Burzliwe życie św. Jana Bożego

W herbie zakonnym bonifratrów widnieje pęknięty owoc granatu, z widocznymi ziarnami: to symbol doskonałości realizowanej przez miłosierdzie wobec bliźnich. Granat zdobi krzyż zwieńczony sześcioramienną gwiazdą, symbolizującą cel do, którego wiedzie droga pełna cierpień i wyrzeczeń.
Czyta się kilka minut

W herbie zakonnym bonifratrów widnieje pęknięty owoc granatu, z widocznymi ziarnami: to symbol doskonałości realizowanej przez miłosierdzie wobec bliźnich. Granat zdobi krzyż zwieńczony sześcioramienną gwiazdą, symbolizującą cel do, którego wiedzie droga pełna cierpień i wyrzeczeń.

Herb nawiązuje do podania. Gdy Jan był obnośnym sprzedawcą książek, miał spotkać chłopca wędrującego boso po kamienistej drodze. Posadził go na koszu z książkami i ruszył w dalszą drogę. Gdy zatrzymali się przy strumieniu, Jan spostrzegł, że chłopiec trzyma w dłoni owoc granatu z krzyżem i usłyszał: „Granada będzie twoim krzyżem”.

Urodził się w 1495 r. w Montemayor El Nuevo (Portugalia), jako syn Andrzeja Ciudada, skromnego rzemieślnika i Teresy Duarte. Będąc małym chłopcem był ciekawy świata. Pod wpływem opowieści pewnego pielgrzyma, który gościł pod dachem jego rodziców, zdecydował się na ucieczkę z domu. Miał wtedy niespełna 10 lat. Dotarł do Oropesa w Hiszpanii, gdzie znalazł opiekę i pracę w domu zarządcy owczarni. Kształcił się w szkole parafialnej i pomagał swemu opiekunowi, a kiedy dorósł, postanowił zaciągnąć się do armii. Uczestniczył w wojnie hiszpańsko-francuskiej, a także w kampanii tureckiej i przeżył wiele niebezpiecznych przygód. Powierzono mu pieczę nad łupami wojennymi, ale został okradziony, więc oskarżono go o defraudację i skazano na śmierć. Życie ocalił dzięki dowódcy pułku, który okazał mu łaskę. Z armii został jednak wydalony. Powrócił wtedy po 30 latach w rodzinne strony i dowiedział się, że po jego ucieczce matka zmarła ze zmartwienia, a wkrótce potem ojciec wstąpił do klasztoru Franciszkanów, gdzie spędził ostatnie lata życia. Jan, targany wyrzutami sumienia, udał się do Centy w Afryce i podjął pracę przy umacnianiu fortyfikacji. Na polecenie spowiednika powrócił do Europy i w Gibraltarze zajął się obnośnym handlem książkami. W 1538 r. przeniósł się do Granady, gdzie pod wpływem kazania Jana z Ávilla zaczął tak gorliwie pokutować, że został uznany za obłąkanego. Osadzono go zakładzie, w którym panowały straszne warunki, toteż po odzyskaniu wolności postanowił zostać pielęgniarzem. Kwestował na ulicach i po domach, zbierając pieniądze na własny szpital z dobrymi warunkami sanitarnymi i solidnym personelem. Zaczęli się wokół niego gromadzić współpracownicy, którzy dali początek przyszłemu zakonowi bonifratrów. Zmarł 8 marca 1550 r., a kanonizowany został w 1690 r. Jest patronem chorych, pielęgniarzy i szpitalnictwa. Obecnie bonifratrzy pracują w 50 krajach świata.

      

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2012