Szkoła nie może być jedynie miejscem przekazywania wiedzy. Dlatego powstają programy, szkolenia i dokumenty, które pokazują nauczycielom, jak zadbać w szkole o wymienione wyżej obszary. Co ciekawe, są one dobrze znane przedmiotowi religii.
Lekcja religii może być dobra
Decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej mamy dziś w szkole jedną lekcję religii. Często bywa ona spychana na margines, jej godziny są mało atrakcyjne dla uczniów, a nauczyciele religii nieustannie muszą udowadniać, że są pełnowartościowymi nauczycielami i ich przedmiot w szkole ma sens.
W sejmowej komisji utknął obywatelski projekt ustawy „Religia lub etyka w szkole”, pod którym podpisało się ponad 500 tys. obywateli. W wielu miejscach przyznawanie się do wiary jest wymagającym odwagi świadectwem, bo taka deklaracja nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem. Takim świadectwem jest też uczestnictwo w lekcjach religii w szkole, może zwłaszcza w niesprzyjających okolicznościach.
Lekcja religii może być dobra i dla ucznia, który na nią uczęszcza, i dla całego ekosystemu szkolnego. To właśnie na tych lekcjach młodzi ludzie mogą zastanawiać się nie tylko nad tym, jak, ale i po co żyć. Istotą tych godzin lekcyjnych jest właśnie mierzenie się z fundamentalnymi pytaniami, jakie stawia sobie człowiek, z pytaniem o sens na czele.
Dlatego warto spojrzeć na lekcję religii nie tylko przez pryzmat liczby godzin, podstawy programowej czy miejsca w szkolnym planie. Warto zobaczyć człowieka, który siedzi w ławce – jego pytania, lęki, relacje, samotność, potrzebę akceptacji, poszukiwanie sensu i próby odpowiedzi na pytanie, kim właściwie jestem.
Mapy się zmieniają, kierunek pozostaje niezmienny
Dobry kompas nie zmienia kierunku tylko dlatego, że zmieniła się mapa. Być może więcej odwagi jest nie w poszukiwaniu wciąż nowych kierunków, ile przyznaniu, że od dawna znamy zasadniczy kierunek, nawet jeśli zmieniają się zewnętrzne okoliczności.
Od dwóch tysięcy lat dla chrześcijan kompasem tym jest krzyż. Nie jako dekoracja na ścianie czy symbol zamknięty w gablocie. Ale jako opowieść o człowieku, relacji, odpowiedzialności, miłości, przebaczeniu, nadziei, cierpieniu i sensie. O tym, że drugi człowiek nie jest przeszkodą w drodze, ale kimś, za kogo jesteśmy odpowiedzialni. O tym, że dojrzałość nie polega wyłącznie na wiedzy, ale również na umiejętności wybierania dobra.
Właśnie dlatego lekcja religii ma dziś szansę powiedzieć szkole coś, czego bardzo potrzebuje. Nie musi udawać nowoczesności. Nie musi na siłę gonić za każdym edukacyjnym trendem. Nie musi zmieniać swojej tożsamości, żeby stać się potrzebna. Powinna natomiast pokazywać, że to, co dziś nazywamy dobrostanem, budowaniem relacji, rozwojem osobistym, wolontariatem, dialogiem, odpowiedzialnością czy towarzyszeniem młodemu człowiekowi, od dawna jest obecne w jej najlepszej tradycji.
Kompas jutra
Strefa Katechety każdego roku organizuje dziesiątki webinarów, spotkań i szkoleń. Ważnym wydarzeniem jest również Ogólnopolskie Sympozjum Katechetyczne, w którym uczestniczą tysiące nauczycieli religii z całej Polski, Europy, a nawet zaprzyjaźnionej diecezji w USA. Nauczyciele religii chcą się rozwijać, poznawać nowe metody pracy, wyniki badań, nowe spojrzenia na edukację i wychowanie. Chcą wiedzieć, co dzieje się ze współczesnym młodym człowiekiem i jak zmienia się szkoła, w której każdego dnia spotykają swoich uczniów.
Dobry nauczyciel nie może zatrzymać się na tym, czego nauczył się kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Świat jego uczniów wygląda zupełnie inaczej. Inaczej budują oni dziś relacje, inaczej korzystają z informacji, inaczej odpoczywają, inaczej radzą sobie z presją. Pojawiły się media społecznościowe, sztuczna inteligencja, nowe formy komunikacji, ale także nowe problemy, z którymi młodzi przychodzą do szkoły. Nauczyciel religii, jeśli chce naprawdę towarzyszyć młodemu człowiekowi, musi ten świat znać.
Dlatego także w tym roku zaproponowaliśmy nauczycielom religii intensywną drogę rozwoju. Osiem kierunków naszego kompasu nie jest jednak przypadkową listą tematów. Każdy z nich dotyka czegoś, co już dziś bardzo mocno wpływa na współczesną szkołę i jest obecny w Kompasie Jutra MEN.
