17 lipca - 22 lipca

Poniedziałek, 17 lipca

Iz 1,11-17; Mt 10,34-11,1

Nie przynoszę pokoju



Deklaracja Jezusa o celu Jego misji może szokować. Nie oznacza to jednak, że Mistrz z Nazaretu chce doprowadzić do rozpadu ludzkiej wspólnoty. Przyjęcie Jego nauki o królestwie może oznaczać odrzucenie przez wspólnotę, do której się należało. Królestwa nie buduje się w pełnym politycznej poprawności...
Czyta się kilka minut

Poniedziałek, 17 lipca

Iz 1,11-17; Mt 10,34-11,1

„Nie przynoszę pokoju”

Deklaracja Jezusa o celu Jego misji może szokować. Nie oznacza to jednak, że Mistrz z Nazaretu chce doprowadzić do rozpadu ludzkiej wspólnoty. Przyjęcie Jego nauki o królestwie może oznaczać odrzucenie przez wspólnotę, do której się należało. Królestwa nie buduje się w pełnym politycznej poprawności salonowym dialogu. Przeciwnie, budowanie oznacza podjęcie walki z wygodnymi przyzwyczajeniami, stereotypami, pragnieniem pokoju za wszelką cenę. Jest to walka na śmierć i życie, w której wszelka bezczynność oznacza wsparcie dla antykrólestwa. Trzeciej drogi nie ma.

Wtorek, 18 lipca

bł. Szymona z Lipnicy

Iz 7,1-9; Mt 11,20-24

„Biada tobie!”

Przyzwyczajonym do słodkiego oblicza Pana Jezusa nie w smak podobne sceny. Dobry Pasterz wyraźnie grozi mieszkańcom galilejskich miast. Chodzi mu o złe i opaczne spojrzenie na dobro, którego doświadczają. W ocenie misji Jezusa woleli kierować się własną, skażoną grzechem oceną. W działającym cuda i nauczającym Proroku woleli widzieć syna prostego cieśli. Mądrość słowa życia nie stała się dla nich okazją do zmiany sposobu myślenia, lecz do zawistnego zdumienia pełnego podejrzliwości.Takie złe spojrzenie potrafi zniszczyć każde dobro. Także dzisiaj działa cuda. Jeśli tego nie dostrzegamy, może powinniśmy wyostrzyć zmysły.

Środa, 19 lipca

Iz 10,5-7.13-16; Mt 11,25-27

„Wysławiam Cię, Ojcze”

Mądrość i roztropność, choć ułatwiają nam życie, mogą również stać się przeszkodą dla Bożego działania w nas. Dzięki łasce Bożej coraz liczniejsi potrafią dostrzec Jego moc i mądrość. Radością Jezusa jest fakt, że Miłosierny Ojciec zechciał objawić siebie wszystkim, nawet najmniejszym, w zrozumiałym dla wszystkich języku ofiarnej miłości. Nie jest ważne, czy jest się wykształconym, czy analfabetą. Ważne, by znać alfabet miłości. Misja Syna cała się na nim koncentruje. Myśmy poznali i uwierzyli Miłości.

Czwartek, 20 lipca

bł. Czesława

Iz 26,7-9.12.16-19; Mt 11,28-30

„Słodkie jarzmo”

Wcielone Słowo dobrze poznało trud ludzkiej egzystencji zarówno w prowincjonalnym Nazarecie, jak i w wielkim mieście Jerozolimie. Poznało trud pracy prostego rzemieślnika, rybaka i wędrownego nauczyciela. Jezus zna troski człowieka, dlatego nie tylko mami obietnicą przyszłego królowania, ale zachęca do szukania już teraz u Niego pociechy, rady i pomocy w codziennych strapieniach. Przyjęcie jarzma Ewangelii nie oznacza, że nasze życie zmieni się w koszmar wielu religijnych zakazów. Przeciwnie, odrzucenie tego jarzma może sprawić, że stracimy zupełnie orientację i zaczniemy szukać pociechy i pomocy tam, gdzie na pewno jej nie ma.

Piątek, 21 lipca

Iz 38,1-6; Mt 12,1-8

„Miłosierdzia pragnę!”

Post miał być wyrazem wierności Bogu. W ustach zgorszonych moralistów stał się oskarżeniem. Jezus zachęca ich, aby miast koncentrować się na wyrzeczeniach, zwrócili uwagę na potrzebujących wsparcia. Łatwiej odmówić sobie cukierka w Wielkim Poście i kiełbasy w piątek, niż pomóc potrzebującemu sąsiadowi, nielubianej koleżance w pracy, zaangażować się w działalność społeczną. Zapewne pożyteczne jest ćwiczenie woli przez zachowywanie postu, wydaje się jednak, że o wiele pożyteczniejsza jest walka z własnym egoizmem przez uczynki miłosierdzia. W przeciwnym razie doskonale ukształtowana wola może posłużyć jedynie do ugruntowania egoizmu.

Sobota, 22 lipca

św. Marii Magdaleny

2 Kor 5,14-17; J 20,1.11-18

„Widziałam Pana i to mi powiedział!”

Maria Magdalena przy pustym grobie powtarza zasłyszane plotki o wykradzionym nocą ciele Jezusa. Taka była oficjalna wersja uczonych w Piśmie i faryzeuszy, rozpowiadana przez żołnierzy. Kobieta tak jest pochłonięta tą myślą, że nie rozpoznaje w spotkanym człowieku Jezusa myśląc, że to ogrodnik. Dopiero wypowiedziane imię budzi ją ze snu pozorów. Nie ma Go tu – zmartwychwstał, jak zapowiedział. Często szukamy Jezusa w pustym grobie. Tymczasem nie wystarczy pusty grób, trzeba jeszcze przeżyć osobiste spotkanie ze Zmartwychwstałym. Wtedy dopiero można z radością nieść Go innym.

Rozważania na dzień powszedni są przygotowywane wspólnie z miesięcznikiem homiletycznym „Biblioteka Kaznodziejska”, rok założenia 1906

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2006