Logo Przewdonik Katolicki

Podzieleni puszczą

Krzysztof Wojciechowski
FOT. EAST NEWS/ADAM LAWNIK. Puszcza Białowieska

Spór o Puszczę Białowieską to przede wszystkim spór o wartości. Spór czystego utylitaryzmu z idealizmem, ale wcale nie tak daleko posuniętym jakby się wydawało. To spór dwóch oczywistości.

Trudno pisać o tym, co dzieje się w Puszczy Białowieskiej na spokojnie, znając ten cenny i piękny obiekt przyrodniczy i widząc, co się tam teraz dzieje. Nie mniej jednak spróbuję.
 
Zaradność i gospodarność
Dla jednej strony, tej, która ma akurat teraz poparcie władzy, jest oczywistym, że las został stworzony do tego, by go ciąć, że las bez leśnika nie przetrwa, że leśnik maluje światłem dno lasu, że przyroda jest dla ludzi (w sensie: do wykorzystania przez ludzi, w zasadzie bez ograniczeń), że stare drzewa w lesie to przestoje, a od tych zwalonych i rozkładających się to zachowaj nas Panie – takich powinno być na hektarze lasu nie więcej niż kilka kubików, bo to rozsadnik szkodników; zaś świerki zasiedlone przez korniki, zwłaszcza duża ich ilość, to katastrofa w lesie. No i każde drzewo, które nie skończyło swego żywota od piły i nie zostało z tego lasu wywiezione, to marnotrawstwo. Zatem aby ratować las od tego rodzaju śmierci, trzeba go wycinać.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 24/2017, na stronie dostępna od 28.06.2017

Komentarze

Zostaw wiadomość

Przepisz poniższe liczby:
 Security code
----

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki