Stawiam tezę, że aby odpowiedzialnie wypowiadać się w Kościele, trzeba być wiernym i odpowiedzialnym członkiem tegoż Kościoła.
Każdy członek wspólnoty Kościoła, głęboko z tą wspólnotą związany, nie tylko ma prawo, ale wręcz obowiązek zabierać głos, bo to świadczy o jakości jego zaangażowania w tworzenie dobra wspólnoty. Mam tu na myśli nie tylko słowa, ale i działanie. Przykład: nie będę chodzić do proboszcza z pomysłami, co należałoby zorganizować w parafii, dopóki nie mam scenariusza swojego osobistego wkładu w to dzieło. Jeśli wcześniej dałam się poznać jako osoba godna zaufania, mogę liczyć na pozytywny odzew lub też na uzasadnione wyjaśnienie, dlaczego rzecz nie jest realna.
A co z odważnym zabieraniem głosu na forum różnych gremiów? A rozmowa z hierarchą lub szefem kościelnej instytucji – można o nią prosić czy nie wypada?
Trzeba mówić. Bywa, że według ewangelicznej zasady: upomnij swego brata w cztery oczy, a jeśli nie posłucha, to stosuj kolejne szczeble tegoż upomnienia. Oczywiście zawsze w duchu odpowiedzialności za wspólnotę lub brata, zawsze z delikatnością i kulturą i nigdy bez miłości!
Czy odważne zabieranie głosu zawsze jest skuteczne? No cóż, z tym bywa różnie… Gdy zgłosiłam się do redaktora naczelnego radia katolickiego z propozycją autorskiego okienka na temat wychowania, rozpoczęła się moja twórcza przygoda z radiem, która trwała 11 lat. Zapraszana do różnych gremiów doradczych, choć zwykle wypowiadam się dość zdecydowanie i nierzadko krytycznie, często czuję się słuchana, a mój głos bywa brany pod uwagę. Jednak, dla równowagi dodam, że niejeden raz spotkałam się też z obojętnością lub nawet lekceważeniem.
Zatem są sukcesy i są porażki? Nie, to nie ta kategoria. Twierdzę, że skuteczność wypowiedzi zależy od obu stron: mówiącej i słuchającej. „Sukcesy” nie powinny wbijać nas w pychę, a „porażkami” nie wolno się zniechęcać – ani do mówienia, ani do słuchania. I, co najważniejsze, ciągle musimy uczyć się jednego i drugiego…
Anna Lipczyńska
Emerytowana nauczycielka, świecka katechistka dla katechezy dorosłych, zaangażowana w różnych dziedzinach życia swojej parafii, członkini Archidiecezjalnej Rady Duszpasterskiej
Ostatni papieże dziękowali ludziom mediów za ujawnianie historii osób poszkodowanych przez księży, którzy dopuszczali się przestępstw wykorzystywania seksualnego nieletnich. Podobnie przewodniczący Episkopatu dziękował Tomaszowi Sekielskiemu za film Tylko nie mów nikomu. Bardzo dobrze, bo rola mediów w oddaniu sprawiedliwości poszkodowanym przez sprawców zbrodniczych czynów i kościelny system oraz dążeniu do ukarania winnych jest oczywista. Jest to dobre zarówno dla Kościoła, jak i zmiany mentalności w społeczeństwie. Dlaczego jednak ani papieże, ani polscy biskupi nie mogli podziękować katolickim mediom?
Każdy potrzebuje krytyki. Krytyka nawet niekonstruktywna, nawet jeśli krytykującemu nie przyświecają życzliwe intencje – mądremu i pokornemu odbiorcy wyjdzie na dobre, będzie rozwojowa i budująca. Każdy potrzebuje informacji zwrotnych. Otaczanie się osobami, które nie krytykują, które mają identyczne poglądy czy podobną optykę, tkwienie w bańkach – jest szkodliwe i nieodpowiedzialne.
Wolne, odważne, zatroskane o prawdę media są w interesie społeczeństwa i Kościoła – media będące przestrzenią do spotkania, otwartego i szczerego dialogu, nawet sporu. Prezentujące uczciwie różne punkty widzenia. Uwrażliwiające. Pomagające w odczytywaniu znaków czasu. Troska o nie jest odpowiedzialnością i wiernych, i hierarchii – tu nie można też zapominać, że aby były wolne, profesjonalne i nowoczesne, wymagają dobrego finansowania. Takie media nie mają na celu specyficznie pojmowanego PR Kościoła, ale właśnie siłą prawdy, uczciwości i odwagi budzą do Kościoła zaufanie, czego konsekwencją jest też większa otwartość odbiorców na opisywaną szeroką rzeczywistość Kościoła, treści katechetyczne, formacyjne i ewangelizacyjne. Takie media mają potencjał do rozpowszechnienia synodalnych intuicji uewangelicznienia kościelnej mentalności i walki z klerykalizmem na rzecz braterstwa.
Dawid Gospodarek
Dziennikarz, publicysta, współautor książek, edukator. Zaangażowany m.in. w dialog ekumeniczny i międzyreligijny
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.











