Na dobry początek







Nareszcie w domu



Niezależnie od tego, jak długo trwało nasze podróżowanie, większość z nas lubi powroty do domu do rodziny, przyjaciół, którym z najmniejszymi szczegółami możemy opowiedzieć o wszystkim, czego doświadczyliśmy podczas naszej nieobecności, pokazać zdjęcia, obdarować drobnymi upominkami. To wszystko sprawia, że wakacyjne powroty...
Czyta się kilka minut

Nareszcie w domu

Niezależnie od tego, jak długo trwało nasze podróżowanie, większość z nas lubi powroty do domu – do rodziny, przyjaciół, którym z najmniejszymi szczegółami możemy opowiedzieć o wszystkim, czego doświadczyliśmy podczas naszej nieobecności, pokazać zdjęcia, obdarować drobnymi upominkami. To wszystko sprawia, że wakacyjne powroty dostarczają niemało radości. Jednak po kilku dniach „wakacyjnej euforii”, niestety może dopaść nas przygnębienie związane z perspektywą wkrótce rozpoczynającego się roku szkolnego czy akademickiego. Może być to trudne zwłaszcza dla tych, którzy przed wyjazdem pozostawili wiele niezałatwionych spraw, niemalże uciekając na  wakacje przed problemami. Jak zatem możemy zachować wakacyjny nastrój, jednocześnie rozpoczynając kolejny rok pracy?

 

Nastawienie przede wszystkim

Jak zawsze, także i w obliczu zbliżającego się września, warto się do niego przygotować. Przede wszystkim liczy się odpowiednie nastawienie. Oczywiście, że w pierwszych dniach września można lamentować nad końcem wakacji, wolności, beztroski, ale i można na to spojrzeć w bardziej optymistyczny sposób. Nie warto narzekać nad nowymi obowiązkami, takie myślenie ogranicza nas, nasze działanie. Za każdym bowiem razem, gdy nastawiamy się negatywne, nie dostrzegamy pozytywnych aspektów, a tym samym przestajemy wierzyć we własne zdolności, wmawiając sobie, że jest to dla nas za trudne, że nie zdołamy sobie poradzić, że nowe zadania nas po prostu przerosną. Przez to sami, z własnej woli, rezygnujemy i już na starcie zakładamy swoją porażkę.       

 

Burza mózgu

W rzeczywistości i koniec lata możemy dobrze wykorzystać. Czas spędzony z dala od codziennych obowiązków, zwiększona liczba godzin snu, ogólne zadowolenie – to wszystko sprzyja naszej kreatywności. Stąd po wakacjach tak często wracamy z mnóstwem nowych pomysłów i choć z czasem część z nich wyda się nam nierealna do zrealizowania, to warto choć niektóre z nich wcielić w życie. Dzięki kilkunastu dniom wypoczynku spędzonym w innym otoczeniu będziemy bardziej skłonni do podejmowania ryzyka, na które nie stać nas w ciągu roku, gdy dopadnie nas rutyna dnia codziennego.  

Czas – mój sprzymierzeniec

Chroniczny brak czasu to jedna z dolegliwości człowieka XXI wieku. Dotyczy to w szczególności ludzi młodych, którzy tak często podejmują się kilku zobowiązań równocześnie. Z drugiej strony trudno jest młodej osobie uwierzyć, że właściwa organizacja czasu to jeden z kluczy do osiągnięcia sukcesu. Rutyna bowiem, sztywne wypełnianie kolejnych punktów z listy zadań może odstraszać tego, kto adekwatnie do młodego wieku kieruje się często spontanicznością. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest na początek zamiast kilkunastu punktów wyznaczyć sobie zaledwie kilka najważniejszych zadań. Dzięki temu będziemy mogli skupić się na tym, co naprawdę istotne i cieszyć się z ich realizacji. Czas może stać się naszym sprzymierzeńcem pod warunkiem, że będziemy potrafili umiejętnie z niego korzystać i kierować się w odpowiednich proporcjach zarówno zdrowym rozsądkiem, jak i spontanicznością.

Przełamać schemat

Wyznaczanie sobie noworocznych postanowień stało się niemalże tradycją i w naszym kraju. Może warto przełamać schemat i na przekór wyznaczyć sobie kilka celów właśnie teraz, u progu jesieni, wkraczając w nowy rok szkolny bądź akademicki. Warto wykorzystać nowe siły i zapał do pracy, który zyskaliśmy podczas wakacji, i udowodnić, że i koniec wolnego czasu może nieść ze sobą pozytywne skutki. Lepiej przecież pamiętać, że następne wakacje nie dopiero, ale „już” za rok.    

Weronika Stachura

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 34/2008