Jestem matką dorosłych dzieci, szczęśliwą żoną i babcią. Od kilku lat prowadzę spotkania z młodymi ludźmi, w ramach kursów przedmałżeńskich. Mówię o pięknej i czystej miłości, dzieląc się doświadczeniem swojego życia i innych napotkanych ludzi (...). Ostatnio w rozmowie z przyjaciółką miałyśmy odrębne zdania co do sacrum Kościoła i związanej z tym, według mnie, dbałości o skromny ubiór. Jak to jest, czy rzeczywiście w dzień zaślubin panna młoda będąc w sukience-gorsecie (gołe ramiona, plecy) nie narusza tego sacrum? Czy tłumaczenie, że to jest jej dzień i dlatego ma pokazać całe piękno ciała usprawiedliwia całkowicie brak skromności w świętym miejscu?
Kwestia związana ze ślubem, zwłaszcza w wymiarze zewnętrznych przygotowań, staje się, rzeczywiście, gorącym tematem i godnym rozważenia.
Dzień sakramentu małżeństwa jest dla narzeczonych bardzo ważny i nie można się dziwić temu, że każda para chciałaby mieć najpiękniejszy ślub. Jednak o owym pięknie nie decydują, w pierwszej kolejności, kwiaty, suknie i porywające kazanie, ale przede wszystkim świadomość małżonków co do istoty rzeczywistości, w którą wkraczają. Właśnie dlatego, przygotowując się do uroczystości ślubnej, trzeba rozważyć, co dla nas jest tego dnia najważniejsze. Jeszcze właściwszym pytaniem byłoby: kto dla nas tego dnia jest najważniejszy?
Sprawa samego ubioru panny młodej to oczywiście kwestia gustu, ale nie może ona być priorytetem wobec duchowej roztropności oraz wrażliwości drugiego człowieka. Zarysowują się nam dwa stanowiska. Pierwsze, które można by streścić w zdaniu: skoro Pan Bóg stworzył ludzkie ciało, to pokazując jego piękno, chwalimy Pana i nie ma w tym nic złego. Drugie: ciało jest grzeszne i dlatego należy ograniczyć jego bezpośredni kontakt z rzeczywistością sakralną. Tak postawiony problem – nieco wyjaskrawiony – pozwala nam spokojnie odnieść się do tematu. Oczywiście nikt nie kwestionuje piękna ludzkiego ciała i konieczności dziękowania Panu Bogu za Jego dar. Ciało, samo w sobie, również nie jest grzeszne. Zostało ono uświęcone przez tajemnicę obecności samego Boga – Przedwiecznego Słowa, które „stało się ciałem”. Jednak jego eksponowanie musi być powiązane z pewnymi konwencjami społecznymi, które porządkują nasze życie we wspólnocie. I tak nikt nie ubrałby się „zbyt skromnie” na spotkanie z papieżem. Do teatru nikt nie przyszedłby w krótkich spodenkach, a na pogrzeb kogoś bliskiego w różowym, jaskrawym ubraniu. Poza tą konwencją istnieją jeszcze inne względy – wyczulenie na wrażliwość moralną drugiego człowieka. Jeżeli nasz ubiór mógłby być powodem do zgorszenia, a nawet – w skrajnych przypadkach – do grzechu, nasza współodpowiedzialność za zbawienie drugiego człowieka nakazuje wielką roztropność. Szacunek wobec drugiego i miłość chrześcijańska w perspektywie wspólnej drogi ku życiu wiecznemu również powinny nas mobilizować do owej roztropności.
I w ten sposób dochodzimy do początku naszych rozważań. O pięknie nie decydują zewnętrzne elementy oprawy uroczystości, ale przede wszystkim świadomość małżonków co do istoty rzeczywistości, w którą wkraczają. Właśnie dlatego musi powrócić pytanie: kto dla nas tego dnia jest najważniejszy? Może tylko my sami? Jeżeli ktoś będzie wiedział, co zawieraniu sakramentu małżeństwa dodaje prawdziwego piękna oraz relacja wobec Kogo jest podczas ceremonii najważniejsza, będzie umiał wychwycić tę subtelną granicę. Póki tego nie odkryje, nie będzie w stanie zrozumieć, dlaczego nie wszystko można odkrywać oraz dlaczego nie warto wszystkiego zasłaniać.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








