Logo Przewdonik Katolicki

Jak powstaje nowa parafia?

Patryk i Szymon
Fot.

Co czuje ksiądz, który zaczyna budować parafię? Z pewnością czuje pewny lęk, czy podoła temu trudnemu zadaniu. Z drugiej zaś strony jest pewna radość i wyzwanie związane z budowanie wspólnoty ludzi wierzących. Trzeba jednak pamiętać, że to nie ksiądz buduje parafię. On jedynie przewodniczy wszelkim pracom. To parafianie budują kościół i wspólnotę...

Co czuje ksiądz, który zaczyna budować parafię?

– Z pewnością czuje pewny lęk, czy podoła temu trudnemu zadaniu. Z drugiej zaś strony jest pewna radość i wyzwanie związane z budowanie wspólnoty ludzi wierzących. Trzeba jednak pamiętać, że to nie ksiądz buduje parafię. On jedynie przewodniczy wszelkim pracom. To parafianie budują kościół i wspólnotę dla siebie, swoich dzieci, wnuków...

 

Od czego się zaczyna?

– Po znalezieniu i odpowiednim podzieleniu działki zaczyna się zwykle od postawienia małej, prowizorycznej kaplicy, gdzie będzie się można spotykać z wiernymi i odprawiać Mszę Świętą. Wtedy zaczyna się też, przy okazji wspólnej modlitwy, poznawanie parafian. Jest to bardzo ważne, aby jednoczyć parafian od początku. Zaczyna się także tworzyć podstawowe grupy duszpasterskie, czyli ministrantów, młodzież, a także przygotowania do Pierwszej Komunii św. oraz bierzmowania. Organizuje się również różnego rodzaju festyny i spotkania, aby jeszcze bardziej jednoczyć parafian.

Trzeba także wybrać patrona. Zależy to przede wszystkim od biskupa, który inicjatywę w tej sprawie zostawia zazwyczaj księdzu proboszczowi.

 

Jakie trudności napotyka się podczas budowy parafii?

– Na pewno dużo łatwiej jest tworzyć parafię w miejscu nowym, gdzie jeszcze nic nie ma (np. przy okazji powstawania nowego osiedla mieszkaniowego). W przeciwnym wypadku, gdy dane miejsce jest już zamieszkałe, parafię wydziela się z części już istniejącej, dużej parafii. Wtedy ludzi, którzy są przywiązani oraz już zaangażowani w różne grupy przy „starej” parafii, trzeba powoli przekonywać do nowej wspólnoty. Z początku nie jest to łatwe, ale przy wsparciu Opatrzności Bożej i wytrwałej modlitwie jest to możliwe.

Od strony stricte budowlanej kiedyś podstawowym problemem były zgody władz oraz dostępność materiałów. Dziś dostęp do materiałów jest praktycznie nieograniczony, lecz niestety koszty są bardzo duże. Ostatnio pojawiają się także problemy ze znalezieniem dobrych ekip budowlanych, których dużo wyjechało za granicę.

 

Rozmawiali:

Szymon Puchalski

Patryk A. Nachaczewski

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki