Jak powstaje nowa parafia?





Co czuje ksiądz, który zaczyna budować parafię?

Z pewnością czuje pewny lęk, czy podoła temu trudnemu zadaniu. Z drugiej zaś strony jest pewna radość i wyzwanie związane z budowanie wspólnoty ludzi wierzących. Trzeba jednak pamiętać, że to nie ksiądz buduje parafię. On jedynie przewodniczy wszelkim pracom. To parafianie budują kościół i wspólnotę...
Czyta się kilka minut

Co czuje ksiądz, który zaczyna budować parafię?

– Z pewnością czuje pewny lęk, czy podoła temu trudnemu zadaniu. Z drugiej zaś strony jest pewna radość i wyzwanie związane z budowanie wspólnoty ludzi wierzących. Trzeba jednak pamiętać, że to nie ksiądz buduje parafię. On jedynie przewodniczy wszelkim pracom. To parafianie budują kościół i wspólnotę dla siebie, swoich dzieci, wnuków...

Od czego się zaczyna?

– Po znalezieniu i odpowiednim podzieleniu działki zaczyna się zwykle od postawienia małej, prowizorycznej kaplicy, gdzie będzie się można spotykać z wiernymi i odprawiać Mszę Świętą. Wtedy zaczyna się też, przy okazji wspólnej modlitwy, poznawanie parafian. Jest to bardzo ważne, aby jednoczyć parafian od początku. Zaczyna się także tworzyć podstawowe grupy duszpasterskie, czyli ministrantów, młodzież, a także przygotowania do Pierwszej Komunii św. oraz bierzmowania. Organizuje się również różnego rodzaju festyny i spotkania, aby jeszcze bardziej jednoczyć parafian.

Trzeba także wybrać patrona. Zależy to przede wszystkim od biskupa, który inicjatywę w tej sprawie zostawia zazwyczaj księdzu proboszczowi.

Jakie trudności napotyka się podczas budowy parafii?

– Na pewno dużo łatwiej jest tworzyć parafię w miejscu nowym, gdzie jeszcze nic nie ma (np. przy okazji powstawania nowego osiedla mieszkaniowego). W przeciwnym wypadku, gdy dane miejsce jest już zamieszkałe, parafię wydziela się z części już istniejącej, dużej parafii. Wtedy ludzi, którzy są przywiązani oraz już zaangażowani w różne grupy przy „starej” parafii, trzeba powoli przekonywać do nowej wspólnoty. Z początku nie jest to łatwe, ale przy wsparciu Opatrzności Bożej i wytrwałej modlitwie jest to możliwe.

Od strony stricte budowlanej kiedyś podstawowym problemem były zgody władz oraz dostępność materiałów. Dziś dostęp do materiałów jest praktycznie nieograniczony, lecz niestety koszty są bardzo duże. Ostatnio pojawiają się także problemy ze znalezieniem dobrych ekip budowlanych, których dużo wyjechało za granicę.

Rozmawiali:

Szymon Puchalski

Patryk A. Nachaczewski

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2008