Logo Przewdonik Katolicki

Ksiądz odpowiada

ks. Jan
Fot.

(...) Tak mi się zdaje, proszę księdza, że mam powołanie kapłańskie. Podoba mi się praca księży. Widzę, jakie są ludzkie potrzeby. Chciałbym być właśnie takim księdzem, który przede wszystkim służy ludziom. Pomaga im w rozmaitych problemach. Organizuje spotkania i prowadzi pracę społeczną. Rozmawiałem o tym ze znajomym kapłanem i on mi raczej odradzał wstąpienie do seminarium....

(...) Tak mi się zdaje, proszę księdza, że mam powołanie kapłańskie. Podoba mi się praca księży. Widzę, jakie są ludzkie potrzeby. Chciałbym być właśnie takim księdzem, który przede wszystkim służy ludziom. Pomaga im w rozmaitych problemach. Organizuje spotkania i prowadzi pracę społeczną. Rozmawiałem o tym ze znajomym kapłanem i on mi raczej odradzał wstąpienie do seminarium. Mówił, że życie księdza wygląda inaczej i że mam się jeszcze zastanowić. Proszę o radę.
Maciej


Muszę przyznać, na podstawie tego, co napisałeś, że podzielam wątpliwości Twego znajomego księdza. Nie wątpię, że kierują Tobą szlachetne pobudki, że masz swoje ideały i wielką chęć służenia Panu Bogu w ludziach. Ale... No właśnie! To „ale” może dotyczyć tylko Twego sposobu opowiadania o swym powołaniu. Może też jednak dotykać istoty Twej motywacji. A wtedy pojawia się duży problem.

Twoja wypowiedź mówi o nastawieniu na służbę ludziom. Na pracę duszpasterską, organizacyjną, na duży kontakt z ludźmi. Świetnie, na pewno takiego kapłana potrzeba w dzisiejszym świecie i na pewno taki kapłan jest bardzo potrzebny ludziom. Jednakże nie może to być podstawowa motywacja i uzasadnienie powołania.

Wezwanie do kapłaństwa jest bowiem przede wszystkim powołaniem do kształtowania głębokiej więzi z Bogiem. Z Jezusem Chrystusem, naszym Panem i Zbawicielem, którego mamy być uczniami i naśladowcami. Zauważ, że apostołowie najpierw doświadczyli bardzo bliskiego kontaktu z Jezusem. Stali się najpierw Jego uczniami, towarzyszami Jego życia. Dopiero potem Jezus posłał ich do innych ludzi.

Dlatego pierwszym i podstawowym powodem wstąpienia na drogę ku kapłaństwu powinna być miłość do Pana Jezusa. Kocham Chrystusa, kocham Boga i dlatego chcę się tym szczęściem, tą miłością dzielić z innymi. Ta cecha znacząco powinna wyróżniać kapłana spośród innych osób. Wielu ludzi pragnie służyć i służy swoim bliźnim. Czasami z wielką wspaniałomyślnością i poświęceniem. Są różne powody, które ich na taką drogę skierowały. Dla księdza natomiast powód może być tak naprawdę tylko jeden – miłość do Boga.

Ksiądz powinien być jak drzewo, zakorzeniony w Chrystusie i z Niego czerpiący siłę i miłość potrzebną do swojej pracy. Dlatego tak istotna jest praca nad nieustannym pogłębianiem swego kontaktu z Bogiem. Sama działalność społeczna w życiu kapłana nie wystarczy. Powinien on przede wszystkim budować przyjaźń z Chrystusem przez modlitwę, przez przystępowanie do sakramentów świętych, przez lekturę Pisma Świętego. Ma przekazywać innym owoce swojej kontemplacji.

Mam nadzieję, że teraz rozumiesz wątpliwości Twego znajomego księdza. Moje zastrzeżenia zresztą też. Nie znam Cię osobiście, dlatego tak bardzo zaakcentowałem konieczność prawdziwej przyjaźni z Bogiem. Jeśli rzeczywiście jest ona w Twoim życiu, to wszystko w porządku. Jeśli jej brakuje, to naprawdę powinieneś przemyśleć decyzję zostania kapłanem.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki