Wyrzysk - ciekawe miasto prowincjonalne (cz. II)

Echa konkursu: Pamiętamy. Wielkie historie naszych małych ojczyzn. Ludzie losy miejsca



Fragmenty nagrodzonej pracy konkursowej Część II



Miasteczka prowincjonalne tworzą swoisty klimat znany choćby z twórczości Brunona Schulza, mając przy tym, wbrew pozorom, swą bogatą historię. Podobnie jest z Wyrzyskiem, leżącym w południowej części...
Czyta się kilka minut

Echa konkursu: „Pamiętamy. Wielkie historie naszych «małych ojczyzn». Ludzie – losy – miejsca”

Fragmenty nagrodzonej pracy konkursowej Część II

Miasteczka prowincjonalne tworzą swoisty klimat znany choćby z twórczości Brunona Schulza, mając przy tym, wbrew pozorom, swą bogatą historię. Podobnie jest z Wyrzyskiem, leżącym w południowej części Wysoczyzny Krajeńskiej, w pasie Pradoliny Toruńsko-Eberswaldzkiej.

Czy jacyś słynni ludzie wywodzą się z Wyrzyska lub tutaj mieszkali? Owszem. Wymieńmy na przykład Władysława Andersa, późniejszego generała i polityka, dowódcę Armii Polskiej na Wschodzie, który w latach dwudziestych i trzydziestych XX w. przyjeżdżał tutaj do swoich rodziców. Ojciec Władysława, Albert, był administratorem miejscowej stadniny koni prowadzonej na potrzeby wojska. Przyszły generał spod Monte Cassino z pasją oddawał się jeździe konnej. Obecnie w dworku zwanym „Andersówką” ma siedzibę Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury.

W Wyrzysku, w roku 1912 urodził się Wernher baron von Braun, niemiecki konstruktor bojowych pocisków rakietowych „V”. Od 1948 r. przebywał w USA; był konstruktorem rakiety „Saturn”. Postać z pewnością kontrowersyjna, ale wymienić ją wypada.

Nie można też nie wspomnieć o Michale Mędlewskim, pisarzu i poecie mieszkającym przez długie lata w Wyrzysku, czerpiącym inspiracje z kultury chrześcijańskiej, członku Związku Literatów Polskich. Jest on autorem m.in. takich książek, jak: „Stacjonata”, „Ogień z nieba”, „Ściana gniewu”. Zmarł w roku 1997.

Na „szerokie wody” wypłynął też nieżyjący od roku 1998 profesor Lech Janicki, rodowity wyrzyszczanin, człowiek niezwykłej wiedzy, erudycji i dobroci, długoletni dyrektor Instytutu Zachodniego w Poznaniu.

W centrum Wyrzyska od kilkunastu lat stoi nowy most im. Ludwika Muzyczki. Patron budowli to ostatni przedwojenny, bardzo aktywny starosta powiatu wyrzyskiego, działacz Związku Strzeleckiego, a później, w czasie wojny, członek Komendy Głównej Armii Krajowej, uczestnik powstania warszawskiego.

Armii Polskiej w darze!

Spośród „sław” wizytujących Wyrzysk, warto wymienić choćby Naczelnika Państwa, Marszałka Józefa Piłsudskiego, który przebywał tu 19 lipca 1921 r., lustrując powiaty wielkopolskie. Inny nietuzinkowy gość: 15 listopada 1936 r. do Wyrzyska przybył Marszałek Polski Edward Rydz-Śmigły. Uczestniczył tu w głośnej uroczystości przekazania wojsku ufundowanych przez społeczeństwo powiatu szesnastu ciężkich karabinów maszynowych wraz z wózkami amunicyjnymi i końmi. Fakt ten dał asumpt do patriotycznej manifestacji, która – jak podawał ówczesny „Dziennik Bydgoski” – zgromadziła na stadionie ok. 40 tysięcy osób.

Była to z pewnością jedna z najważniejszych kart w ciekawych dziejach Wyrzyska.

Opisywana w konkursowej pracy wyrzyska zbiórka pieniędzy na dozbrojenie Wojska Polskiego odbija się szerokim echem w ówczesnej prasie. Również „Przewodnik Katolicki” dwukrotnie wzmiankował o doniosłym wydarzeniu! W numerze 47. czasopisma z dnia 22 listopada 1936 roku odnajdujemy komunikat:

„Całej Polsce jest już wiadomym, że powiat wyrzyski wspólnym wysiłkiem potrafił zebrać 96 tys. złotych i przeznaczyć je w postaci broni dla dywizji bydgoskiej. Marszałek Polski Śmigły-Rydz, ceniąc ten zbiorowy wysiłek zapowiedział swój przyjazd. Wyrzysk gościć będzie jako pierwszy Marszałka Polski!” (Rydz-Śmigły otrzymał buławę marszałkowską dnia 11 listopada 1936 – przyp. AG).

Relacja z patriotycznej uroczystości ukazała się w 48. numerze tygodnika:

„Marszałek Śmigły-Rydz przyjechał do Wyrzyska! Po Mszy polowej, odprawionej przez ks. biskupa Laubitza, starosta oraz przedstawiciele gmin wiejskich i miejskich pow. wyrzyskiego wręczyli marszałkowi honorowe dyplomy obywatelstwa. Następnie ofiarowano dywizji bydgoskiej 16 karabinów maszynowych oraz 16 granatników wraz z końmi i uprzężą. Marszałek Śmigły-Rydz wygłosił przemówienie, w którym podziękował za ten zbiorowy wysiłek, który powstał samorzutnie”.

wyszukał AG

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2006