Logo Przewdonik Katolicki

Szlachetne Gniezno

Monika Białkowska
Fot.

Po raz pierwszy ruszyła w 2001 roku ale dotąd nie było jej w Gnieźnie. W tym roku po raz pierwszy do akcji Szlachetna Paczka dołączy pierwsza stolica Polski. I pilnie potrzeba tu blisko dwudziestu wolontariuszy.

Po raz pierwszy ruszyła w 2001 roku – ale dotąd nie było jej w Gnieźnie. W tym roku po raz pierwszy do akcji „Szlachetna Paczka” dołączy pierwsza stolica Polski. I pilnie potrzeba tu blisko dwudziestu wolontariuszy.

 

Szlachetna Paczka na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej działa już w Murowanej Goślinie, Wrześni, Nekli, Żninie i Inowrocławiu. Teraz do tej listy dołącza Gniezno – dzięki Rafałowi Strzyżewskiemu, który nie boi się poświęcić prywatnego czasu i starań po to, żeby na święta Bożego Narodzenia najuboższe rodziny mogły cieszyć się z prezentów.

 

Pierwsze kroki

– O „Szlachetnej Paczce” słyszałem i czytałem jak wielu innych. A potem, w prywatnej rozmowie z koleżanką z Konina, dowiedziałem się, że działa ona w „Paczce” od ponad pięciu lat i jest koordynatorem regionalnym. To ona zaproponowała mi, żebym – skoro w Gnieźnie „Paczki” jeszcze nie ma – przyłączył się do akcji i został jej wolontariuszem. Wysłałem potrzebne dokumenty i po dwóch rozmowach kwalifikacyjnych zostałem zaproszony do Poznania na szkolenie liderów. Następnie otrzymałem wszystkie niezbędne dokumenty i listy uwierzytelniające i podpisałem umowę wolontaryjną jako lider. Teraz zabieram się do pracy – mówi Rafał Strzyżewski.

 

Poszukiwania

Do zadań lidera należy przede wszystkim zorganizowanie zespołu wolontariuszy oraz odnalezienie rodzin potrzebujących pomocy. Adresów szuka się wszędzie: w urzędach miasta i u sołtysów, w ośrodkach pomocy społecznej, świetlicach socjoterapeutycznych, stowarzyszeniach, ruchach i parafiach. Kiedy rodziny wyrażą zgodę na współpracę ze „Szlachetną Paczką”, przychodzi czas na pracę zespołów wolontariuszy. Najczęściej w parach wędrują oni od rodziny do rodziny – raz, drugi, trzeci, poznają ludzi, ich potrzeby i marzenia. Owszem, pytają o wszystkie dochody i o pomoc, jaką rodzina już otrzymuje, ale rozmawiają również o sprawach zwykłych, o zakupach potrzebnych, ale wciąż odwlekanych, bo pieniędzy wciąż brakuje na rzeczy bardziej niezbędne. W ten sposób powstaje lista potrzeb każdej z rodzin. Te listy, wraz z krótką charakterystyką rodziny, trafią później do internetu, żeby dobrzy ludzie z całej Polski mogli skompletować wyczekane paczki. Być może nie wszystkie będą kompletne, ale założeniem akcji jest, by w każdej, oprócz rzeczy niezbędnych, znalazły się również upominki dla każdego z członków rodziny. Bo w miłosierdziu chodzi przecież nie tylko o to, żeby dać chleba, ale również dzielić się uśmiechem, odrobiną zwyczajnej radości.

 

Potrzeba wolontariuszy

– Aby zostać wolontariuszem w Gnieźnie – tłumaczy Rafał Strzyżewski – należy zarejestrować się na stronie internetowej www.superw.pl, podając swoje dane kontaktowe oraz kilka słów o tym, dlaczego chce się zostać wolontariuszem. Potem zapraszam takie zarejestrowane osoby na rozmowę kwalifikacyjną. Jeśli uznam, że mają predyspozycje do tego, by być wolontariuszem, pod koniec września wyjadą na szkolenie, żeby uczyć się od ludzi, którzy mają dużo większe doświadczenie wolontaryjne niż ja. W tej chwili potrzeba nam minimum dwudziestu osób. Oczywiście im więcej zgłosi się chętnych, tym lepiej – będzie można spośród nich wybrać tych najbardziej zaangażowanych i rozumiejących istotę „Paczki”.

Wolontariuszem zostać może każdy, kto ukończył 18. rok życia i chce bezinteresownie pomagać innym. Za swoją pracę ani wolontariusze, ani liderzy nie otrzymują żadnej zapłaty – poza wdzięcznością obdarowanych i satysfakcją z dobrze wykonanych zadań.

 

Zostań darczyńcą

Na razie do zadań Rafała Strzyżewskiego należy zebranie zespołu wolontariuszy i poszukiwanie rodzin potrzebujących pomocy. Wkrótce dołączy do tego również obowiązek pozyskiwania darczyńców. Takim darczyńcą może zostać praktycznie każdy – od prezydenta RP począwszy, poprzez sportowców, artystów, aż po zwyczajnych ludzi, którzy wprawdzie nie samodzielnie (spełnienie potrzeb całej rodziny to duży wydatek), ale w gronie rodziny, przyjaciół, kolegów ze szkoły czy pracy starają się punkt po punkcie zebrać wszystko, co znajduje się na liście potrzeb konkretnej rodziny.

W 2011 r. dzięki „Szlachetnej Paczce” pomoc otrzymało blisko 12 tys. rodzin. W pomoc tym rodzinom zaangażowanych było ponad 10 tys. wolontariuszy i prawie 150 tys. darczyńców. Jak będzie w Gnieźnie?

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki