Logo Przewdonik Katolicki

Christus vivit – posłuchać młodych

o. Paweł Koniarek OP
fot. ABACAPRESS/PAP

Ojcze Święty, w adhortacji Christus vivit piszesz do mnie, do młodych, wprost, zwracasz się na „ty”. Dlatego chcę odpowiedzieć Tobie na ten list. Tak, to jest po prostu mój do Ciebie list.

Nazwałeś w nim siebie – przedstawiciela ludzi starszych – strażnikiem pamięci. Po dokładnym przeczytaniu twojego listu mam natomiast wrażenie, że odpowiedniejsze byłoby określenie inne – widzący! Ojcze Franciszku, jesteś widzącym! Uczysz prawdziwego patrzenia; otwierającego oczy i serce patrzenia na innych, na młodych. Jak bohater z filmu Dawca pamięci.
 
Uwalniasz od fałszywych zabezpieczeń…
Lubię ten film. Obraz Phillipa Noyce’a jest ciekawy, choć moi dominikańscy bracia, „znawcy kina”, starają się odebrać mi entuzjazm. Mówią, że scenariusz jest mało oryginalny. Jakby jednak historii w nim zawartej nie oceniać, perypetie Jonasa mogą być doskonałą okazją do rozmowy o emocjach. Główny bohater urodził się w świecie pozbawionym uczuć, co ma być efektem zabezpieczenia ludzi przed cierpieniem. No i faktycznie, do momentu kiedy Jonas odczuwa pierwsze silne emocje,  film jest czarno-biały. Dzięki tytułowemu Dawcy, który przekazuje mu obrazy z zakazanej przeszłości, w sterylny świat wkracza nagle gniew i zazdrość. Ale też wzruszenie, a nawet zakochanie. Emocje okazują się otwierać drogę do najpiękniejszych ludzkich postaw: do poświęcenia, do przyjaźni, do miłości... Scenariusz niespodziewanie nabiera kolorów. Młody mężczyzna – przez dotyk pomarszczonych wiekiem dłoni Dawcy – odzyskiwał wiedzę o prawdziwym funkcjonowaniu świata. I chyba dlatego ten film jest świetną zapowiedzią przygody, do jakiej nas Ojcze Święty zapraszasz.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 15/2019, na stronie dostępna od 08.05.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki