Zpewnością może to zgorszyć niejednego z wiernych, nie mówiąc już o moich współbraciach kapłanach czy biskupach. Ucieszył mnie więc artykuł ks. Macieja Kubiaka na ten temat w PK z 31 sierpnia (Taki pierwszy piątek), jednak po jego lekturze odczułem duży niedosyt, który skłonił mnie do włączenia się w refleksję...
Zpewnością może to zgorszyć niejednego z wiernych, nie mówiąc już o moich współbraciach kapłanach czy biskupach. Ucieszył mnie więc artykuł ks. Macieja Kubiaka na ten temat w „PK” z 31 sierpnia („Taki pierwszy piątek”), jednak po jego lekturze odczułem duży niedosyt, który skłonił mnie do włączenia się w refleksję duszpasterską na ten temat.
Skąd te wątpliwości?
Najpierw wyjaśnienie, dlaczego taki mój pełen rezerwy stosunek do praktyki odwołującej się przecież do objawień samego Jezusa i usankcjonowanej kilkusetletnią tradycją. Rzecz jasna nie jestem bynajmniej przeciwny samej praktyce pierwszych piątków miesiąca, która jest mi bliska od lat dziecięcych. Mój niepokój budzi raczej sposób jej przeżywania w naszych parafiach, który koncentruje się nade wszystko na spowiedzi, pozostawiając jakby na drugim planie to, co najważniejsze – Komunię Świętą. Pokazują to j y g p , j już ogłoszenia parafialne w niedziele poprzedzające pierwsze piątki, które akcentują nade wszystko specjalną okazję do spowiedzi św. I rzeczywiście, dzieci – szczególnie te z klas trzecich i czwartych szkoły podstawowej – bardzo chętnie i licznie przychodzą tego dnia do konfesjonałów, pragnąc „uzbierać” dziewięć pierwszych piątków miesiąca. W niejednej jednak parafii obok okazji do spowiedzi brakuje w pierwsze piątki specjalnej Mszy św. dla dzieci, podczas której mogłyby one przyjąć w duchu wynagrodzenia Komunię św., do czego przede wszystkim zachęcał Pan Jezus. Problem polega na tym, że spowiedź większej liczby dzieci trwa zwykle kilka godzin i trudno, by dzieci tyle czasu oczekiwały – często w zimnym kościele – na Eucharystię. W parafiach mamy więc na ogół dwie praktyki, które – jak się wydaje – nie stanowią optymalnego rozwiązania tej trudności. Albo Mszę św. sprawuje się po zakończonej spowiedzi, albo udziela się dzieciom Komunię św. co kwadrans lub co pół godziny bez Mszy św. W pierwszym przypadku najczęściej jest tak, że znaczna część wyspowiadanych dzieci nie uczestniczy już we Mszy św., a zatem nie spełnia życzenia Jezusa związanego z pierwszopiątkowymi obietnicami. W drugim zaś przypadku, chociaż formalnie umożliwia się dzieciom spełnienie warunku Jezusowej obietnicy, to jednak samą Komunię św. pozbawia się jej naturalnego miejsca, jakim jest Msza św. A przecież jeden z ostatnich dokumentów Stolicy Świętej dotycząp j cy Eucharystii mówi bardzo jasno, że „zgodnie ze zwyczajem wierni powinni przyjmować sakramentalną Komunię eucharystyczną podczas Mszy św…”. (Instrukcja „Redemptionis Sacramentum”, 88).
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!









