Logo Przewdonik Katolicki

Sam - lecz nieosamotniony

Barbara Sawic
Fot.

O takich jak Aleksander Grzegorzewski niektórzy ludzie mówią: obieżyświat, poszukiwacz przygód. Jednak mieszkańcy Brudzewa Kolskiego, a zwłaszcza wierni z par. św. Mikołaja Biskupa, wiedzą, że po śmierci Jana Pawła II ich współbrat, dla niektórych znajomy i sąsiad, podjął zobowiązanie, że sam pieszo dotrze do wszystkich miejscowości w Polsce, w których podczas pielgrzymek...

O takich jak Aleksander Grzegorzewski niektórzy ludzie mówią: obieżyświat, poszukiwacz przygód. Jednak mieszkańcy Brudzewa Kolskiego, a zwłaszcza wierni z par. św. Mikołaja Biskupa, wiedzą, że po śmierci Jana Pawła II ich współbrat, dla niektórych znajomy i sąsiad, podjął zobowiązanie, że sam pieszo dotrze do wszystkich miejscowości w Polsce, w których podczas pielgrzymek do Ojczyzny przebywał Ojciec Święty.

Każda z pielgrzymek, którą do tej pory odbył Aleksander Grzegorzewski, jest dla niego spotkaniem z Bogiem i drugim człowiekiem. Związane z nimi trudy i niewygody ofiarowuje Bogu w określonych intencjach. Jesienią ubiegłego roku odbył dwudniową pielgrzymkę do Włocławka, modląc się przede wszystkim o błogosławieństwo Boże dla proboszcza, ks. Zbigniewa Wróbla, z okazji 20. rocznicy jego święceń kapłańskich i 5-lecia posługi duszpasterskiej w Brudzewie. Ksiądz proboszcz wiedział o istnieniu osobistej intencji parafianina i błogosławił mu na drogę. Będąc we Włocławku, pan Aleksander odwiedził redakcję „Ładu Bożego”. W trakcie rozmowy nie taił, że ks. Wróbel udziela mu wszelkiej duchowej pomocy, służy też niezbędnym wsparciem materialnym. Powiedział też, że gdy pielgrzymuje, w Brudzewie Kolskim modli się za niego i duszpasterz, i zachęcani przez niego parafianie.

Wszyscy piechurzy na świecie wiedzą, że muszą mieć... rozum w nogach. Stąd też każda wyprawa Aleksandra Grzegorzewskiego jest starannie zaplanowana i podzielona na etapy. Ma świadomość, że pielgrzymowanie nie jest maszerowaniem samym w sobie, lecz nade wszystko aktem religijnym, który ma przynieść owoce. Dlatego idąc, zatrzymując się przy kapliczkach i przydrożnych krzyżach, dużo się modli, myśli o swoich relacjach z Bogiem, o złożoności życia, o Papieżu z Polski, o przemijaniu i wieczności. Jednocześnie coraz lepiej poznaje ojczysty kraj. Gdy dochodzi do kolejnej miejscowości na szlaku, podnosi wzrok w górę: wypatruje kościelnych wież, bowiem pobyt w danym miejscu rozpoczyna od nawiedzenia świątyni. U celu pielgrzymki podąża śladami Jana Pawła II: odwiedza kościół i plac celebry papieskiej, bierze udział we Mszy św., modli się przed obrazami koronowanymi przez Ojca Świętego, zatrzymuje się przed tablicami pamiątkowymi. Później wraca do Brudzewa Kolskiego. Jednak już nie pieszo, lecz autobusem lub pociągiem.

Dzięki pielgrzymkom poznał różnych ludzi; mówi, że o wiele częściej doświadcza ich dobroci niż niechęci. Sam też stara się dać coś z siebie, ofiarować jakieś dobro tym, którzy okazują mu życzliwość. Dlatego nigdy nie odmówił pomocy w gospodarstwie ludziom, którzy udzielili mu noclegu czy zaprosili do wspólnego stołu. Latem, gdy jest piękna pogoda, często śpi pod gołym niebem: w stogu siana, na łące czy wśród łanów zboża. Poranna toaleta w strudze wodnej nie jest wtedy niczym wyjątkowym. Nigdy nie spieszy się bez potrzeby, nie trzyma się niewolniczo wcześniej wyznaczonego dziennego etapu marszruty. W plecaku ma tylko naprawdę niezbędne rzeczy. Wielką wagę przywiązuje do jakości obuwia, gdyż jak każdy doświadczony piechur wie, że od tego czy buty są wygodne, czy nie, zależy fizyczne powodzenie zamierzonego celu.

Na drogach, we wsiach, miasteczkach i miastach Aleksander Grzegorzewski spotyka ludzi podobnych do siebie. Poznają się bezbłędnie; wystarczy jedno spojrzenie i zostaje nawiązana nić braterskiego porozumienia. Jego źródłem jest poczucie wspólnoty, którą łączy jedność wiary, spojrzenie na świat i jego sprawy, jedność nadrzędnych celów i dążeń, wspólny kierunek tego, co stanowi o duchowej sylwetce każdego z nich.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki