Nazywał siebie „zachodnim konfucjanistą”.
Pod koniec stycznia w Maceracie zainaugurowano proces beatyfikacyjny jezuity, o. Matteo Ricci. Trwają właśnie obchody czterechsetlecia śmierci tego wielkiego apostoła Chin. Kościół katolicki w Państwie Środka uczcił jego pamięć już w listopadzie ub.r., organizując w Makau sympozjum naukowe na temat wpływu edukacji jezuickiej na ludy Azji. Mediolański ośrodek kulturalny oo. jezuitów urządził sesję poświęconą dziełu o. Ricci, a Biblioteka Kongresu USA w Waszyngtonie zaprezentowała mapę z 1602 r., nazwaną „czarnym tulipanem kartografii”, która ukazuje Chiny w centrum świata. Sporządził ją, na rolkach papieru ryżowego - dla cesarza Wanli z dynastii Ming – o. Matteo, uwzględniając dane zebrane przez geografów chińskich.
Przybył do Chin jako 30-letni misjonarz w 1582 r. Poznał zarówno język, jak i kulturę Państwa Środka. Założył w Chinach Kościół, który - pomimo licznych przeciwności, m.in. w czasach rewolucji kulturalnej – zdołał przetrwać do naszych czasów. Pochowano go w Pekinie, a jego grobowiec znajduje się w ogrodzie centralnej szkoły partyjnej, o czym napisał - w poświęconej mu książce - Giulio Andreotti, siedmiokrotny premier Włoch. W rankingu magazynu „Life” o. Matteo znalazł się w gronie stu najważniejszych postaci minionego tysiąclecia.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.









