Stwórca niczym i nikim się nie brzydzi. To dla nas bardzo ważne zapewnienie. Nie brzydzi się człowiekiem nawet wtedy, gdy ten swoje piękno, które otrzymał w dziele stworzenia, zdeformował, zniszczył. I to zniszczył tak bardzo, że nie tylko sam człowiek odczuwa obrzydzenie w stosunku do siebie samego, ale i inni z tego powodu okazują mu swoją niechęć. Bóg jest inny. On swe stworzenie kocha. Wszystko oszczędza, czyli zachowuje, bo wszystko jest Jego, a On sam jest miłośnikiem życia (por. Mdr 11, 26). Pragnie przywrócić utracone piękno swemu stworzeniu, w tym i człowiekowi, który jest koroną całego stworzenia.
Bóg dokonuje tego przez swoje Słowo, przez swego umiłowanego Syna, który staje się człowiekiem. On jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. On przez swoje słowo, czyny, miłość ukazuje boską moc i piękno człowieka. Nic dziwnego, że za Jezusem chodziły tłumy, by patrząc na Niego doświadczyć prawdy o pięknie człowieczeństwa, by usłyszeć słowa o miłości, jaką Bóg obejmuje każdego człowieka, i dowiedzieć się, że wszyscy są przez Niego kochani.
Nie dziwi nas, że pośród tych, którzy szli za Nim ulicami Jerycha, był również Zacheusz. Jeden z tych, którymi pogardzano, którymi się brzydzono ze względu na złe postępowanie. A może i on sam się sobą brzydził. Miał dość oszukiwania ludzi i zarabiania na ich nieszczęściu. Chciał zobaczyć Jezusa, o którym już słyszał. Ponieważ był niskiego wzrostu, wspiął się na sykomorę, aby Go dostrzec.
Bóg widzi wszystko i wyszukuje każdego, szczególnie tego najbardziej oszpeconego. Jezus pierwszy dostrzega Zacheusza i wyraża pragnienie przybycia do jego domu. Nie rozumieją tego faryzeusze, dlatego mówią z wyrzutem: „Do grzesznika poszedł w gościnę”. Potwierdzają jedynie w tych słowach prawdę, że grzech jest tym, co szpeci człowieka. Nie rozumieją jednak, że Chrystus przychodzi do człowieka, do jego domu, aby to oszpecenie z niego zdjąć. Faktycznie pod wpływem słów Jezusa Zacheusz zmienia swe życie. Staje się innym, nowym człowiekiem.
Człowieka może zmienić tylko miłość. Miłość Jezusa, Boga. Jedynie ona przywraca mu jego piękno, jego podobieństwo do swego Stwórcy.
Eucharystia jest naszym spotkaniem ze Zbawicielem, z Jego słowem i miłością. On przez swą ofiarę na drzewie Krzyża, uobecnianą we Mszy św., okazuje nam swą miłość. Obyśmy z tego spotkania wyszli odmienieni, piękniejsi, bardziej jeszcze podobni do Boga.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!









