Logo Przewdonik Katolicki

Jak mówić o Bogu, żeby dzieci rozumiały

Monika Białkowska
Fot.

Odkrycie przez dziecko tego, kim jest Bóg, nie może obyć się bez mówienia o Nim.

 

Dzieci to specyficzni słuchacze, którzy wymagają od dorosłych wiedzy z zakresu rozwoju poznawczego. Myślenie dzieci różni się od myślenia dorosłych, a nieznajomość mechanizmów nim rządzących może sprawić, że dziecko nie zrozumie przekazywanych mu prawd.

 

Poznać i zrozumieć

Człowiek przychodzi na świat wyposażony w pewną „prymitywną strukturę psychiczną”, która z upływem lat i pod wpływem otoczenia przeobraża się w strukturę bardziej dojrzałą. Owe zmiany dokonują się przy pomocy procesów asymilacji i akomodacji.

Asymilacja polega na przyswojeniu sobie nowej informacji za pomocą posiadanych już struktur umysłowych. Mały człowiek w spotkaniu z nową rzeczywistością popada w swoisty stan braku równowagi i stara się tę równowagę odzyskać, ogarniając nową prawdę przy pomocy struktur, które już ma. W efekcie prowadzi to do akomodacji, czyli do zmodyfikowania posiadanego obrazu tak, żeby pasował on do nowej sytuacji i pomógł w jej zrozumieniu.

 

Od widzenia do abstrakcji

Asymilacja i akomodacja prowadzą w dziecku do rozwoju struktur umysłowych wyższego rzędu. W rozwoju tym można wyróżnić cztery etapy. Pierwszy, trwający do ok. 2. roku życia, to stadium sensoryczno-motoryczne: poznawanie świata za pomocą zmysłów i ruchu. Dziecko w tym wieku nie ma stałości obrazu: w jego świadomości istnieje tylko to, co w tym momencie widzi. Drugi etap, od 2. do ok. 7. roku życia, to etap przedoperacyjny. Dominuje w nim myślenie symboliczne, wyobraźnia i zdolność do animizacji oraz egocentryzm i niezdolność dostrzeżenia innego punktu widzenia niż własny. Trzeci etap, stadium operacji konkretnych, trwa od 7. do ok. 11. roku życia. Pojawia się w nim zdolność do klasyfikowania i odwracalności myślenia, które staje się bardziej przedmiotowe i obiektywne. Wreszcie czwarty etap, etap operacji formalnych, oznacza dla dziecka nabywanie umiejętności abstrakcyjnego i logicznego rozumowania, bez odwoływania się do konkretnych przedmiotów i wydarzeń.

 

O czym mówić

Próbując zastosować myśli Piageta w praktyce mówienia dzieciom o Bogu, trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na dobór odpowiedniego tematu. Nie zawsze przesłanie kierowane do dorosłych odpowiada możliwościom i potrzebom dzieci. Duchowe dobro dziecka nakazuje wybranie jedynie pewnych zagadnień i wyrażenie ich w formie krótkiego zdania albo kluczowego pojęcia.

Aby było to możliwe, należy przejść tę samą drogę, którą w poznaniu przechodzi dziecko: od asymilacji do akomodacji. Należy wybrać takie obrazy i idee, które pochodzą ze świata, w którym dziecko żyje i które przypuszczalnie będzie asymilowało z proponowanym przez nas zagadnieniem. W dalszej części rozmowy o Bogu należy dokonać akomodacji, czyli zmodyfikowania cech wykorzystanego przedmiotu czy obrazu tak, żeby wpisać w świadomość dziecka nową ideę, ściśle już związaną z Bogiem. Akomodacja stanowi tu dochodzenie do nowego, religijnego pojęcia, za pomocą obrazu już przez dziecko posiadanego.

W mówieniu do dzieci trzeba również pamiętać, że nie są one w stanie zrozumieć innego niż własny punktu widzenia, kierują się osobistym doświadczeniem i nie potrafią odwrócić myślenia. Odwoływanie się więc do doświadczeń innych ludzi i założenie, że dziecko samo przetransponuje sobie te sytuacje, jest z góry skazane na niepowodzenie.

 

Jak mówić

Mówienie dziecku o Bogu powinno się odbywać obrazowym językiem. Dialog powinien być przygotowany od strony merytorycznej, podporządkowany treści interesującego nas zagadnienia, dopuszczający stawianie przez dziecko pytań. W dialogu przekazać trzeba tylko tyle treści, ile potrzeba do zrozumienia wiadomości, bez uciekania się do kwestii wymyślonych czy bajkowych, bez infantylizmu typu „Jezusek” czy „Bozia”. Należy również podczas rozmowy upewniać się, czy jesteśmy właściwie rozumiani, oraz szanować podział na mówiącego i słuchacza: zadawać pytania i pozwolić dziecku na nie odpowiadać oraz przyjmować jego odpowiedzi – nawet jeśli nie spełniają naszych oczekiwań.

Mówienie o Panu Bogu do dzieci w zrozumiały sposób stanowi dla dorosłych wyzwanie. Ale jak inaczej ma uwierzyć dziecko, jeśliby mu nie głoszono Jezusa albo gdyby głoszono mu Go w sposób dla niego niezrozumiały?

 

 

 Katechezy katedralne: ks. Waldemar Radecki

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki