Odchodzi powoli letnia epoka spacerów, wędrówek po mieście, odkrywania w nim nieznanych, przeoczonych przestrzeni. Kończą się dni, których rozgrzane słońcem popołudnia stygły przez nieskończone ciepłe godziny sjesty. Nie ma już wieczorów, podczas których można było usiąść na pachnącej sianem łące i oparłszy plecy o gruby, ponadstuletni pień drzewa, kontemplować powolny zachód czerwonej słonecznej kuli. Nastała jesień. Poranki wioną ostrym, krystalicznym chłodem, a rosa zbiera się na drobnych pędach obumierającej trawy. Stare gościńce, rozciągające się na peryferiach Poznania, a gdzieniegdzie także w śródmieściu, urwane w najmniej oczekiwanym momencie, pokrywają pożółknięte, czerwonawe i brązowe liście. W rowach przy drodze leżą nadgnite gruszki i późne letnie śliwki, których nikt już nie zbiera u schyłku sierpnia. Ludzie rezygnują już z długich spacerów, wycieczek rowerowych, spotkań w parkach i ogrodach. Zamykają się w domach, odkręcając coraz bardziej zawory kaloryferów. A przecież teraz zaczynają się najpiękniejsze chwile w roku. Pogoda jest zmienna, może nagle zaskoczyć nas deszczem. Obłoki na niebie tworzą piękne i niepowtarzalne malowidła. Promienie słoneczne padają już z boku, nadając wszystkiemu po stokroć subtelniejsze barwy niż w spiekocie lipca. Na ziemi malują się cienie drzew, wśród których dzieci szkolne z radością wygrzebują ukryte we mchu kasztany. Piękny jest spacer po Poznaniu jesienną porą. Warto wziąć dzień urlopu i poświęcić go na całodniową wycieczkę. Można wybrać się do jednego z miejskich lasów, ujrzeć szmaragdową taflę jeziora Rusałka – otoczonego wielobarwną, bogato tkaną ochrą, umbrą i cynobrem – oraz kurtynę wysokich, nadbrzeżnych drzew. Kojący jest spacer wzdłuż krętego koryta Cybiny, poprzez melancholijnie szumiące lasy Olszaka i Antoninka. Chętnie wciągnie nas długa perspektywa nadwarciańskiego bulwaru, u krańca którego czai się tajemnicza, październikowa mgła. Warto pożegnać lato, zanim nadejdzie wielomiesięczny czas niby-zimowej szarugi, błota, porywistego wiatru i zimnego zacinającego deszczu. Warto uczcić poznańską złotą jesień pełnym zadumy spacerem.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











