Ronaldinho, czy Ty zawsze lubiłeś bawić się piłką?
Nie zawsze byłem spokojnym chłopcem, ale nie sprawiałem kłopotów swoim rodzicom. Od małego lubiłem grać w piłkę. Czas mijał, a ja ciągle nią żyłem. Kiedy miałem siedem lat, za namową ojca przeszedłem test w klubie Uniao.
Czy to prawda, że Twoja...
Rozmowa z Ronaldinho, piłkarzem FC Barcelona i reprezentacji Brazylii
Ronaldinho, czy Ty zawsze lubiłeś bawić się piłką?
– Nie zawsze byłem spokojnym chłopcem, ale nie sprawiałem kłopotów swoim rodzicom. Od małego lubiłem grać w piłkę. Czas mijał, a ja ciągle nią żyłem. Kiedy miałem siedem lat, za namową ojca przeszedłem test w klubie Uniao.
Czy to prawda, że Twoja mama jest Twoją fanką numer jeden?
– Moja mama kibicowała mi i zawsze mnie wspierała, podobnie jak cała moja rodzina. Ja też jestem wielbicielem mojej mamy i całego rodzeństwa. Jest między nami wielka więź przyjaźni i jedności. To dla nas całkiem naturalne. Chcę wszystkiego, co najlepsze, dla nich, a oni dla mnie. Byłbym zdolny oddać życie za każdego z nich.
Czy nieobecność ojca w jakiś sposób wpłynęła na Twoje życie?
– Z pewnością tak. Bardzo mi go brakuje, jednocześnie czuję jego obecność, co daje mi wielką siłę. Kiedy miałem siedem lat, mój tata, wskazując na mnie, mówił: „On będzie grał w reprezentacji, on będzie wielkim piłkarzem”. Wiele osób mi o tym przypomina i powtarza to. Gdy zamierzam podjąć jakąś decyzję czy wykonać jakieś zadanie, wtedy zastanawiam się, czy mój ojciec chciałby, bym właśnie tak uczynił. Jego nieobecność motywuje mnie do jeszcze większego wysiłku, bym dobrze postępował w życiu.
Nie mieszkasz już na co dzień w Brazylii. Jak się czujesz poza ojczyzną?
– Korzystam ze wszystkiego, co jest. Lubię poznawać nowe rzeczy. Wyjechałem z Brazylii, by poznać świat, rozwijać się nie tylko jako piłkarz, ale także jako człowiek. Sytuacje, które mnie spotykają, wykorzystuję do własnego rozwoju i tylko Pan Bóg wie, na ile mi się to udaje.
Czy marzyłeś kiedyś, że będziesz mistrzem świata?
– Może to zabrzmi dziwnie, ale zawsze o tym marzyłem. Słowa ojca na pewno nie były też dla mnie bez znaczenia. Odpowiadałem mu, że nie marzę o tym, by grać na mistrzostwach świata, ale marzę, by grać i być mistrzem świata. Tak spełniłem jedno ze swoich pragnień i teraz chcę dalej się rozwijać.
Co lubisz robić w wolnych chwilach?
– Drugą pasją w moim życiu jest muzyka. Myślę, że gdybym nie był piłkarzem – choć trudno mi sobie to w ogóle wyobrazić – to poświęciłbym się muzyce. Ponadto zostałem wychowany w rodzinie, która zawsze starała się pomagać innym. Aktualnie jestem zaangażowany w projekt ONZ zwalczający głód na świecie. Myślę, że przez moją pracę mogę pomóc w uświadamianiu ludziom wagi tego ogromnego problemu. Pomaganie bliźniemu jest obowiązkiem każdego człowieka, czy to przez swoją pracę, czy też przez swoją postawę. Każdy musi szukać sposobu, aby pomagać osobom potrzebującym.
Jesteś młodą, ale już bardzo znaną osobą. Wiele osiągnąłeś. Komu najbardziej chciałbyś podziękować za to, kim dzisiaj jesteś?
– Podziękowałbym wielu ludziom, którzy mi pomogli. Mojej całej rodzinie, na którą zawsze mogłem liczyć, ale w sposób szczególny chciałbym podziękować Panu Bogu za zdrowie, którym obdarza nie tylko mnie, ale całą moją rodzinę. Bez tego daru nie mógłbym niczego osiągnąć. Dlatego każdego dnia klękam i dziękuję Mu za opiekę, którą mnie otacza, i za to, co już otrzymałem. Proszę, bym dalej mógł się rozwijać i pomnażać talenty, które od Niego otrzymałem. On jest dla mnie najważniejszy i gdybym mógł, to Jemu przede wszystkim chciałbym podziękować; wszystko co mam, to Jego dar dany darmo.
Na podstawie „Missao joven”
(nr 213, lipiec 2006)
tłumaczył ks. Robert Domina
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











