Pielęgniarki pikietowały przed siedzibą Rady Ministrów od 19 czerwca, kiedy zdecydowały...
„Kochane, wytrzymałyście prawie miesiąc, pokazałyście klasę i godność, ale my się nie poddajemy, walczymy dalej. (...) Wrócimy tu 19 września” – mówiła do pielęgniarek przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) Dorota Gardias.
Pielęgniarki pikietowały przed siedzibą Rady Ministrów od 19 czerwca, kiedy zdecydowały się tam pozostać po kilkutysięcznym marszu pracowników ochrony zdrowia. Kolejne tury rozmów z rządem nie przyniosły jednak kompromisu, a kilka dni temu zostały ostatecznie zerwane.
„To bardzo dobry sygnał i bylibyśmy nieodpowiedzialni, gdybyśmy tej wyciągniętej ręki nie podjęli” – ocenił decyzję pielęgniarek o likwidacji „białego miasteczka” wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. Zapewnił też, że rząd chce rozmawiać dalej.
Szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) Krzysztof Bukiel stwierdził z kolei, że decyzja pielęgniarek w żadnym stopniu nie wpłynie na kontynuowanie protestu przez lekarzy. Według danych związku, strajk lekarzy trwa obecnie w 291 szpitalach.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.









