I właśnie z czymś takim mamy do czynienia na polskiej prawicy. Szczególnie politycy Prawa i Sprawiedliwości wylewają wiadra pomyj na Mateusza Morawieckiego, który decyzją władz partii został skreślony z listy jej członków, bo odmówił podpisania deklaracji, że zrezygnuje z udziału w stowarzyszeniu Rozwój Plus. Rozejście się wisiało w powietrzu od jakiegoś czasu i można się było tego spodziewać. Niemniej wybuch emocji i oskarżeń po tym, jak klamka zapadła, był dla mnie przynajmniej niespodziewany.
Czego to się nie dowiedzieliśmy o Morawieckim! Że jest „żałosnym trybikiem” w „niemieckim planie podboju Europy”, że tak naprawdę realizuje scenariusz Donalda Tuska rozbijania Prawa i Sprawiedliwości i ataków na Jarosława Kaczyńskiego. Że przyjmował nominację na doradcę Donalda Tuska z tych samych rąk, które miesiąc później ściskały się z Władimirem Putinem nad utytłanymi w błocie zwłokami prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Morawiecki i jego ludzie to ponoć politycy mający skłonności do lewicy i liberałów, wywodzą się ze środowisk pozbawionych empatii dla zwykłych Polaków (wiadomo, przecież oskarżano Morawieckiego, że jest banksterem), że nie chcieli ani 500 plus ani F-35. W ogóle rządy Morawieckiego, które jeszcze w kampanii 2023 roku przedstawiano jako najcudowniejszy okres w historii Polski, teraz okazują się pasmem klęsk.
Ale też pasmem oszustw. Bo nagle okazuje się, że Morawiecki właściwie cały czas oszukiwał Jarosława Kaczyńskiego. No bo jak niby wyjaśnić to, że przez sześć lat pozostawał premierem rządów Zjednoczonej Prawicy? Jak wyjaśnić to, że Jarosław Kaczyński nawet rozważał uczynienie Morawieckiego swoim następcą? Po kampanii prezydenckiej w 2010 roku, gdy prezes PiS przegrał, tłumaczył swoje błędy tym, że brał jakieś proszki uspakajające. Czym jednak wyjaśnić zaćmienie umysłu, które trwało ponad osiem lat? Wszak w grudniu 2017 roku Kaczyński uczynił Morawieckiego premierem, w 2019 i 2023 był twarzą wyborów parlamentarnych, i dopiero wiosną tego roku relacje zaczęły się tak psuć, że pojawiły się spekulacje o możliwym rozłamie. I przez ten cały czas Jarosław Kaczyński był ślepy i dopiero teraz przejrzał. A może wtedy widział całkiem bystrym wzrokiem, a dopiero teraz – to wersja otoczenia Morawieckiego – źli ludzie wprowadzili go w błąd?
Z jednej więc strony emocje w tym rozwodzie na polskiej prawicy są zrozumiałe. Z drugiej jednak, jeślibyśmy traktowali serio to, co dziś mówią o sobie politycy, których polityczne drogi się rozchodzą, nie moglibyśmy traktować serio tego, co robili i mówili wcześniej. A może właśnie na tym polega polityka? To prawdziwe emocje, to często irracjonalne działanie, to wybuchy gniewu i żalu. A nie tylko chłodna kalkulacja. I może właśnie dlatego polityka od stuleci tak ludzkość fascynowała? Tylko dziś zamiast krwawych wojen i pojedynków między królestwami i książętami mamy demokratyczny spór. Ale emocje i przeżycia są w nim prawdziwe.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.











