Logo Przewdonik Katolicki

Pociąga nas Jezus

Magdalena Guziak-Nowak
Fot.

W ogromnie atrakcji, jakie proponuje świat, Kościół i Bóg mogą się wydawać mało atrakcyjni. Nie dla 30 tysięcy KSM-owiczów.

W młodzieży należącej dziś do przykościelnych ruchów i stowarzyszeń jest nadzieja na wiosnę Kościoła. Chociaż jest mniejszością, działa prężnie w swoich parafiach i diecezjach. Dorosłych zawstydza tym, że się nie wstydzi: wartości, konserwatywnych przekonań, Jezusa. Obok Ruchu Światło-Życie, Odnowy w Duchu Świętym, Grup Apostolskich i wielu innych nadzieją na wiosnę Kościoła jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Jego cel: iść do tych, którzy stoją w bramie świątyni i wahają się, czy wejść do środka.
 
Zorganizowane apostolstwo
W porównaniu z innymi grupami religijnymi KSM-owi zarzuca się ubogą formację. Zarzut ten odpiera ks. kanonik Zbigniew Kucharski, asystent generalny KSM. – Kto twierdzi, że w KSM-ie nie ma formacji? Tylko ten, kto nigdy nikogo kompetentnego o to nie zapytał. KSM jest organizacją kościelną powołaną przez Episkopat po to, by świadectwo młodym ludziom, także tym, których nie ma już w Kościele, zanieśli inni młodzi oraz by robili to wspólnotowo, w sposób zorganizowany. A jak można to robić, jeśli nie jest się dojrzałym i apostolsko myślącym chrześcijaninem? – pyta retorycznie.
KSM używa tych samych narzędzi co inne młodzieżowe grupy kościelne: sakramentów, adoracji, Eucharystii, rekolekcji, dni skupienia itd. Formacja jest obowiązkowa. Członkowie co tydzień uczestniczą w spotkaniach, podczas których czytają Słowo Boże, poznają historię organizacji, dyskutują na ważne tematy społeczne i rozważają dokumenty Kościoła. – My nie wiemy, jaką encyklikę papież wyda za dwa lata, ale jeśli będzie dotyczyła młodzieży i spraw, którymi ona żyje, to wszyscy KSM-owicze będą mieli obowiązek ją przeczytać – wyjaśnia ks. Kucharski.
W licznych oddziałach formacja odbywa się w zastępach. Zawsze jest dwuetapowa: najpierw dwuletni staż kandydacki, a potem pełne członkostwo, które nabywa się po złożeniu przyrzeczenia podczas uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata.
Zastępowi, którzy prowadzą spotkania formacyjne, przygotowują je w oparciu o 7-letni program formacyjny, podręczniki i skrypty. – Nie dostają gotowego konspektu do przeczytania. Nie jesteśmy w PZPR, gdzie ktoś za nas wszystko zrobi. Młodzi sami mają się edukować, myśleć, opracowywać metodologię.
Jaki człowiek ma „wyjść” z KSM-u? Z jaką osobowością, charakterem, z jakimi umiejętnościami? – KSM-owska formacja powinna sprawić, że członek organizacji osiągnie pożądany stopień dojrzałości chrześcijańskiej. A dojrzały chrześcijanin nie zajmuje się w życiu tylko sobą, ale jest aktywnie odpowiedzialny za swoje otoczenie – przekonuje ks. Kucharski. – Taki KSM-owicz nie działa w Kościele dlatego, że lubi księdza, ale ponieważ jest to jego autentyczne powołanie, którym obdarował go Bóg. Świadczenie o Jezusie i budowanie z Nim relacji jest jego celem. Ale to nie wystarczy. Prawdziwy KSM-owicz świadomie podejmuje dzieła apostolskie. Potrafi się fizycznie zmęczyć, działając dla Jezusa, ale wewnętrznie jest szczęśliwy i radosny – przekonuje asystent stowarzyszenia.
Po czym jeszcze poznać rasowego KSM-owicza? – Jest nie tylko pobożny, ale umie działać strategicznie. Ma cechy dobrego menadżera: kieruje zespołem ludzi i przy środkach, jakimi dysponuje, osiąga jak najlepsze efekty bez obrażania się na świat, który jest trudny – dodaje krajowy asystent.
Potwierdzeniem tych słów jest wachlarz przeróżnych inicjatyw na szczeblu ogólnopolskim, diecezjalnym i parafialnym.
 
Wykorzystują swoją młodość
Dwie strony nie wystarczyłyby, żeby je zaledwie wymienić. W ramach akcji „Wakacje i ferie z wartościami” KSM organizuje letni i zmowy wypoczynek. Zaprasza m.in. na obozy Szkoły Języków Obcych eMKa, powołanej wiele lat temu w odpowiedzi na zalew rynku przez podręczniki językowe, w których nie ma słownictwa związanego z wiarą. KSM opracował więc swoje książki i z nich naucza. Od 25 lat wydaje młodzieżowy miesięcznik „Wzrastanie”, będący przeciwwagą dla demoralizującego „Bravo” czy „Bravo Girl”. Od stycznia ukazują się również „Tryby” – bezpłatny miesięcznik katolicki, który można znaleźć na krakowskich uczelniach wyższych. Legnicki KSM zorganizował w tym roku pierwszy Rajd dla Życia – rowerzyści przejechali Polskę z południa na północ i ze wschodu na zachód, czyniąc na mapie naszego kraju krzyż. 8 województw i 15 diecezji, łącznie 1505 km w jednym celu – sprzeciw aborcji. KSM współpracuje z administracją samorządową i ministerstwami – Drohiczyn może się pochwalić projektami ekologicznymi, Lublin ma KSM-owski „monopol” na kulturę.
Interesującym przedsięwzięciem są debaty walentynkowe. Co roku w okolicach Dnia Zakochanych diecezjalne KSM-y organizują w pubach, klubach, kościołach lub uczelniach wyższych spotkania poświęcone czystości przedmałżeńskiej czy życiu „na kocią łapę”. Przekonują, że seks nie jest prawem obywatelskim przynależnym każdemu „po osiemnastce”, ale przywilejem małżonków. „Małżeństwo to nie prawko, wspólne mieszkanie to nie kurs jazdy” – takim hasłem zapraszał na debatę poznański KSM, a rok wcześniej zaskoczył plakatem, którego nie powstydziłby się niejeden marketingowiec. Szare mydło na pierwszym planie i zaczepne hasło: „Czy to jedyna czystość, na jaką cię stać?”.
Ciekawostką jest, że klub piłkarski Lech Poznań założyli KSM-owicze i byli jego właścicielami. Nie tylko po to, by chłopcy mogli kopać piłkę, ale by przez sport prowadzić do Boga.
 
Życzenie na przyszłość
Gdy reaktywowany po wojnie KSM osiągnął w 2008 r. pełnoletność, ks. prałat Antoni Sołtysik, pierwszy asystent generalny, złożył mu życzenia. – Żeby KSM wbrew temu, co głosi współczesny, liberalny świat, promujący zło, często w imię pseudowolności, szedł drogą miłości Boga i człowieka, to jest drogą prawdy, dobra i piękna oraz budził u ludzi tęsknotę za tymi niezaprzeczalnymi, ewangelicznymi i ogólnoludzkimi wartościami. By w imię tych wartości porywał serca i umysły młodych ludzi i pomagał im wzrastać na wielkich, wspaniałych katolików i Polaków.
Patetycznie? Nie. Właśnie takich ludzi nam potrzeba.
 
 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki