Zanim kilka słów o sprawiedliwości wymiennej, jedno jeszcze dopowiedzenie na temat sprawiedliwości rozdzielczej, która – przypomnijmy – dotyczy uprawnień jednostek względem grupy. Otóż obowiązuje ona tych, którzy rozdzielają to, co wspólne: zarówno korzyści, jak i ciężary. W innym stopniu dotyczy także wszystkich pozostałych, w tym sensie, aby „byli zadowoleni z tego, co im przypada z dóbr i ciężarów wspólnych”. To właśnie ten element sprawiedliwości, a raczej jej brak, stanowi ważny składnik gier politycznych – wiele haseł i działań rewolucyjnych czy dążących do zmian karmi się niezadowoleniem mas.
Z poziomu regulacji zasad sprawiedliwość wchodzi także w przestrzeń indywidualnej osoby ludzkiej. Tutaj właśnie pojawia się sprawiedliwość wymienna, potocznie nazywana uczciwością. Przedmiotem tego typu sprawiedliwości są wzajemne uprawnienia jednostek, ale także relacje międzyosobowe – w obszarze społeczności, zróżnicowanych grup, różnych narodów. Ten rodzaj sprawiedliwości dotyczy życia i zdrowia – określa w tym względzie wolność rozporządzania swą osobą i pracą. Dotyczy małżeństwa, regulując obowiązki i podział pracy. Obejmuje majątek, gdzie służy ochronie własności prywatnej, zawieraniu i przestrzeganiu umów, ogranicza i sprzeciwia się wyzyskowi i lichwie. Wreszcie sprawiedliwość wymienna ogarnia język i mowę – domagając się dyskrecji, a sprzeciwiając się kłamstwu, obmowie czy plotkom. Ludzi sprawiedliwych, a zarazem uczciwych cechuje także cnota praworządności. Wyraża się ona w chęci życia w społeczeństwie określonym ładem i odrazą do wszystkiego, co temu ładowi zagraża.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









