Sytuacja we Włoszech szybko się pogarsza. Jak Włosi sobie radzą ze strachem?
– W ostatnich dniach zobaczyłam, jak różny może być odbiór tego samego faktu – wyznaczenia ogniska choroby i zamknięcia tzw. czerwonej strefy w Lombardii. Rozprzestrzenianie się choroby ograniczyła mądra decyzja władz. Niestety media szybko przyjęły ton alarmistyczny. Informacje – dla „podkręcenia” emocji – ilustrowano zdjęciami pustych półek sklepowych i to długo po tym, kiedy już zostały wypełnione towarami. W sprawie półek prokuratura wszczęła nawet śledztwo, bo podobno ktoś wypuścił plotkę w mediach społecznościowych, że Mediolan zostanie odcięty od świata. Panikę zwalcza się rzetelną informacją, wyjaśniając, czym jest koronawirus, jak się go ustrzec i kto jest najbardziej narażony (ludzie starsi; wszyscy z osłabionym systemem odpornościowym). Rząd informuje teraz nie tylko o przypadkach zachorowań i śmierci, ale i wyzdrowień. Jeśli ktoś kaszle i ma gorączkę wystarczy mu rekonwalescencja w domu, tylko około 15 proc. chorych wymaga hospitalizacji.
Ludzie chodzą w maseczkach?
– One nie są pewną ochroną przed zarażeniem się, ale już zostały wykupione z aptek. W Rzymie, gdzie mieszkam, i na południu Włoch, ludzi w maseczkach można policzyć na palcach jednej ręki. Najczęściej są to turyści. Wirus nie lubi mydła, niszczą go zwykłe środki dezynfekujące, choć na przedmiotach dotykanych przez chorego potrafi zostać do 9 dni. Podstawą walki z koronawirusem jest podtrzymanie odporności organizmu i higiena.
Niektóre diecezje odwołały Msze, chrzty itd. Dlaczego?
– Koronawirus to nie czarna zaraza. Zarazić się nim można „klasycznie”, poprzez śluzówki (usta, nos, oczy) czy wtedy, gdy po podaniu komuś choremu ręki potrzemy nią oko. Dlatego najpierw zrezygnowano z podawania ręki na znak pokoju podczas Mszy. Potem, w niektórych miejscach zawieszono Msze św. Zamknięto kościoły tłumnie odwiedzane przez turystów (ale katedra w Mediolanie jest już znowu otwarta!). Im więcej o wirusie wiemy, tym rozsądniejsze decyzje podejmujemy. Badania nad antidotum i szczepionką trwają. Według włoskich wirusologów musimy się jednak nauczyć żyć z wirusem przez jakiś czas. Jeśli chodzi o chrzty, to dzieci przechodzą chorobę łagodnie, wirus może być bardziej ryzykowny dla dziadków. Ja sama właśnie zostałam chrzestną matką. Chrzest odbył się w jednej z watykańskich bazylik. Zastanawialiśmy się, czy nie odwołać uroczystości. Ostatecznie, z odkażającymi chusteczkami w kieszeniach, ochrzciliśmy maleństwo.
W Watykanie wprowadzono jakieś specjalne procedury?
– Nie. Mimo to papież Franciszek już podczas pierwszej audiencji od potwierdzenia obecności koronawirusa we Włoszech nie podawał wiernym ręki. Zrezygnował też z przewodniczenia liturgii pokutnej dla kapłanów. Jest przeziębiony. Jako starszy człowiek, w przeszłości borykający się z chorobą płuc, powinien unikać kontaktu z zainfekowanymi. Pozostaje pytanie, jak opiszą to dziennikarze: „prewencyjne zachowanie papieża” czy podkręcające uczucie strachu „niepokojące informacje z Watykanu”?
W tym roku wypada 100-lecie urodzin Jana Pawła II, część pielgrzymek do Rzymu już została odwołana. Jechać czy nie?
– Pielgrzymka bywa męcząca. Może dobrze wziąć przykład z papieża Franciszka i zostać w domu? Rzym to Wieczne Miasto – poczeka. Tym, którzy pojadą, radzę zabrać ze sobą środki odkażające i myć ręce, aż do przesady. Trochę chronią okulary, zwłaszcza przylegające do twarzy, takie jak gogle narciarskie. Można mieć też maseczki. We Włoszech warto zainwestować w naturalne źródło witaminy C, czyli cytrusy. Na postojach zamawiać „spremutę”, świeżo wyciskany sok z pomarańczy. Należy mieć przy sobie numery telefonu do polskich konsulatów. Tak przygotowanym pomoże pozytywne nastawienie i przeżycia duchowe związane z pielgrzymką.
Urszula Rzepczak
Dziennikarka, korespondentka Telewizji Polsat w Rzymie i Watykanie
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.















