Zaskoczenie radością

Czytam jeszcze raz swój poprzedni felieton o porażkach na lekcjach religii, o mówieniu o Bogu i o tym, że tak trudno dotrzeć dziś do młodych ludzi zDobrą Nowiną. To prawda, ale przecież jest jeszcze coś więcej. Jak pisał C.S. Lewis, wiara wciąż zaskakuje radością.
Czyta się kilka minut

 

Czytam jeszcze raz swój poprzedni felieton – o porażkach na lekcjach religii, o mówieniu o Bogu i o tym, że tak trudno dotrzeć dziś do młodych ludzi z Dobrą Nowiną. To prawda, ale przecież jest jeszcze coś więcej. Jak pisał C.S. Lewis, wiara wciąż zaskakuje radością.

Niedawno poprosiłam moich uczniów, by napisali wypracowanie z religii, m.in. na temat przewodników w wierze – czy ich potrzebują, szukają, słuchają. Zdziwiła mnie i chyba zawstydziła trochę ich szczerość. Zobaczyłam także, jak ważne jest dla nich życie w prawdzie i wiarygodność tych, którzy mają być świadkami Chrystusa. Ucieszyłam się także z tego, że tyle w nich pragnienia odnalezienia Prawdy, i że gotowi są wiele poświęcić, by trzymać się drogi, której zaufali. Takie prace przywracają człowiekowi nadzieję oraz pomagają nabrać dystansu do samego siebie i roli szkolnej katechetki.

Może po prostu trzeba bardziej ufać, nie dać się zwieść pozorom, zwłaszcza w szkole, gdzie czasem ma się wrażenie, że każdy z nich trochę kogoś gra, chce jakoś przeżyć. Nie wychylać się za bardzo, by nie uchodzić za nawiedzonego pobożnisia, albo takiego, co to wszystko „wie“ i poucza innych. Bardzo trudno zauważyć wtedy, że słuchają i nie przywiązywać się za bardzo do swoich porażek czy sukcesów.

Najwięcej radości przynoszą rozmowy w czasie przerw albo po lekcjach, kiedy przestają grać klasowych rozśmieszaczy i etatowych przeszkadzaczy. Zadają poważne pytania, dzielą się doświadczeniami, czasem proszą o modlitwę. Odsłaniają się na chwilę, zdejmują maski i wtedy naprawdę można zobaczyć, jak piękny jest człowiek, który szuka Pana Boga. I doświadcza się niespodziewanej radości, że Bóg pozwala nam to zobaczyć, dostrzec swój obraz złożony w drugim człowieku.

A dla mnie, szkolnej katechetki, znaczy to również, że moi uczniowie jednak słuchają i nie przestaną słuchać.

Trzeba tylko, jak mówił św. Paweł,  siać, podlewać, pielęgnować, a wzrost zostawić Chrystusowi.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2011