Ratować skarby

Badanie starodruków jest ważne z punktu widzenia naukowego, dla uporządkowania i zachowania wielkiego dziedzictwa. Nie znaczy to jednak, że ludzie niebędący naukowcami nie potrzebują archiwów i że nie znajdą tam nic dla siebie.
Czyta się kilka minut

Przeciwnie – ich również w archiwum czeka niepowtarzalna przygoda z księgami metrykalnymi.

Klucz do przeszłości

To właśnie w księgach metrykalnych ukryty jest klucz do znalezienia własnych przodków i odkrycia swoich korzeni. Szczęście ma ten kogo przodkowie zapisani zostali w księgach złożonych w archiwum i dobrze zachowanych. Są jednak i takie księgi, do których nikt dziś nie zajrzy, bo oprawa jest uszkodzona, karty luźne, zakwaszone i dziurawe – dotykanie ich sprawiłoby, że całkiem się rozsypią. Nie trafi już na ślad przodków ten, którego imiona dziadków zapisano w księgach skradzionych: zdarzało się, że ktoś wpuścił do parafii „badacza” i zostawił go z księgą samego, a potem zastał puste biuro, zdarzało się również, że ktoś stare książki do pieca wrzucił i spalił nieświadomy, że to również jest zabytek, podobnie jak budynek kościoła. 

Unikalne

Dziś wszystkie księgi powinny już być złożone w archiwach, gdzie nie grozi im żadne niebezpieczeństwo poza upływającym czasem. To dlatego bodaj największym wyzwaniem gnieźnieńskiego Archiwum Archidiecezjalnego jest właśnie ratowanie ksiąg metrykalnych. – Starodruki są wykonane głównie z trwałego papieru czerpanego – tłumaczy ks. Michał Sołomieniuk, dyrektor archiwum. – Poza tym specjalistów zajmujących się starodrukami w Polsce jest stosunkowo niewielu. Przybywa natomiast nieustannie ludzi interesujących się genealogią i korzystających ze starych ksiąg metrykalnych. Papier tych ksiąg jest często zakwaszony, kruszy się przy dotyku. Księgi metrykalne są unikalne, istniejące tylko w jednym egzemplarzu – nawet, jeśli zachowały się pisane dla władz zaborczych duplikaty, to są one mniej dokładne i często zawierają błędy. Tymczasem właśnie te księgi mają dla wielu rodzin wartość sentymentalną. W naszym archiwum dajemy ludziom możliwość – oczywiście po przeprowadzeniu odpowiedniej kwerendy – przyjechania całą rodziną i zobaczenia na własne oczy takiego oryginalnego wpisu metrykalnego, dotyczącego ich przodka. Nie zmieni się to nawet wtedy, gdy wszystkie księgi będą udostępniane na mikrofilmach – kontakt z oryginałem zawsze będzie miał większą wartość sentymentalną.

Mecenat

Mecenat Skarbów Słowa to inicjatywa, mająca na celu pozyskiwanie środków na konserwację zabytków piśmiennictwa oraz digitalizację ksiąg metrykalnych w archidiecezji gnieźnieńskiej. Chodzi o to, by księgi najpierw uratować przed zniszczeniem, a następnie udostępniać w wersji elektronicznej, nie narażając na dalsze uszkodzenia. Koszty konserwacji zależą od rozmiarów zniszczeń: małą książeczkę metrykalną z XVIII w. można uratować już za 3 tys. zł, ale przy dużych zniszczeniach mogą sięgać nawet 15 tys. Ci, którzy wspomagają akcję, zostają uhonorowani tytułami Mecenasów Skarbów Słowa, otrzymują zaproszenia do archiwum, a ich nazwiska zostają wpisane do Złotej Księgi Mecenatu – to również będzie dla potomnych ważny znak, że przeszłość nie była dla nas obojętna. 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 23/2014