Duszpasterstwo sportowców



Co należy do zadań duszpasterza sportowców?

W największym skrócie jest to: modlitwa, modlitwa i jeszcze raz modlitwa.

Każdą rundę zaczynamy Eucharystią z prośbą o pomyślność, a cały sezon kończymy Mszą św. dziękczynną, ponieważ Panu Bogu zawsze jest za co dziękować.

Przed każdym meczem wszyscy razem (piłkarze - także kontuzjowani czy zawieszeni, trenerzy,...
Czyta się kilka minut

Co należy do zadań duszpasterza sportowców?

W największym skrócie jest to: modlitwa, modlitwa i jeszcze raz modlitwa.

Każdą rundę zaczynamy Eucharystią z prośbą o pomyślność, a cały sezon kończymy Mszą św. dziękczynną, ponieważ Panu Bogu zawsze jest za co dziękować.

Przed każdym meczem wszyscy razem (piłkarze - także kontuzjowani czy zawieszeni, trenerzy, masażyści) stajemy w kółku i modlimy się: „Panie Boże, pobłogosław nasz wysiłek”, następnie odmawiamy Zdrowaś Mario oraz wzywamy wstawiennictwa św. Antoniego (patrona „zgubionych” punktów), a na zakończenie udzielam błogosławieństwa. Myślę, że piłkarzom pomaga świadomość, że codziennie modlę się za nich oraz że modlę także w czasie każdego meczu (szczególnie podczas ważnych, trudnych akcji). Czasem trudno jest się skupić na grze, lecz od kilu lat podejmuję tę praktykę.

Jako duszpasterz pomagam także sportowcom, gdy mają jakieś problemy. Czasem przychodzi jakiś piłkarz i prosi o rozmowę, a ja staram się mu jakoś pomóc.

Jak to jest, gdy podczas meczu po drugiej stronie modli się kapelan drużyny przeciwnej?

Na pewno nie chodzi tu o rywalizację w modlitwie: kto ma lepsze „chody” u Pana Boga. Przed meczem prosimy o błogosławieństwo na wysiłek, a nie o wygraną. Bo czy wygramy, czy przegramy, zawsze możemy pozostawić po sobie dobre wrażenie. Można przegrać po walce. Wtedy schodzi się z boiska z podniesionym czołem, a kibice widzą, że piłkarze zrobili co mogli, lecz ktoś inny okazał się lepszy. Nie w modlitwie!

Sami piłkarze również wiedzą, jakie błędy popełnili, w którym momencie zagrali źle i o to pretensji do Pana Boga nie mają. Nieraz powtarzałem piłkarzom, że Bóg może dodać im sił, jasności umysłu, zimnej krwi, ale piłkę kopnąć muszą sami.

Czy wiara sportowców wyróżnia się w jakiś sposób?

Pod tym względem są zwyczajnymi ludźmi. Mają te same problemy co przeciętni mężczyźni w ich wieku, choć mają większe trudności związane z praktykami religijnymi. Większość meczów rozgrywanych jest w soboty i niedziele. Lecz gdy jest możliwość, często cała drużyna idzie do kościoła na Mszę św.

Z ks. Jackiem Markowskim - duszpasterzem KKS Lech Poznań,

rozmawiał

Szymon Puchalski

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 1/2008