walce z nałogiem. Systematycznie też przybywa osób odwiedzających miejsca dla anonimowych graczy, tzw. jogadores anonimos. Działanie tych placówek jest zbliżone do funkcjonowania spotkań dla anonimowych alkoholików. W Portugalii istnieją już trzy takie punkty dla nałogowych graczy. Wsparcie to udzielane jest przy parafiach w Lizbonie, Porto oraz w popularnej wśród turystów Sintrze. Wielu jednak pragnących wyrwać się z nałogu wybiera możliwość wsparcia terapeutycznego online. W ten sposób zyskują większy komfort i anonimowość.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