Dobrostan i rozwój osobisty nauczyciela
Pierwszy kierunek to dobrostan nauczyciela. Trudno dobrze towarzyszyć uczniowi, jeśli samemu jest się przemęczonym, przeciążonym i bliskim wypalenia. Nauczyciel religii również potrzebuje przestrzeni, w której może powiedzieć: „jest mi trudno”, porozmawiać z innymi i poszukać rozwiązania. Dlatego tak ważne są grupy wsparcia i superwizja. Troska o nauczyciela nie jest dodatkiem do jego pracy. Jest warunkiem dobrej pracy z młodym człowiekiem.
Drugi kierunek to rozwój osobisty, duchowy i psychiczny. Współczesna szkoła coraz częściej mówi o dobrostanie ucznia, emocjach i zdrowiu psychicznym. Ale zanim dorosły zacznie pomagać młodemu człowiekowi, sam powinien mieć świadomość swoich emocji, granic i możliwości. Nauczyciel religii nie jest psychologiem ani terapeutą. Jest jednak osobą, która bardzo często słyszy pytania i historie, których uczeń nie wypowiada na innych lekcjach. Potrzebuje więc dojrzałości, aby wiedzieć, kiedy słuchać, kiedy towarzyszyć, a kiedy poprosić o pomoc specjalistę.
Higiena cyfrowa i przestrzeń dialogu
Trzeci kierunek to higiena cyfrowa i sztuczna inteligencja. Tego tematu nie da się już odłożyć na później. Uczeń korzysta z telefonu, mediów społecznościowych i narzędzi AI niezależnie od tego, czy szkoła jest na to gotowa. Lekcja religii również może być miejscem, w którym młody człowiek nauczy się zadawać pytania, sprawdzać informacje, rozpoznawać manipulację i odpowiedzialnie korzystać z technologii. Nie chodzi o zachwyt nad nowinkami. Chodzi o mądre korzystanie z tego, co już jest częścią naszego życia.
Czwarty kierunek to Areopag, przestrzeń dialogu i wymiany myśli. W świecie, w którym coraz łatwiej zamknąć się w swojej bańce, potrzebujemy miejsc, gdzie można spotkać człowieka myślącego inaczej. Bez krzyku, bez wyśmiewania, bez konieczności natychmiastowego udowadniania, że tylko ja mam rację. Tego również powinna uczyć szkoła. A lekcja religii może być bardzo dobrym miejscem do rozmowy o tym, co trudne, ważne i niejednoznaczne.
Rodzina i zaangażowanie społeczne
Piąty kierunek to rodzina jako partner szkoły i katechezy. Młodego człowieka nie da się wychować osobno w domu i osobno w szkole. Potrzebna jest współpraca. Potrzebna jest rozmowa o wychowaniu, wartościach, bezpieczeństwie cyfrowym i rozwoju duchowym. Rodzic nie powinien być dla nauczyciela tylko osobą, która pojawia się na zebraniu albo wtedy, gdy pojawia się problem. Powinien być partnerem w trosce o dziecko.
Szósty kierunek to wolontariat i zaangażowanie społeczne. Edukacja obywatelska nie zaczyna się od definicji zapisanej w podręczniku. Zaczyna się wtedy, kiedy młody człowiek widzi potrzebę drugiego człowieka i mówi: „mogę coś zrobić”. Szkolne Koła Caritas są tego bardzo konkretnym przykładem. Uczą odpowiedzialności, współpracy, solidarności i tego, że dobro nie jest tylko hasłem.
Metody aktywizujące i ewaluacja
Siódmy kierunek to metody aktywizujące i praca projektowa. Współczesny uczeń nie chce być tylko odbiorcą informacji. Chce działać, sprawdzać, pytać, tworzyć i widzieć sens tego, co robi. Dlatego dobra lekcja religii może wykorzystywać projekty, pracę zespołową, interdyscyplinarność czy zadania, które pozwalają uczniowi samodzielnie dojść do odpowiedzi. To nie oznacza rezygnacji z wiedzy. Przeciwnie, chodzi o to, aby wiedza zaczęła żyć.
Ósmy kierunek to ocenianie kształtujące w katechezie. Ocena nie musi być wyłącznie cyfrą. Może być informacją, która pomaga uczniowi zobaczyć, co już potrafi, nad czym powinien popracować i w którym kierunku może się rozwijać. Właśnie tego coraz częściej potrzebuje współczesna szkoła, nie tylko oceniania, ale mądrego wspierania ucznia w jego drodze.
Ukierunkowanie na człowieka
Osiem kierunków, osiem różnych tematów, a jednak wszystkie prowadzą w tą samą stronę – do człowieka.
Przykładem tego, jakie konkretne dobro w życie szkoły wnosi lekcja religii, jest wolontariat i zaangażowanie społeczne. To właśnie nauczyciele religii są często tymi, którzy nie tylko mówią uczniom o pomaganiu, ale sami tworzą przestrzeń, w której można pomagać. Są opiekunami Szkolnych Kół Caritas, organizują zbiórki, akcje charytatywne, odwiedziny, pomoc potrzebującym czy działania na rzecz lokalnej społeczności. Czasami robią to po lekcjach, w czasie wolnym, bez dodatkowych godzin i bez wielkiego rozgłosu. Dla ucznia jest to ważna lekcja, być może nawet ważniejsza niż definicja z podręcznika. Widzi, że drugi człowiek nie jest tylko tematem rozmowy. Jest kimś, komu można poświęcić swój czas. Wolontariat uczy odpowiedzialności, współpracy, organizacji, komunikacji, ale przede wszystkim pokazuje, że wspólnota nie kończy się na własnych potrzebach. Młody człowiek dostrzega, że może mieć wpływ na swoje otoczenie. Że może zauważyć problem i spróbować coś z nim zrobić. W świecie, w którym dużo mówi się o edukacji obywatelskiej, trudno o bardziej praktyczną lekcję obywatelskości niż ta, w której uczniowie naprawdę wychodzą poza mury szkoły i robią coś dla innych.
Podobnie jest z Areopagiem, czyli przestrzenią dialogu i wymiany myśli. Współczesna szkoła bardzo potrzebuje umiejętności rozmawiania. Nie wtedy, kiedy wszyscy się ze sobą zgadzają. Prawdziwa wartość dialogu pojawia się wtedy, gdy naprzeciwko siebie stają dwie osoby, które patrzą na świat inaczej. Dobra lekcja religii może być właśnie takim miejscem. Uczy, że można mieć własne przekonania, a jednocześnie wysłuchać człowieka, który myśli inaczej. Można zadać trudne pytanie bez obrażania rozmówcy. Można powiedzieć: „nie zgadzam się”, nie mówiąc jednocześnie: „nie masz prawa tak myśleć”. To bardzo ważna umiejętność w czasach, kiedy dyskusję zastępuje krzyk, komentarz w internecie albo szybkie zaszufladkowanie drugiego człowieka. Uczeń nie musi przecież wychodzić z lekcji religii z identycznym zdaniem jak nauczyciel. Powinien natomiast wyjść z przekonaniem, że warto myśleć, pytać, szukać i słuchać. Dialog nie polega na rezygnacji z własnych przekonań. Polega na tym, że własne przekonania nie odbierają nam szacunku do drugiego człowieka. To jest kompetencja potrzebna nie tylko na religii. To jest kompetencja potrzebna w szkole, w rodzinie, w pracy i w całym społeczeństwie.
Kolejnym obszarem jest higiena cyfrowa i sztuczna inteligencja. W szkole często uczymy się korzystać z nowych technologii, ale powinniśmy również mierzyć się z pytaniem, dlaczego ich używamy, jaki chcemy osiągnąć cel, czy jest on dobry i czy nie krzywdzi drugiego człowieka. Lekcja religii może wnieść do szkoły perspektywę etyczną.
Duchowość jest ważnym elementem życia
W perspektywie chrześcijańskiej na człowieka patrzymy holistycznie. Człowiek ma i ciało, i psychikę, i emocje. Ma też duchowość. Wszystkie elementy, składające się na człowieka jako istotę cielesno-duchową, są ważne i o wszystkie trzeba zadbać równomiernie.
Lekcja religii ukierunkowana jest na duchowość, ale bez oderwania od cielesności. Jej obecność w szkole jest ważnym elementem holistycznego spojrzenia na człowieka. Dobrze prowadzona lekcja religii może być dla współczesnej szkoły miejscem, w którym różne obszary rozwoju człowieka spotykają się ze sobą. Miejscem, gdzie wiedza łączy się z pytaniem o sens, wolność z odpowiedzialnością, rozwój osobisty z troską o innych, a nowoczesność z pytaniem o to, co jest dobre i uczciwe.
Odwrócone pytanie
Często pada pytanie, czy lekcja religii jest w szkole potrzebna. A może warto odwrócić to pytanie: co szkoła straci, jeśli zabraknie w niej przestrzeni na pytania o sens, dobro, odpowiedzialność, przebaczenie, wolność i drugiego człowieka?
Można młodemu człowiekowi przekazać wiedzę i nauczyć go z niej korzystać. Można człowieka świetnie wyposażyć na drogę i nadal nie powiedzieć mu, dokąd warto iść. Dlatego potrzebujemy dobrego kompasu – takiego, który wskazuje na dobro, prawdę, miłość i godność człowieka. Dla chrześcijanina jest nim krzyż – znak ofiarnej miłości wobec człowieka. Takiego ukierunkowania uczy w szkole lekcja religii.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.







