Niedawna agresja Rosji na Gruzję otwiera wielu ludziom oczy na to, jaka rzeczywistość kryje się za zgrabnymi zapewnieniami o bezpieczeństwie i pokoju w naszym świecie. Oto fakty, których długo nie chciano przyjąć do wiadomości. Czy nie podobnie jest w warstwie cywilizacyjnej, moralnej czy wręcz religijnej? W Sydney do młodzieży Ojciec Święty mówił,...
Niedawna agresja Rosji na Gruzję otwiera wielu ludziom oczy na to, jaka rzeczywistość kryje się za zgrabnymi zapewnieniami o bezpieczeństwie i pokoju w naszym świecie. Oto fakty, których długo nie chciano przyjąć do wiadomości. Czy nie podobnie jest w warstwie cywilizacyjnej, moralnej czy wręcz religijnej? W Sydney do młodzieży Ojciec Święty mówił, że żyjemy w świecie, w y y y j którym „pomija się milczeniem imię Boga, religię ogranicza się do prywatnej pobożności, a wiarę wyklucza się z życia publicznego”. Benedykt XVI ostrzegał, że żadnym rozwiązaniem nie jest „poddaństwo duchowi tego czasu”. W świecie, w którym każdego traktuje się jak „konsumenta na targowisku nieróżniących się między sobą możliwości, gdzie sam wybór staje się dobrem” – musimy korzystać z naszej wolnej woli nie tak jak podpowiada relatywizm, lecz będąc często także „znakiem sprzeciwu”. W świecie, w którym „spotykamy się z wrogością, niebezpieczeństwem, trucizną, która może wyżreć to, co dobre, zmienić nas i zakłócić cel, dla którego zostaliśmy stworzeni” – należy „zmierzyć się z rzeczywistością, a nie od niej uciekać”, zmierzać „do tego, co realne, trwałe, prawdziwe”. Są to perspektywy, które były i są całkiem czytelne również w Polsce, mimo że jest ona na szczęście dość daleko od tego stopnia dechrystianizacji, który dotyka większość krajów Unii Europejskiej i całego Zachodu. Warto zdać sobie sprawę ze stawki sporów, które czasami giną za pyskówkami przywódców partyjnych – drugorzędnymi, lecz koncentrującymi uwagę mediów. Niedawno obejrzałem, w ramach powtórek, telewizyjną „Frondę” z 1997 roku na temat demokracji. Co za ciekawe doświadczenie! Na ekranie parada znanych twarzy. Oto Lesław Maleszka mówiący o demokracji liberalnej słowami dzisiejszego Cezarego Michalskiego (że fundamentem demokracji jest cynizm kompromisu itd.); oto z kolei Cezary Michalski mówiący słowami dzisiejszego Marka Jurka ( że w demokracji możliwe było wykluczenie Żydów i umysłowo cho- j y y rych, a dziś takim wykluczeniem dotknięci są nienarodzeni); oto wreszcie Marek Jurek mówiący słowami Marka Jurka, wczorajszego i dzisiejszego równocześnie (że także w demokracji możliwe jest zachowanie ładu moralnego – trzeba tylko wiedzieć dobrze, na jakich fundamentach buduje się tę demokrację). Ciekawa nauka, pouczająca. Na ekranie z filmem sprzed lat są dwa odmienne poglądy, dwie strony sporu, dwa rozumienia demokracji. Jeden z nich należał i należy nadal do Marka Jurka. Drugi należał do Lesława Maleszki, filmowego porte-parole „Gazety Wyborczej”. Jak widzieliśmy dobrze np. w ubiegłym roku, przy okazji próby wzmocnienia ochrony życia w konstytucji, Marek Jurek mówił dalej to, co mówił kiedyś – natomiast Cezary Michalski mówi dziś to, co kiedyś zwalczał jako stanowisko „Gazety Wyborczej”. Są więc dwie strony tego sporu – bo wybór demokracji dotyczy dziś de facto jednej z jej dwóch istotnie różnych postaci. Tę alternatywę „wewnątrzdemokratyczną” opisał swego czasu dobrze francuski autor konserwatywny Jean Madiran w pracy pod znamiennym tytułem „Deux democraties” – „Dwie demokracje” (fragmenty opublikowano w najnowszym numerze „Christianitas”). Obok demokracji liberalizmów nowoczesnych i ponowoczesnych istnieje bowiem faktyczna potomkini demokracji klasycznej i klasycznego republikanizmu – nazywana niekiedy demokracją konserwatywną. Ich różnica jest zupełnie zasadnicza: o ile demokracja klasyczna oznaczała po prostu i jedynie przyjęcie procedury wyboru rządzących przez rządzonych, z zachowaniem nienaruszonej sfery prawa moralnego – o tyle demokracja oświeceniowa i rewolucyjna oznacza wykluczenie wszelkich zasad i autorytetów, które nie mogą się wylegitymować wolą większości. Inaczej mówiąc, w demokracji klasycznej uznaje się, że są takie świętości i normy, których nie sprawdza się przez głosowanie, lecz przyjmuje jako podstawę życia społecznego – natomiast w demokracji „nowoczesnej” przyjmuje się, że obowiązuje tylko to, co zostanie przegłosowane, włącznie z zasadami moralnie wrażliwymi. W dokumentach Kościoła można znaleźć akceptację wyłącznie dla demokracji klasycznej – podczas gdy jej konkurentka, „demokracja bez wartości”, jest rzeczywiście uznawana za formę przejściową do totalitaryzmu (jak to zaznaczył Jan Paweł II). Niestety, wbrew propagandzie liberałów, demokracja nie kojarzy się w naszej najnowszej historii wyłącznie z poczciwymi republikami – lecz właśnie także z totalitaryzmami, które z czasem zaowocowały gułagiem i Auschwitz, choć początkowo miały demokratyczną legitymację lub uznanie demokratycznej opinii. Nadwiślański „liberał” każe nam wierzyć, że coś takiego już się nie powtórzy. Słowo honoru?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.











