Gry na emocjach

Napisała do mnie pani Agata z Poznania, za co bardzo dziękuję. Autorka listu odniosła się do artykułu Jacka Borkowicza o katastrofie smoleńskiej Skończmy z iluzjami (PK, nr 12/2018).
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Wyraziła w nim swoją niezgodę na tytuł tego artykułu. Zdaniem pani Agaty to, co dotychczas słyszeliśmy na temat ewentualnego zamachu, nie można nazywać „iluzjami”. Uważa, że te poglądy były efektem „zachowań podyktowanych emocjami”. Dlatego – tak to rozumiem – nie powinniśmy zarzucać tym, którzy propagowali teorię o zamachu smoleńskim, jakoby świadomie chcieli oni kogoś wprowadzać w błąd. Oni rzeczywiście mogli mówić to, do czego sami byli i są przekonani.
Zgadzam się, że niektórzy podeszli do sprawy bardzo szczerze, bo odnajdywali jasne poszlaki wskazujące na zamach. I nie były one dla nich żadną iluzją, ale wynikiem obserwacji faktów. Nie wykluczam jednak, że byli i tacy, którzy nie mieli okazji poznać żadnych dowodów na to, że zamach rzeczywiście był, a jednak tworzyli na szeroką skalę iluzję, że naprawdę miał on miejsce. Podobnie zresztą było po drugiej stronie sporu, gdy niektórzy wykluczali z góry, że zamachu nie było. I że to też jest pewne, bo wszystkie działania, jakie podjęto w celu wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, były prawidłowe i wystarczające.
Niestety tych, którzy wykorzystali i nadal wykorzystują katastrofę smoleńską dla własnych korzyści, nie brakuje. Jacek Borkowicz odniósł się właśnie do tej grupy i pokazał, że jest to świadome manipulowanie opinią społeczną. Dlatego powinni oni zrobić sobie porządny rachunek sumienia z bałaganu, jaki wprowadzają. A warto tylko dodać, że w tym samym artykule autor wyraźnie zaznacza, że „zamachu, jak nie można było wykluczyć w 2010 r., tak nie można i teraz”.
Kończąc list, pani Agata zaproponowała, żeby modlić się za wszystkich Polaków „o zachowanie zgodne z chrześcijańską miłością”. I oddała znamienne słowa: „Trzeba wiele przeżyć i wiele zrozumieć”. Uważam, że rozwaga, z jaką nasza Czytelniczka, podchodzi do katastrofy smoleńskiej, jest wyrazem postawy i myślenia wielu Polaków. Także moim.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2018