Logo Przewdonik Katolicki

Jan Paweł II nie pozostawał bierny

Hanna Suchocka
fot. Staff ANSA/PAP/EPA

Zdaniem Jana Pawła II ludzie muszą wiedzieć, że w kapłaństwie i w życiu zakonnym nie ma miejsca dla kogoś, kto mógłby krzywdzić młodych.

W ostatnim czasie pojawiło się wiele publikacji atakujących niezwykle ostro św. Jana Pawła II za jego rzekomą bierność i wręcz ukrywanie spraw pedofilii. Uważam taką opinię za jak najbardziej nieuzasadnioną.
 Oczywiście mój głos jest głosem osoby z zewnątrz, a nie z wewnątrz Watykanu. Swoje stanowisko zaś opieram na analizie dokumentów i działań podejmowanych przez Jana Pawła II w tej kwestii.
 
Inicjował działania Stolicy Apostolskiej
Jan Paweł II bardzo często podkreślał godność dziecka i jego praw. Swoje myślenie opierał bowiem na personalistycznej koncepcji praw człowieka, która zakłada, że człowiek zawsze powinien być traktowany jako podmiot, a nigdy jako przedmiot stanowionych o nim praw. W tym kontekście szczególny akcent kładł on właśnie na tematykę godności dziecka, które zgodnie z tą koncepcją jest również źródłem tych praw. Takie myślenie spowodowało m.in. przystąpienie w 1989 r. Stolicy Apostolskiej do Konwencji ONZ o prawach dziecka, mimo że Watykan nie jest formalnie pełnoprawnym członkiem tej organizacji. Podpisanie Konwencji przez stronę kościelną było jednak wyraźnym znakiem danym światu, że Stolica Apostolska jest żywo zainteresowana tym tematem i chce się w obronę praw dziecka angażować. Podpisanie Konwencji było też efektem głębokiego przekonania, zwłaszcza samego Jana Pawła II, że będzie ona stanowiła uniwersalną postawę ochrony praw dziecka. Warto też pamiętać, że papież Wojtyła niejednokrotnie przywoływał w swoich wystąpieniach problem niesłusznie cierpiących dzieci we współczesnym świecie. Mówił o zagrożeniach, zarówno wynikających z sytuacji społecznej i ekonomicznej różnych państw, ale także z powodu niemoralnych postaw dorosłych wobec dzieci. W tym kontekście zwracał również uwagę na głębokie zranienia wynikające z wykorzystania seksualnego nieletnich.
 
Zabierał głos
W takim zakresie, w jakim zdobywał wiedzę na temat zjawiska wykorzystywania seksualnego dzieci, Jan Paweł II zabierał głos. Powiedział o tym szerzej o. Adam Żak podczas swojego wystąpienia w Gdańsku 28 czerwca 2014 r. Papież nie pozostał więc milczący. Świadczy o tym również wydany przez niego w 2001r. list apostolski Sacramentorum sanctitatis tutela. A został on opublikowany jeszcze przed tymi wszystkimi tak bardzo nasilonymi informacjami medialnymi na temat wykorzystania nieletnich przez duchownych. Jan Paweł II nie tylko więc reagował na doniesienia medialne, ale sam wychodził z inicjatywą, aby ten problem rozwiązać. List określa wyraźne zasady, które miały obowiązywać w sprawach o „przestępstwo przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu, popełnione przez duchownego wobec osoby młodej, poniżej osiemnastego roku życia”.
 
Określał zasady postępowania
Sądzenie czynów pedofilii popełnionych przez kapłanów uważane jest przez Kościół za ciężkie przestępstwa na równi z dwoma innymi ciężkimi przestępstwami, jakich można się dopuścić w stosunku do dwóch sakramentów: Eucharystii i przeciw świętości spowiedzi. Dlatego pisząc wspominany list, papież odwołał się do poprzednich regulacji w tym zakresie, a zwłaszcza do konstytucji apostolskiej Pastor bonus (Dobry Pasterz) z 1988 r. Konstytucja ta mówi stanowczo, że „Wykroczenia przeciwko wierze oraz poważne przestępstwa, tak przeciwko obyczajom, jak i te popełnione podczas sprawowania sakramentów, doniesione do Kongregacji Nauki Wiary, muszą być przez nią rozpatrzone, a gdyby zaszła potrzeba, Kongregacja ta powinna przystąpić do określenia lub nałożenia sankcji kanonicznych (…)”. Przy okazji publikacji listu zatwierdzone więc zostały także sądowe kompetencje, przypisane w tym kontekście Kongregacji Nauki Wiary. Kongregacja została upoważniona do działania w tych przypadkach „jako trybunał apostolski”.
Dokumentem wykonawczym, używając prawniczego języka, w stosunku do powyższego listu Jana Pawła II, jest dokument De delictis gravioribus (O najpoważniejszych przestępstwach) z 2001 r. podpisany przez kard. Josepha Ratzingera, ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Jego celem było umożliwienie praktycznego egzekwowania przepisów. W dokumencie czytamy wyraźnie o delikcie przeciwko moralności, jakim jest przestępstwo przeciwko VI  przykazaniu Dekalogu dokonane prze duchownego z nieletnim poniżej 18. roku życia. Nie ulega zatem wątpliwości, że Jan Paweł II nie pozostawał bierny. Jego działania wzmagały się wraz z poszerzającym się zakresem wiedzy na temat skali zjawiska seksualnego wykorzystywania w Kościele.
 
Wzywał Kościół do rachunku sumienia
Najsilniej sprawa pedofilii wybuchła medialnie w ostatnim okresie życia Jana Pawła II, a dotyczyła Kościoła w Stanach Zjednoczonych. Pojawiały się kolejne zatrważające fakty. Papież zwołał więc spotkanie z kardynałami amerykańskimi w Watykanie 23 kwietnia 2002 r.  i zmierzał się z tym problemem uporać. Mówił wtedy wprost o ciężkim grzechu Kościoła i nazywał problem po imieniu: „z powodu wielkiego zła uczynionego przez niektórych kapłanów i zakonników patrzy się na Kościół z nieufnością i wielu czuje się zranionych tym, jak działali przełożeni  kościelni”. Wykorzystanie seksualne nieletnich zaliczył do ciężkich grzechów Kościoła. Uznał, że Kościół nie pomoże społeczeństwu, jeśli tego grzechu w sobie nie przełamie środkami właściwymi dla Kościoła. Mówił, że ludzie muszą wiedzieć, że w kapłaństwie i w życiu zakonnym nie ma miejsca dla kogoś, kto mógłby krzywdzić młodych.
Papież podkreślił również fakt braku adekwatnej reakcji Kościoła na te zjawiska do tej pory. Jego zdaniem był on spowodowany „ogólnym brakiem wiedzy o naturze problemu, a czasami także porad ekspertów klinicznych”. Niedobór tej wiedzy – mówił papież Wojtyła do amerykańskich hierarchów – „sprawiał, że biskupi podejmowali decyzje, które w skutkach okazywały się błędne”. Nakazał więc opracowanie bardziej wiarygodnych kryteriów, które miały dać pewność, że błędy te w przyszłości już się nie powtórzą.
 
Rozwiązywał problemy jednoznacznie
Bezpośrednim efektem spotkania było zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską w grudniu 2002 r. dokumentu amerykańskich biskupów (recognitio) zatytułowanego Konieczne normy postępowania diecezji bądź eparchii w sprawie zarzutów seksualnego wykorzystywania nieletnich przez księży i diakonów. Zawarte zostały w nim zasadnicze zasady dotyczące postępowania w takich sprawach. Są one kluczowe dla rozpatrywania konkretnych spraw. W preambule do czytamy: „Biskupi będą współpracować z rodzicami, władzami cywilnymi, nauczycielami i różnymi organizacjami na rzecz stworzenia i obrony najbezpieczniejszego otoczenia dla nieletnich”. Jeśli choćby pojedynczy akt seksualnego wykorzystania przez księdza lub diakona zostanie przez niego potwierdzony lub udowodniony w czasie procesu zgodnego z prawem kanonicznym, osoba ta zostanie na stałe zwolniona z posługi kościelnej, nie wyłączając wykluczenia ze stanu duchownego, jeśli będzie to uzasadnione konkretnym przypadkiem. Ponieważ seksualne wykorzystywanie nieletnich jest przestępstwem w uniwersalnym prawie Kościoła, a także w jurysdykcji Stanów Zjednoczonych, w trosce o dobro wspólne i przestrzegając prawo kanoniczne biskup/eparcha będzie miał pełnomocnictwo do zapewnienia tego, by sprawca czynu nie kontynuował swej posługi. Stąd postanowienie, aby żaden ksiądz czy duchowny, który popełnił takie czyny, nie mógł być przeniesionym do innej diecezji czy prowincji zakonnej. W amerykańskim dokumencie znajdują się ważne sformułowania nakładające obowiązek na biskupów współpracy z władzami cywilnymi.
 
Działał adekwatnie do posiadanej wiedzy
Informacja o skali i rozmiarze nadużyć w Kościele trafiała do Jana Pawła II już w końcowym okresie jego pontyfikatu. Podejmował on takie działania, jakie w tym czasie był w stanie podjąć. G. Weigel mówił nawet o pewnej luce informacyjnej pomiędzy lokalnymi Kościołami  a wiedzą Jana Pawła II. Papież zdawał sobie jednak sprawę, że zakres tego skandalu może zachwiać pozycją Kościoła  Jak zawsze był w tej sprawie jednoznaczny. Wskazują na to jego liczne inicjatywy, w których domagał się jasności postępowania w sprawie przestępstw seksualnych. Podkreślał, że „Ludzie muszą wiedzieć, że biskupi i kapłani jednoznacznie opowiadają się po stronie pełni prawdy katolickiej, odnoszącej się do zagadnień moralności seksualnej; prawdy, która jest podstawą odnowy życia kapłanów i biskupów, a także małżeństwa i życia rodzinnego”.
 
 
Tekst ten oparty jest na moim szerszym artykule zatytułowanym Działania papieży oraz Stolicy Apostolskiej na rzecz ochrony osób małoletnich, w: Prawa dziecka: perspektywa Kościoła, Annales Canonici, N.3 Monographiae, Uniwersytet Papieski JPII, Kraków 2015.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki