Logo Przewdonik Katolicki

Tej reformy chcieli kardynałowie

fot. YouTube/Vatican News

O reformie Kościoła, relacjach papieża z politykami i rozeznawaniu sytuacji nieregularnych z papieżem Franciszkiem rozmawia Valentina Alazraki. Fragmenty wywiadu, jakiego udzielił papież Franciszek meksykańskiej telewizji.

Zdarzają się rządzący – ci po lewej stronie – którzy mogą mieć programy społeczne, które bardzo się Ojcu Świętemu podobają, ale jednocześnie ci sami nie szanują niektórych wartości katolickich i ludzkich. I odwrotnie, zdarzają się ludzie prawicy, którzy atakują aborcję, ale proponują niesprawiedliwy program społeczny. Ma się wrażenie, że Ojciec Święty bardziej lubi tych pierwszych niż drugich. Czy to złe wrażenie?

– Nie, nie lubię odpowiadać: „Lepiej mi się podoba, mniej mi się podoba”. Nie, chcę być w tym szczery. W spotkaniu ze sprawującymi władzę staram się nawiązać taki dialog, który wydobywa w nim to najlepsze. Ponieważ rozpoczynając od tego, co w nim najlepsze, możliwe jest osiągnięcie dobra dla ludzi. W przemówieniach staram się robić właśnie to. W przemówieniach wypowiadam się bardzo ogólnie na temat problemów jakiegoś kraju, ale potem w czasie spotkań prywatnych pozwalam sobie na dodatkowy krok. Ale trzeba rozpoznać dobro, które jest w każdej osobie, nawet jeśli ma ona również cechy złe. „Masz to, dobrze, idź w tym kierunku ”. Tak się poruszam. I znajduję w każdym coś dobrego, dobrą wolę, nawet w niewierzących, zawsze robią coś dobrego. A to służy także ludziom. Mówienie: „ta osoba nie budzi mojej sympatii”. Dobrze, ale ta niesympatyczna osoba, która mówi o mnie źle, nie ma w sobie nic dobrego? A jeśli ma to i tamto... Wtedy myślę o tym, co w niej dobre, a burza się uspokaja. Każdy z nas powinien tak robić. (…) Jesteśmy bardziej skłonni mówić o ludziach źle niż dobrze.

Jest jeszcze inny temat, który przyciąga uwagę i który, jak sądzę, należałoby wyjaśnić. Myślę o osobach, o których kiedyś mówiono, że żyją w sytuacjach „nieregularnych”. Podam Ci przykład. Kiedy Ojciec Święty spotkał się z hiszpańskim transseksualistą, który przyszedł ze swoim przyjacielem do Domu Świętej Marty, przekaz był jasny: wyszli stamtąd, mówiąc, że papież ich przytulił, pobłogosławił i powiedział, że ​​Bóg ich kocha. Niedługo potem do Ojca Świętego zadzwoniła rozwiedziona Argentynka, która po spotkaniu powiedziała: „Papież powiedział, że mogę przyjmować Komunię”. W tym czy innym przypadku wierni idą do swoich księży i mówią: „Papież powiedział mi, że wszystko jest w porządku i że mogę przyjmować Komunię”. Tymczasem księża wyrywają sobie włosy i pytają: „Co ja mam teraz robić?”, przecież doktryna nie uległa zmianie. Jak Ojciec Święty radzi sobie z tą sytuacją?

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 23/2019, na stronie dostępna od 02.07.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki