Logo Przewdonik Katolicki

Kuba potrzebuje Ewangelii Jezusa

asz | 30.03.15r

Wiele wskazuje na to, że po 50 latach ekonomiczne embargo i dyplomatyczna izolacja między Kubą a Stanami Zjednoczonymi dobiega końca, a będzie to miało nie tylko gigantyczny wpływ na płaszczyźnie społecznej czy kulturowej.

Jednym z beneficjentów ocieplenia kontaktów  między dwoma krajami będzie kubański Kościół. Przejawem tego jest zgoda na zbudowanie pierwszego od 1959 roku kościoła w małej miejscowości Sandino. Biskup  pomocniczy Archidiecezji św. Krzysztofa w Hawanie, Alfredo Petit Vergel wyraził nadzieję, że przyszłość przyniesie pokój i unormowanie stosunków między zwaśnionymi narodami. Tym bardziej że za panowaniem Fidela Castro tysiące katolickich księży zostało wydalonych z Kuby lub uwięzionych. Stąd biskup, oprócz innych przeszkód, z którymi musi zmierzyć się tamtejszy Kościół, wymienia właśnie brak kapłanów i osób konsekrowanych. Do tej pory ich liczba księży była kontrolowana przez rząd i nie mogła przekraczał 400 na cały kraj. Kolejną z nich jest brak środków finansowych, dzięki którym Kościół mógłby zakupić żywność i leki dla najbardziej potrzebujących. Jak podsumowuje bp Vergel: „Kuba najbardziej potrzebuje teraz modlitwy, tak by mogła zaspokajać zarówno duchowe, jak i materialne potrzeby swoich wiernych i nie oczekuje niczego innego, jak umożliwienia głoszenia Ewangelii Jezusa”. 

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki