Logo Przewdonik Katolicki

Jubileuszowy powrót do źródeł

ks. Mirosław Tykfer
Papież Franciszek / fot. PAP

Bóg prawdopodobnie istnieje, ale nie wiemy, kim jest. Może gdzieś mieszka, ale nie między nami. Mógł zapalić lont Wielkiego Wybuchu, ale zaraz potem wycofał się z historii świata. Oto źródła współczesnego dystansu do wiary chrześcijan.

Nie o istnienie Boga zmaga się kwestia wiary w Europie, nie o to przede wszystkim. Aby się o tym przekonać, zachęcam do szczerych rozmów z ludźmi niewierzącymi lub niepraktykującymi. Odnoszę wrażenie, że sprawa wiary religijnej jest dla nich tematem wciąż żywym. Może nawet staje się bardziej ekscytująca niż kiedykolwiek nią była w wieku XX.
 
Otchłanie bezsensu
Pytania o Boga, które stawiają dzisiaj młodzi ludzie nie mają jednak podparcia patriotycznego, często nie są też wynikiem rodzinnych obyczajów. Już nie są pytaniami wobec zarzucanej Bogu „bezczynności”, kiedy mordowano miliony niewinnych ludzi w obozie Auschwitz. Nie są również pytaniami z głębi społecznej niesprawiedliwości, kiedy wyzysk odbierał godność prawie całemu społeczeństwu. Bywa, że i te konteksty się pojawiają, ale raczej rzadko. Rozmowy zahaczają raczej o samą istotę poszukiwań religijnych. Nie redukują pytań o Boga do jakiegoś doraźnego problemu życiowego. Rodzą się natomiast z poczucia zagubienia i pustki. Są one w gruncie rzeczy poszukiwaniem samej esencji Boga, który nie tylko pomoże w tej czy innej sprawie, uwolni z opresji władzy czy pomoże w ciężkiej sytuacji materialnej. Jest to raczej wołanie o Boga, który mógłby wybawić z otchłani bezsensu.
 
Prawda o Bogu ukrzyżowanym
Jest jedna cecha charakteryzująca tego typu rozmowy. Wyraźnie w nich brakuje pytań o Boga w Jezusie Chrystusie. Ewangelia Chrystusa jakby nie istniała. Tak jakby ktoś zamknął ją w kazaniach i nie pozwalał jej przemawiać poza kontekstem instytucji Kościoła. Jeśli ktoś do kościoła nie chodzi, zasadniczo o Chrystusa przestaje pytać. Tyle że chrześcijanom właśnie o tę twarz Boga chodzi najbardziej. Nie o uznanie najwyższej istoty czy doskonałej idei, ale o Boga, którego Syn stał się człowiekiem i umarł na krzyżu. Jest to przecież esencja Ewangelii, objawienie Boga współczującego i miłosiernego. Takiego, którego nie rozpoznały ludzkie filozofie i wielkie religie, a który objawił się w pełni dopiero za sprawą Jezusa Chrystusa. Ukrzyżowany Syn Boży rozciąga skrwawione ręce do świata i woła o miłość. Pragnie tej miłości. Daje się poznać jako boski eros, jak pisał Benedykt XVI, ponieważ objawia najgłębsze pokłady swojego bóstwa, którego istotą jest miłość. Piękno Boga zaczyna więc świecić blaskiem prawdziwym, przejmującym i pociągającym dokładnie tam, gdzie wyobrażenia pogańskie wieściły chrześcijaństwu ostateczne fiasko. Św. Augustyn nie bez przyczyny mówi o najwyższej formie piękna w Tym, na którego nie można było patrzeć, tak bardzo zeszpecono Jego twarz. Tak, to jest twarz Boga, przed obliczem którego „zegnie się każde kolano istot niebieskich i ziemskich” (Flp 2, 5–11).
 
Pogańskie zaniedbanie
Odejście od oblicza miłosiernego Boga prowadzi chrześcijaństwo do katastrofalnych skutków. Wyjaławia wiarę Kościoła z istoty samego Boga. Wyrywa jej serce i w jej miejsce na powrót tworzy pogański wizerunek bożka, który jest mocny i doskonały, a jednocześnie zimny i nieczuły. Może ulegamy dziś tej samej pokusie, której doświadczyli niegdyś Izraelici oczekujący na powrót Mojżesza z góry Synaj. Nie wytrzymali napięcia tego oczekiwania, stracili cierpliwość wobec Boga, który ma dopiero powiedzieć swoje prawdziwe imię i w miejsce Boga prawdziwego ulepili złotego cielca. Następnie wołali z żarliwą „religijnością”: „to jest nasz bóg, który nas wywiódł z ziemi egipskiej”. Tak, to ten, zrobiony na naszą miarę, na podobieństwo nam, którego będziemy wielbić. Czyż nie do bożka spod Synaju prowadzi opis Boga jedynie w kategoriach filozoficznych? Czy naprawdę wystarczy wierzyć, że Bóg jest, że jest doskonały, wszechmocny i wszechwiedzący? Że nas stworzył i ustanowił prawo, którego trzeba przestrzegać, aby żyć wiecznie? Czy w całej tej obudowie słusznych skądinąd stwierdzeń o Bogu nie tracimy sprzed oczu twarz Chrystusa ukrzyżowanego? Czy siostra Faustyna Kowalska nie chciała nawrócić naszego sposobu widzenia Boga właśnie w ten sposób, aby wszystkie przymioty Boga poprzedzać wartością najwyższą i zawsze pierwszą… Bożym miłosierdziem?
 
Rok Miłosierdzia
Właśnie dlatego, że miłosierne serce Boga stanowi centrum wiary chrześcijan, czuję się rozczarowany, gdy o głoszeniu czułości Boga, którą w Roku Miłosierdzia zapowiada papież Franciszek, ktoś mówi w kategoriach spektakularnej pobłażliwości Kościoła. Porównuje to wezwanie do wzajemnego poklepywania, do którego ma teraz zostać sprowadzone duszpasterstwo. Tak jakby Franciszek spłycał miłosierdzie Boga, a czułość Jego serca zamieniał w banalne porównania z codziennych zachowań Latynosów. Jak trudno przyjąć podobne wypowiedzi, które moim zdaniem są wyrazem słabości autorytetu; chęcią przypodobania się tym, którzy z różnych powodów papieża Franciszka wyraźnie lub ukrycie kontestują. Jeśli faktycznie wiara w czułość i miłosierdzie Boga ma prowadzić jedynie do wzajemnych poklepywań i pobłażliwości wobec zła to jakże płytka byłaby to wiara. Jeśli jednak papież naprawdę odpowiada na pytania, które bardzo realnie stoją u podstaw współczesnej niewiary, to nie tylko prowadzi on Kościół do bardziej skutecznego głoszenia Ewangelii Chrystusa, ale, co najważniejsze, zbliża go do jej fundamentów.



Wydarzenia w Roku Miłosierdzia
Rok Święty Miłosierdzia rozpocznie się w Rzymie 8 grudnia. Tego dnia papież otworzy Drzwi Święte w bazylice św. Piotra na Watykanie. W niedzielę 13 grudnia otwarte zostaną Drzwi Święte w bazylice św. Jana na Lateranie oraz w katedrach na świecie, a 1 stycznia w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki i Światowy Dzień Pokoju w bazylice Matki Bożej Większej. W bazylice św. Pawła za Murami Drzwi Święte otwarte zostaną w święto Nawrócenia św. Pawła, 25 stycznia 2016 r.
Kolejne miesiące Roku Świętego wiązać się będą z przeżywaniem Jubileuszu przez poszczególne grupy wiernych.
 
19–21 stycznia – Jubileusz pracowników sanktuariów i duszpasterzy pielgrzymkowych
2 lutego – Jubileusz osób konsekrowanych
10 lutego (Środa Popielcowa) – rozesłanie Misjonarzy Miłosierdzia
22 lutego – Jubileusz Kurii Rzymskiej
4 marca – „24 godziny dla Pana”, celebracja pokutna w bazylice św. Piotra
20 marca – Niedziela Palmowa, Diecezjalny Dzień Młodych
3 kwietnia – Jubileusz ludzi związanych z duchowością Bożego miłosierdzia
24 kwietnia – Jubileusz dorastającej młodzieży, przystępującej do bierzmowania
29 maja – Jubileusz diakonów
3 czerwca – Jubileusz kapłanów
12 czerwca – Jubileusz chorych i niepełnosprawnych
26–31 lipca – Jubileusz młodzieży, Światowe Dni Młodzieży w Krakowie
4 września – Jubileusz pracowników i wolontariuszy miłosierdzia
25 września – Jubileusz katechetów i katechistów
8 października – Jubileusz maryjny
1 listopada – papieska Msza św. za zmarłych
6 listopada – Jubileusz więźniów
13 listopada – zamknięcie Drzwi Świętych w bazylikach Rzymu i w diecezjach
20 listopada – zamknięcie Drzwi Świętych w bazylice św. Piotra oraz zakończenie Jubileuszu Miłosierdzia
Poza uroczystościami w Rzymie w poszczególnych diecezjach podejmowanych będzie wiele mniejszych lub większych inicjatyw lokalnych, związanych z przeżywaniem Roku Miłosierdzia. W Polsce rok 2016 będzie szczególny również ze względu na przypadającą 1050. rocznicę chrztu Polski. Jubileuszowe obchody odbywać się będą 14 kwietnia w Gnieźnie oraz 15 i 16 kwietnia w Poznaniu.
mb
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki