Bóg wszystko wie, a jednak często stawia człowiekowi pytania. To Jego metoda komunikowania się z człowiekiem. Każde pytanie, nawet najbardziej kłopotliwe, jest swego rodzaju łaską i stanowi dowód na to, że Bóg dostrzega człowieka i chce prowadzić z nim twórczy dialog; zaprasza go do wspólnej wymiany myśli, a to jest z pewnością wydarzenie niezwykłej miary.
W takim kontekście odczytujemy treść Ewangelii, w której Chrystus stawia apostołom dwa pytania. Pierwsze brzmi nieco ogólnikowo: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?“. To jest wstępny sondaż, w którym chodzi o sprawdzenie, na ile uczniowie są otwarci na obserwację oraz słuchanie opinii ludzi i w jakim stopniu potrafią je krytycznie ocenić. To jest jedynie tło najważniejszego pytania, bo tak naprawdę Jezusowi nie chodzi o przekaz opinii na Jego temat, lecz o to, by na tle tych sondaży Jego uczniowie odczytali – przez wiarę – to, kim On faktycznie jest. Gdy więc pada drugie pytanie, bardziej konkretne: „A wy, za kogo mnie uważacie?“, następuje radykalna zmiana perspektywy. Już nie wystarcza powtarzać zasłyszanych opinii; teraz liczy się wyłącznie osobisty wybór, indywidualne i odpowiedzialne zarazem opowiedzenie się za Jezusem. Wiara przybiera wymiar głęboko osobisty; jest nawiązaniem osobowej relacji z Tym, którego człowiek uznaje za Pana i Zbawiciela.
„A ty za kogo Mnie uważasz?“. Takie pytanie stawia dziś Chrystus przed każdym z nas. Jaka będzie moja odpowiedź? Możemy wprawdzie przytaczać to wszystko, co wiemy z katechezy i z wychowania w rodzinie; możemy przypominać to, co jest zawarte w Katechizmie; możemy cytować opinie wspaniałych autorów. To jest istotne, ale nie może być zasłoną czy ucieczką od osobistego wyznania; to nie może być żadna forma wiary „oficjalnej”. Sam – swoim życiem, codzienną służbą, pełnioną w duchu miłości – albo wyznaję wiarę w Chrystusa, albo się Go zapieram.
Często doświadczamy prób wiary. Takie jest dramatyczne doświadczenie Piotra. Najpierw w imieniu wszystkich apostołów wyznaje zdecydowanie: „Ty jesteś Mesjaszem“. Nosi jednak w sobie obraz Mesjasza zwycięskiego, dlatego gdy słyszy o cierpieniu i odrzuceniu Jezusa, gdy Ten mówi o śmierci i zmartwychwstaniu, wówczas wcześniejsze wyznanie wiary przechodzi poważną próbę. Wiara Piotra nie sięgała aż tak głębokiej perspektywy zbawienia; On nie był na to w tym momencie gotowy. Więc w dobrej wierze – aczkolwiek małodusznej – zaczął nawet Jezusa upominać. Usłyszał w odpowiedzi: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie“. Czy te dwa oblicza odniesienia św. Piotra do Jezusa nie są jednocześnie obrazami naszej wiary? Czy nie jest tak, że nasza wiara zatrzymuje się przed tym, co św. Paweł nazwał „zgorszeniem krzyża?“.
Wyznanie wiary w Chrystusa ukrzyżowanego nie może się jednak ograniczać jedynie do słownych deklaracji. Wiara w tajemnicę paschalną, czyli w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, powinna się wyrażać w naszych postawach życiowych. Dlatego Jezus – zapowiadając swoją mękę i zmartwychwstanie – mówi wyraźnie do swoich uczniów: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje...“. Oto, do czego prowadzi wyznanie wiary w Chrystusa ukrzyżowanego! Dźwiganie krzyża to nie tylko doświadczenie cierpienia, ale przede wszystkim realizacja miłości. Każda miłość, naznaczona ofiarą i poświęceniem, jest wyrazem podjęcia życiowego krzyża. Stąd tak często wspominamy mądrą maksymę życia: „Jeśli miłość jest prawdziwa i autentyczna, to prędzej czy później przyniesie Ci krzyż!“.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.








